Jemen: Nie wolno nam dzisiaj milczeć

„Wszyscy jesteśmy świadkami niewyobrażalnego zła i nie wolno nam dzisiaj milczeć”. Do Polski wrócili wysłannicy Caritas Polska, którzy sprawdzali w Dżibuti sytuację uchodźców z Jemenu.

- Obrazy wojny w Jemenie niczym się nie różnią od tych z II wojny światowej, o której wciąż pamiętamy w Polsce. Jemeńczycy błagają o pomoc i nie możemy być obojętni w odpowiedzi na ich krzyk! – mówi po wizycie w Dżibuti Maurycy Pieńkowski, pracownik Caritas Polska. Bez natychmiastowej pomocy los tysięcy bezbronnych dzieci, kobiet i starszych jest przesądzony. Od miesięcy, a nawet lat warunki w Jemenie nie pozwalają przeżyć dziesiątkom tysięcy ludzi. Naloty prowadzone są także na terenach nieobjętych działaniami wojennymi. Wszystkie strony konfliktu – rebelianci Huti, siły rządowe oraz zorganizowane grupy terrorystów – nie respektują ustalonych rozejmów. W tej dramatycznej sytuacji Caritas Polska połączyła siły z Polską Akcją Humanitarną i wspólnie niosą pomoc w miejsce, w którym dziś jest najwięcej cierpiących i potrzebujących na świecie.

Dżibuti jest najbezpieczniejszym państwem dla uciekających z Jemenu. Ten mały kraj liczący milion mieszkańców przyjął w krótkim czasie tysiące uchodźców, również z pogrążonej w chaosie Somalii. Po pokonaniu drogą morską 30 kilometrów zaczyna się dla Jemeńczyków walka o przetrwanie w skrajnie trudnych warunkach. Uchodźcy cierpią głód i choroby, w Dżibuti trafiają do obozów i miast, gdzie nie starcza pomocy medycznej i zaopatrzenia. Poza lekami i jedzeniem brakuje dostępu do zdatnej do picia wody, miejsca do spania, ubrań. Uchodźcy nie mają miejsca, do którego mogliby się zgłosić się po pomoc. Trudno jest znaleźć pracę, aby móc opłacić wysokie koszty życia.

Pracownicy Caritas odwiedzili chorych w slumsach, egzystujących w tragicznych warunkach sanitarnych. W izdebkach, w których mieszkać musi często po kilkanaście osób, gdzie nie ma łazienek czy kuchni, spotkaliśmy Jemeńczyków z różnymi schorzeniami. Badali i oceniali potrzeby dzieci, u których stwierdzono wady serca, oka, kręgosłupa czy organów wewnętrznych. U osób starszych pojawiają się trudności z oddychaniem i poruszaniem się. Wspólnym mianownikiem łączącym te rodziny jest samotność w zmierzeniu się z chorobą. Nie mogą liczyć na pomoc państwa, jedyną pomocą jest ta docierająca od organizacji charytatywnych.

Caritas Polska chce przywrócić godność tym osobom. Pracownicy tej organizacji rozpoznali potrzeby ludzi i wiedzą, gdzie potrzebna jest konkretna pomoc rzeczowa, a gdzie wsparcie medyczne. W trakcie pobytu w Dżibuti nawiązali także kontakt ze specjalistycznymi klinikami (okuliści, dentyści, ortopedzi), które zajmą się leczeniem potrzebujących. We współpracy z lokalną Caritas Dżibuti organizacja niesie pomoc dzieciom ulicy, to także źródło informacji o kolejnych ich podopiecznych. Ważnym partnerem Caritasu jest także The Lutheran World Federation, która otacza szczególną opieką uchodźców przebywających w obozach.

Wszyscy jesteśmy wezwani do ratowania ludzkiego życia tam, gdzie jest ono zagrożone. Dzisiaj przechodzimy próbę z naszego człowieczeństwa. Caritas Polska wraz z Polską Akcją Humanitarną jest na miejscu z potrzebującymi i tylko dzięki wsparciu ludzi dobrej woli możemy kontynuować nasze działania ratujące życie.

Uchodźców z Jemenu można wesprzeć:

  • wysyłając SMS na numer 72052 o treści JEMEN (koszt 2,46 zł z VAT)
  • przelewem na konto: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem JEMEN
«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7