"Charlie Hebdo" oskarża chrześcijan

W rocznicę zamordowania w Paryżu przez islamskich terrorystów pracowników redakcji Charlie Hebdo na okładce tego satyrycznego czasopisma zamieszczono rysunek przedstawiający Boga z kałasznikowem na plecach, w zakrwawionym ubraniu i z podpisem „Zabójca wciąż na wolności”.

W rysunku dziwi jednak najbardziej to, że Bóg ma nad głową trójkąt ze źrenicą oka w środku, co wyraźnie wskazuje, że jest to Bóg chrześcijan.

„Episkopat Francji nie komentuje zachowania tych, którzy pragną jedynie prowokować. Czy to byłaby polemika, której Francja obecnie potrzebuje?” -  takim wpisem na Twitterze skomentowali postępek redakcji Charlie Hebdo francuscy biskupi. Bardziej zdecydowani w swojej reakcji okazali się być muzułmanie. Przewodniczący  francuskiej rady muzułmanów  stwierdził, że czuje się dotknięty rysunkiem, który „obraża wierzących różnych religii” i dodał, że „należy szanować wolność wypowiedzi dziennikarzy, ale taki sam szacunek należy się ludziom wierzącym”. Niektórzy komentatorzy uważają, że Charlie Hebdo świadomie obraził chrześcijan zamiast muzułmanów, aby w ten sposób uniknąć gwałtownej reakcji tych ostatnich.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11