Nie wszystko zależy od nas

– Największą pokusą św. Jana Marii Vianneya było to, żeby opuścić Ars – mówi ks. Wojciech Torchalski, kustosz sanktuarium w Mzykach.

Jakub Jałowiczor: Chłopak, któremu ledwie udało się skończyć seminarium, trafia do miejscowości, w której nie ma co myśleć o poważniejszej pracy duszpasterskiej. I staje się kaznodzieją, do którego zjeżdżają tłumy. Czy św. Jan Maria Vianney jest przykładem kariery od zera do bohatera?

Ks. Wojciech Torchalski: Nigdy tak o nim nie myślałem, bo wydaje mi się, że sam św. Jan Maria nie myślałby o sobie jako o człowieku, który robi jakąkolwiek karierę. Modlitwa jego autorstwa: „Kocham cię, o Boże mój” pozwala go zrozumieć. Mówi ona, że główną motywacją jego działania jest miłość, którą odkrył. Kiedy pierwszy raz przyszedł do Ars, czyli do miejsca, w którym nikt nie chciał posługiwać, ucałował ziemię. I to nie był pusty gest, bo prawie nikt tego nie widział, ale znak tego, że proboszcz pokochał to miejsce, bo kochał Pana Boga, który go tam wysłał. Nie wiem, czy można na to patrzeć jak na sukces „od zera do milionera”. Może tak, choć św. Jan Maria Vianney nie czułby się dobrze, gdybyśmy tak o nim mówili.

Przywiązanie do miejsca, do którego został posłany, to coś, co może być wzorem dla księży obejmujących parafie?

Jak najbardziej, ale nie przywiązanie do miejsca, a miłość do miejsca. To ważna różnica. Jeśli spojrzymy na życiorys świętego proboszcza, to jego największą pokusą było to, żeby Ars opuścić. Chciał odejść z miłości do Ars i jego mieszkańców, bo uważał, że się nie nadaje, żeby tam być proboszczem, i więcej zdziała, kiedy się zamknie w klasztorze i poświęci modlitwie. Można mówić raczej o przywiązaniu parafian, którzy pilnowali swojego proboszcza, żeby przypadkiem nie zrealizował tego pragnienia i ich nie opuścił. To jest wzór dla księży i dla innych osób, żebyśmy pokochali ten czas, miejsce, ludzi, wśród których nas Pan Bóg postawił. Jeżeli nie będziemy ich kochali, życie będzie nam uciekać między palcami.

Czy były momenty, kiedy św. Jan Maria chciał odejść nie z miłości, ale dlatego, że miał dość?

Było mnóstwo chwil, kiedy przeżywał wielkie trudności. Posądzano go o różne rzeczy, łącznie z tym, że miał nieślubne dziecko. Nigdy na to nie reagował, przyjmował wszystko w duchu pokuty. To kolejny element, który pozawala nam zrozumieć świętego proboszcza z Ars. Gdy był obciążony fizycznie czy psychicznie, ofiarowywał to za swoich parafian i penitentów; sam podejmował tę pokutę. Może na swój sposób starał się przyjmować jako dar to, że żyje zniesławiany.

Która historia z życia św. Jana Marii Vianneya Księdza dotyka?

Trudno mi wybrać jedną historię. Może warto wspomnieć o podróżach proboszcza z Ars do innych parafii, przy różnych okazjach. Szedł piechotą po kilkanaście kilometrów. Mówił potem o tym, że nie było to dla niego żadne obciążenie. Zdawało mu się, że trasa była krótka i lekka, bo poświęcał się modlitwie. On był cały czas w kontakcie z Panem Bogiem. Choć kochał adorację i szedł do kościoła, kiedy tylko było to możliwe, to nawet gdy z niego wychodził, zostawał przy Panu Bogu i przeżywał Jego obecność.

W jaki sposób ksiądz z Ars może być wzorem dla ludzi, którzy nie są duchownymi?

Jan Maria Vianney pokazuje pewną hierarchię wartości. Jeśli stawiamy Pana Boga i jego miłość na pierwszym miejscu, kiedy to jest źródło, z którego wypływają wszystkie inne relacje i decyzje, jesteśmy w stanie wiele rzeczy przeprowadzić właściwie. Mówił pan, że proboszcz z Ars miał trudności ze zdawaniem egzaminów w seminarium, jego życie było trudne także ze względu na rewolucję francuską. To pokazuje, że nie warunki życia, nawet nie nasze osobiste predyspozycje, ale współpraca z łaską jest w stanie sprawić, że osiągniemy trudne cele, do których nas Pan Bóg przeznacza. Trudności w życiu rodzinnym, w porozumieniu z innymi mogą wynikać z naszych wad czy innych przyczyn, przez które jesteśmy uciążliwi dla otoczenia. Święty Jan Maria Vianney pokazuje, że nie wszystko zależy od naszego charakteru, wiedzy czy umiejętności. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9