System ochrony dzieci

Kościół katolicki jest jedyną instytucją w Polsce, która wypracowała system przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich.

Przedstawiciele różnych instytucji zajmujących się problemem pedofilii w Kościele przedstawili swoją działalność podczas sesji „Budowa w Kościele w Polsce systemu przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich”. Odbyła się ona 13 stycznia w Warszawie. Z ich wypowiedzi wyłania się obraz nie pojedynczych, nieskoordynowanych inicjatyw różnych podmiotów, lecz spójny system przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich przez duchownych oraz pomocy pokrzywdzonym.

System

Zmiana stosunku do zbrodni pedofilii następowała w Kościele przez wiele lat. Jako pierwszy globalny charakter kryzysu w tej sferze dostrzegł Jan Paweł II, który podjął szereg działań, aby go pokonać. Jednak szło to opornie. Co prawda istnieją specjalne dokumenty i przepisy Stolicy Apostolskiej, a także wytyczne na poziomie episkopatów krajowych wskazujące sposoby postępowania, ale nie zawsze były one stosowane. Zdaniem o. Adama Żaka SJ, koordynatora KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, zmianę stosunku do tego problemu wymusiło ujawnianie przypadków skandali pedofilskich z udziałem duchownych oraz naciski Stolicy Apostolskiej. W Polsce doprowadziło to do powstania całościowego systemu. – Nie chodzi o to, aby chronić dzieci przed księżmi, lecz o stworzenie systemu, który zapewnia bezpieczne środowisko w Kościele dla każdego, kto w nim jest czy na jego rzecz pracuje – podkreśla o. Żak.

System składa się z czterech podstawowych elementów funkcjonujących na poziomie diecezji: delegatów, duszpasterzy, kuratorów oraz odpowiedzialnych za prewencję. Obecni są oni w każdej polskiej diecezji, a także w zakonach. W skali ogólnopolskiej przeciwdziałaniem pedofilii i koordynowaniem tych działań zajmuje się delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, którym jest obecnie prymas Polski abp Wojciech Polak, a jego organem wykonawczym jest biuro delegata KEP, którym kieruje ks. Piotr Studnicki. Kolejną instytucją powołaną przez episkopat jest Fundacja św. Józefa KEP, która finansuje konkretne przedsięwzięcia na rzecz ofiar. Z drugiej strony istnieją podmioty powołane nie przez episkopat, które pracują na rzecz pokrzywdzonych małoletnich w różnych wymiarach, np. Centrum Ochrony Dziecka, Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego czy inicjatywa osób świeckich Zranieni w Kościele.

Delegaci, kuratorzy

Centralne miejsce w systemie zajmują delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży, czyli przedstawiciele Kościoła, do których mogą zgłaszać się osoby pokrzywdzone. Delegatów wyznacza biskup diecezjalny lub przełożony zakonny. Obecni są w każdej polskiej diecezji i zakonie męskim, a kontakt do nich jest dostępny na stronie internetowej diecezji, choć – jak przypomina o. Żak – o jego upublicznienie trzeba było się upominać, co wskazuje, że budowa systemu wymagała dużo wysiłku i przezwyciężania niezrozumienia.

– Praca delegata w diecezji polega na pełnym zrozumienia podejściu do osoby wykorzystanej. Ona doświadczyła dramatu, którego my nie jesteśmy w stanie zrozumieć, możemy jedynie spróbować współodczuwać. Pierwsze spotkanie z wykorzystaną osobą jest ważne, aby nie doprowadzić do tzw. powtórnego zranienia, wtórnej wiktymizacji – tłumaczył ks. Piotr Odziemczyk, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w archidiecezji warszawskiej. Jego słowa oddają diametralną zmianę nastawienia do problemu, jaka zaszła w Kościele w ostatnich latach. W przypadku pedofilii obecnie Kościół na pierwszym miejscu stawia troskę o ofiary, a nie ochronę księży.

Ksiądz Odziemczyk, który pełni tę funkcję od pięciu lat, opowiadał, na czym konkretnie polega praca delegata. Jako przedstawiciel biskupa pierwszy przyjmuje zgłoszenie o wykorzystaniu nieletniego przez osobę duchowną. Co ważne, nie jest odbierana od zgłaszającego żadna przysięga tajności. Po przyjęciu informacji prowadzi wstępne dochodzenie kanoniczne, którego celem jest zbadanie faktów, okoliczności, zebranie dowodów, zgromadzenie dokumentacji i na końcu stwierdzenie, czy istnieje prawdopodobieństwo przestępstwa. Niezależnie od tego ostatniego sprawa jest przekazywana do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, która ją bada i podejmuje dalsze decyzje. Cała ta procedura jest bardzo szczegółowo opisana w specjalnych wytycznych episkopatu.

Na początku w archidiecezji warszawskiej w biurze delegata pracowały dwie osoby (delegat i duszpasterz), obecnie doszły dwie następne. Jak tłumaczy ks. Odziemczyk, wynika to ze zwiększonej liczby zgłoszeń w roku 2019 po emisji filmów braci Sekielskich, faktu, że do delegata w Warszawie zgłaszane są też przypadki z innych diecezji, wreszcie z potrzeby prowadzenia prewencji i profilaktyki wśród księży i świeckich odpowiedzialnych za wspólnoty kościelne. Jedną z nowych osób zatrudnionych w biurze delegata jest kobieta, która odbiera zgłoszenia od pokrzywdzonych dziewczynek, gdyż łatwiej im rozmawiać z nią niż z księdzem.

W każdej diecezji są też kuratorzy, których zadaniem jest nadzorowanie ograniczeń nałożonych na danego kapłana w czasie dochodzenia, odbywania kary, a także po jej zakończeniu.

Duszpasterze

W diecezjach i zakonach powołani zostali także duszpasterze osób pokrzywdzonych. – Oprócz zranień w sferze psychicznej, które noszą w sobie osoby wykorzystane seksualnie, nie mniej bolesne są zranienia w sferze duchowej, choć nie zawsze uświadamiane – tłumaczy ks. Łukasz Knieć, który jest duszpasterzem osób pokrzywdzonych w diecezji opolskiej. Dlatego potrzebni są duszpasterze, którzy towarzyszą wykorzystanym w sferze duchowej. Często pokrzywdzeni zadają sobie pytanie, czy Pan Bóg jest rzeczywiście dobry, skoro ze strony kapłana spotkała ich tak wielka krzywda. Odpowiedzią jest odejście od Kościoła. Zadaniem duszpasterza jest spotkanie się z nimi jak człowiek z człowiekiem, troska o te osoby, modlitwa za nie – podkreśla ks. Knieć. Dlatego duszpasterze organizują np. wspólne modlitwy, dzień pokuty za grzechy wykorzystania małoletnich.

Wkrótce ruszy strona internetowa www.wspolnotazezranionymi.pl, która ma być miejscem tworzenia z osobami świeckimi wspólnoty, miejscem brania odpowiedzialności za ból pokrzywdzonych. – Spotykam w osobach zranionych w Kościele wielki ból, który w sobie noszą. Jednocześnie mają wielką siłę do tego, aby zawalczyć, zatroszczyć się o siebie, o to, co w nich duchowe. Mam wrażenie, że w tej ich sile, mimo kruchości, jaką w sobie noszą, jest ogromna nadzieja, wierzę, że w Kościele tę nadzieję odnajdą – stwierdził ks. Knieć.

Fundacja św. Józefa

Episkopat powołał też instytucję, której celem jest pomoc osobom poszkodowanym oraz zapobieganie przestępstwom wykorzystywania seksualnego. Fundacja św. Józefa KEP rozpoczęła działalność na początku 2020 r. W ciągu pierwszego roku funkcjonowania wydała blisko 700 tys. zł na finansowanie pomocy terapeutycznej, psychologicznej, prawnej, edukacyjnej i stypendialnej na rzecz osób wykorzystanych seksualnie. Rozeznaniem potrzeb tych osób i konkretną pomocą zajmują się koordynatorzy mianowani przez biskupów w każdej diecezji.

Członkini zarządu Fundacji Marta Titaniec wskazała pięć głównych obszarów jej działań. Po pierwsze – wsparcie finansowe indywidualnych terapii dla osób pokrzywdzonych oraz terapii długotrwałych, gdy pomimo udzielonego wsparcia dana osoba potrzebuje dalszej pomocy terapeutycznej. Fundacja pomaga też osobom mającym trudności w skontaktowaniu się z daną diecezją w celu uzyskania takiej pomocy. Kolejne obszary jej działalności to współfinansowanie Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie, którego zadaniem jest działalność szkoleniowa w tematyce związanej z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich, a także dofinansowanie rozwoju profesjonalnego osób pracujących w instytucjach kościelnych i pomagających osobom pokrzywdzonym. Głównie są to osoby świeckie, którym Fundacja opłaca studia lub studia podyplomowe w celu zwiększenia ich kompetencji. Czwarty obszar działania polega na dofinansowaniu systemu pomocy, np. regionalnego punktu wsparcia osób pokrzywdzonych w Poznaniu, inicjatywy Zranieni w Kościele i Fundacji Towarzyszenia Rodzinie z Krakowa. Ostatnią sferą jest finansowanie szkoleń np. dla księży kuratorów.

Warto podkreślić, że środki na działalność Fundacji pochodzą ze składek duchownych: każdy ksiądz wpłaca rocznie 150 zł, a biskup 2 tys. zł. – Wszystkie diecezje w 2020 r. wpłaciły wskazaną składkę na fundację, obecnie spływają środki za rok 2021, a także od darczyńców indywidualnych – ujawniła M. Titaniec.

Centrum Ochrony Dziecka

Mówiąc o kształcie systemu przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich przez duchownych, trzeba cofnąć się do roku 2013. To wówczas episkopat powołał o. Adama Żaka SJ na koordynatora KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Nie ulega wątpliwości, że jest on jedną z głównych osób w Polsce zaangażowanych w to dzieło, a także jednym z twórców systemu. W 2014 r. przy Akademii Ignatianum w Krakowie powstało Centrum Ochrony Dziecka, którego dyrektorem jest właśnie o. Żak. Centrum przeszkoliło ok. 6 tys. osób w tematyce związanej z wykorzystywaniem małoletnich, opracowuje też programy prewencji, z których korzystają np. seminaria duchowne. Centrum prowadzi również studia podyplomowe: „Profilaktyka przemocy seksualnej wobec dzieci i młodzieży”. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8