Śmierć czeka. Wpuścić?

O tym, czy należy ratować życie za wszelką cenę, o najlepszym miejscu do umierania i o dylematach etycznych związanych z rozwojem medycyny mówi dr Dariusz Kuć.

Agnieszka Huf: 28 lutego obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Chorób Rzadkich. Co to za choroby?

Dr Dariusz Kuć: Choroby rzadkie występują z częstotliwością poniżej 5 osób na 10 tys. mieszkańców. Czy to oznacza, że chorych jest mało? Nie, ponieważ tych chorób są tysiące. Szacuje się, że od 5 do 10 proc. populacji cierpi na którąś z chorób rzadkich, w Polsce to mogą być dwa, a nawet trzy miliony osób. Większość to wady genetyczne, wrodzone, które ujawniają się w wieku dziecięcym. Niektóre diagnozujemy prenatalnie, inne zaraz po narodzinach, jeszcze inne ujawniają się dopiero po kilku latach. Kiedyś większość tego typu chorób oznaczała wyrok śmierci. Dziś dzięki postępowi medycyny ratujemy dzieci, które wcześniej nie miały szans na przeżycie. To jednak rodzi dylematy etyczne…

Jakie?

Z jednej strony ten postęp medycyny jest zbawienny, bo mamy coraz nowsze leki, które powodują, że… Chciałbym powiedzieć, że pozwalają nam wyleczyć chorobę, ale zazwyczaj tak nie jest. Leki przedłużają życie pacjenta – czasem jest to dłuższe życie w dobrym komforcie, ale bywa, że życie jest co prawda dłuższe, ale przepełnione cierpieniem. I to jest dylemat etyczny – na ile powinniśmy przedłużać życie, wiedząc, że pacjent będzie w związku z tym dłużej cierpiał. Przed tym dylematem stają pacjenci, ale i ich rodzice, lekarze, bioetycy, prawnicy…

Czy da się określić, gdzie jest granica, do której powinniśmy walczyć o kolejne dni?

W nasze życie wpisana jest nieuchronność śmierci: skoro się urodziłem, to także umrę. Moment umierania dzięki medycynie możemy odsunąć w czasie, ale za to wydłużanie życia płacimy określoną cenę. To może być cena cierpienia fizycznego – bólu, duszności; psychicznego – lęku, strachu. To może być też cena poświęcenia rodziny opiekującej się chorym, cena ekonomiczna – koszt bardzo drogiej terapii, która niekoniecznie przyniesie oczekiwany efekt. Pamiętam dziecko kilkanaście razy wyjeżdżające do USA na specjalną terapię, która okazała się nieskuteczna. Kiedy zmarło, rodzice zaczęli się zastanawiać, czy całe życie ich pociechy nie sprowadziło się do unikania śmierci. Zawsze płacimy cenę za przedłużanie życia – pytanie, jak wiele jestem w stanie zapłacić, żeby było ono dłuższe. Na to nie ma jednej odpowiedzi.

Jak wydłużanie życia za wszelką cenę ma się do eutanazji?

To są dwie zupełnie różne sprawy. Mamy prawo do rezygnacji z uporczywej terapii. W Polsce definiowana jest ona jako stosowanie procedur medycznych w celu podtrzymania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które przedłuża jego umieranie, wiążąc się z nadmiernym cierpieniem lub naruszeniem godności pacjenta. Odstąpienie od uporczywej terapii to przywrócenie naturalnego procesu umierania. Jeśli za wszelką cenę wdrażamy działania terapeutyczne, w nienaturalny sposób próbujemy zatrzymać śmierć, „hibernować” ją – ona przecież i tak nadejdzie! Nie możemy sprawić, żeby pacjent nie umarł. Odstąpienie od uporczywej terapii to rezygnacja z procedur, które co prawda wydłużają życie pacjenta, ale dodają mu cierpienia. Czy naszą intencją jest wtedy śmierć pacjenta? Nie! Naszą intencją jest nieprzedłużanie umierania i niedodawanie mu cierpienia i bólu. A w przypadku eutanazji celem lekarza jest właśnie śmierć pacjenta, która jest narzędziem do skrócenia cierpienia. Rezygnując z uporczywej terapii, liczymy się z tym, że pacjent może umrzeć, kiedy przestaniemy stosować środki przymnażające mu cierpienia. Ale jeśli nie umrze, to świetnie – to jest nasz sukces! Natomiast kiedy mimo zastosowanej eutanazji pacjent nie umrze, to uznaje się to za niepowodzenie medyczne – jedynym celem tego działania jest śmierć chorego. Te różnice są bardzo trudne do zrozumienia bez sięgnięcia do pojęcia sumienia, duchowości – nie da się w medycynie opierać tylko na procedurach, nie patrząc na intencje.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8