Podwójna śmierć ks. Josefa Toufara

Historia ks. Josefa Toufara jest wstrząsająca nie dlatego, że komuniści okrutnie zamęczyli prawego człowieka. Takich było wielu. Najbardziej niezwykłe jest w niej doświadczenie Hioba, które staje się udziałem czeskiego kapłana. Świadcząc o Bogu objawiającym się niezwykłymi znakami w małym wiejskim kościele, skazuje się on na śmierć.

Z przejęciem i wzruszeniem czytałem książkę dziennikarza i poety, autora popularnych audycji historycznych dla czeskiego radia, Miloša Doležala, „Jakby nam już dzisiaj przyszło umrzeć”, opisującego życie i śmierć ks. Josefa Toufara.

Znałem jego historię, gdyż jako pierwszy spośród polskich dziennikarzy opisałem ją na łamach „Gościa” na podstawie opracowania, które powstało w czeskim Urzędzie Dokumentacji i Ścigania Zbrodni Komunistycznych. Otrzymaliśmy przekład książki, która stała się wydarzeniem w Czechach. Wydał ją IPN w świetnym tłumaczeniu bohemisty, a niegdyś naszego kolegi redakcyjnego – Andrzeja Babuchowskiego.

Podwójna śmierć ks. Josefa Toufara

Miloš Doležal: "Jakby nam już dzisiaj przyszło umrzeć" tłum. Andrzej Babuchowski, wyd. IPN, Warszawa 2018, ss. 504.

Doležal, zafascynowany biografią księdza i dramatycznymi okolicznościami jego śmierci, przeprowadził staranne dziennikarskie śledztwo, którego drobiazgowości i wnikliwości nie powstydziłby się żaden profesjonalny prokurator. Szukał dokumentów, ale przede wszystkim ludzi, którzy mogliby mu dopowiedzieć to, o czym dokumenty milczą. Dotarł praktycznie do wszystkich żyjących świadków życia ks. Toufara, zarówno jego rodziny, parafian, jak również funkcjonariuszy czechosłowackiej bezpieki, którzy – jak się okazało – nie stracili nagle pamięci i przekazali wiele interesujących szczegółów w tej sprawie. Udało mu się także dotrzeć do wielu unikatowych fotografii, zarówno zamęczonego kapłana, jego bliskich, jak i jego katów. Wszystkie są starannie reprodukowane w polskim wydaniu, a także opatrzone odpowiednimi przypisami, wyjaśniającymi kontekst tamtych wydarzeń.

Proboszcz z Czychoszczy

Ksiądz Toufar był proboszczem w Czyhoszczy, małej miejscowości na Wyżynie Czesko-Morawskiej. Niczym nie wyróżniał się wśród innych kapłanów diecezji Hradec Králové, do której parafia należała. Był pobożnym, lubianym przez parafian księdzem, wiernym swemu biskupowi, dlatego trzymającym się z daleka od montowanej przez bezpiekę Akcji Katolickiej. W sprawach politycznych się nie wypowiadał i nie był notowany jako przeciwnik władzy. Wszystko zmieniło się 11 grudnia 1949 r., w trzecią niedzielę Adwentu. Wtedy ks. Toufar odprawiał poranną Mszę Świętą. W kazaniu mówił o tajemnicy obecności Boga w ludzkim życiu. Kiedy powiedział: „Tutaj, w tabernakulum, jest nasz Zbawiciel”, zgromadzeni dostrzegli, że krzyż stojący na tabernakulum wyraźnie się zakołysał, jakby potwierdzając jego słowa. Kapłan tego nie zauważył. Jednak po Mszy św. przyszli do niego parafianie, którzy opowiedzieli o tym, co widzieli. W książce znajdują się ich zeznania, jakie złożyli w śledztwie toczonym w sprawie poruszenia się krzyża w Czyhoszczy. Spisane są więc przez wrogów Kościoła, a jednak żadna z tych osób nie miała wątpliwości, że krzyż się rzeczywiście zakołysał w sposób absolutnie nienaturalny.

W następnym tygodniu ks. Toufar odniósł się do tamtych wydarzeń w czasie kazania. Mówił, że pochylenie krzyża było znakiem obecności Boga w liturgii. Wieść o wydarzeniach w Czyhoszczy obiegła cały kraj. Do kościoła przybywali ludzie nie tylko z okolicy, ale również z wielu innych regionów kraju. Przyjechał także watykański dyplomata ks. Ottavio de Liva z nuncjatury w Pradze.

Sprawa nabrała wymiaru politycznego. W styczniu 1950 r. „cudem w Czyhoszczy” zajęło się Biuro Polityczne KC KPCz. Prezydent państwa i szef partii Klement Gottwald zdecydował, że Toufar ma być aresztowany, a cała sprawa będzie wykorzystana do rozpętania nagonki przeciwko Kościołowi oraz Watykanowi.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9