Kardynalskim śladem

O misyjnym powołaniu i stawaniu się człowiekiem dla Afryki z ks. Pawłem Markiem, który wyjeżdża do Zambii, rozmawia ks. Tomasz Lis.

Ks. Tomasz Lis: Jak to jest, że w pewnym momencie kapłańskiej posługi pojawia się pomysł wyjazdu na misje?

Ks. Paweł Marek: Myśl o misjach przewijała się od dawna. W mojej rodzinnej parafii pracowali księża, którzy byli dla mnie inspiracją do refleksji i decyzji związanej z wyjazdem na misje. Niewątpliwie był to proboszcz ks. Wiesław Gucwa, a potem kilku kapłanów, którzy pracując w mojej parafii, decydowali się na wyjazd na misje. Ich zapał chyba przeszedł trochę i na mnie.

Czy każdy może jechać na misje?

To bardzo praktyczne pytanie. Myślę, że każdy, kto chce się dzielić swoją wiarą z innymi, już jest misjonarzem. Do krajów zaś misyjnych może jechać ten, kto odczuł takie pragnienie i jest do tego odpowiednio przygotowany. Misje to nie przygoda, misje to ciężka i niełatwa praca wymagająca stosownego przygotowania. Misjonarz to nie gawędziarz, ale przede wszystkim świadek Chrystusa.

Czemu wybrał Ksiądz właśnie Zambię?

Myślę, że przede wszystkim dlatego, że jestem pod urokiem pracy misyjnej ks. kard. Adama Kozłowieckiego. Jest mi szczególnie bliska jego osoba i zafascynował mnie swoją wieloletnią i wytrwałą posługą w tym kraju.

Czy chce Ksiądz iść w jego misyjne ślady?

Kardynał Kozłowiecki nie uważał się za wielkiego misjonarza. Często powtarzał, że być misjonarzem to pełnić wolę Chrystusa. To jest również moje nie tylko zadanie, ale przede wszystkim pragnienie.

Jakim krajem jest Zambia?

Na razie moja wiedza o tym kraju opiera się głównie na tym, co opowiadali misjonarze, którzy tam pracowali czy nadal pracują. Dla mnie osobiście ten kraj będzie wielkim wyzwaniem, ufam, że również wielkim doświadczeniem płynącym ze spotkania z tamtymi ludźmi: ich wiarą, kulturą i tradycjami.

Czy Ksiądz już wie, gdzie będzie posługiwał?

Wyjeżdżam do pracy w diecezji Lusaka, to także stolica Zambii. Z rozmowy z ks. Grzegorzem Zbroszczykiem, kapłanem diecezji radomskiej, który jest odpowiedzialny za polskich kapłanów posługujących w Zambii, dowiedziałem się, że prawdopodobnie będę pracował z ks. Wojciechem Ciesielskim z diecezji pelplińskiej, w parafii Kasimwa. Ale ta decyzja może się zmienić. Wszystko zależy od miejscowego biskupa, który pośle mnie w miejsce, gdzie będę najbardziej potrzebny.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9