W największych miastach kraju trwają protesty społeczne związane z dramatyczną sytuacją ekonomiczną.
Rząd tego bliskowschodniego kraju ogłosił, że nie jest w stanie wypełnić zobowiązań finansowych wobec zagranicznych wierzycieli. Dług publiczny Libanu wynosi około 77 mld euro, co odpowiada 150 proc. produktu krajowego brutto. Kryzys w Libanie rozpoczął się w 2011 roku. Duży wpływ na jego pogłębienie miało przyjęcie ponad miliona uchodźców uciekających przed wojną w Syrii.
Problemy ekonomiczne kraju wywołały już manifestacje, do których dochodziło w październiku ubiegłego roku. Ludzie protestowali przeciwko korupcji oraz podwyżce cen. Złożono wtedy obietnice, których nie można było dotrzymać. Mówi prof. Luigi Serra z Uniwersytetu w Neapolu.
Serra – Liban stał się sceną wielu ludzkich dramatów
„Sytuacja w Libanie wpisuje się w czarny scenariusz wielu krajów basenu Morza Śródziemnego. Jest on wypełniony trudnościami, kryzysami oraz tragediami związanymi chociażby z bolesnymi podróżami milionów osób, z których wiele pochłonęły morskie fale. Kraj stał się sceną wielu ludzkich dramatów – powiedział prof. Serra. – Do niedawna stanowił na całym obrzarze Bliskiego Wschodu wybrzeże wolności, spokoju, względnie demokratycznego ładu, był przykładem solidarności z uchodźcami. Problemy Libanu wynikają także z tego, że był otoczony wieloma krajami rządzonymi przez reżimy i dotkniętymi terroryzmem.“
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią.
Dla lokalnych chrześcijan kluczowym problemem jest dziś przetrwanie pod względem finansowym.
Powinno Jej się oddać honory królewskie, bo Ona prowadzi nas do swojego Syna.