Wierni diecezji legnickiej pocieszają strapionych chrześcijan w obozach uchodźców.
W siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Legnickiej odbyło się podsumowanie akcji „Poczta Miłosierdzia”. Jej ideą było pisanie listów do chrześcijan znajdujących się w obozach dla uchodźców m.in. w Syrii, Iraku i Nigerii. Inicjatywa rozpoczęła się w Środę Popielcową, a zakończyła podczas Marszu dla Życia i Rodziny w Niedzielę Palmową.
- Akcja wynika z obowiązku pełnienia uczynków miłosierdzia względem dusz. Mamy nakaz, aby strapionych pocieszać. Pieniądze są ważne, ale o wiele ważniejsza jest nadzieja. Listy miały ją przywracać - mówił ks. Janusz Wilk, koordynator „Poczty Miłosierdzia”.
Był to pierwszy taki projekt w Polsce, a jednym z organizatorów była organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Jej przedstawiciel tego dnia odebrał zebrane listy i zawiózł do Warszawy. - Będziemy je teraz systematycznie przekazywać odwiedzającym nas biskupom z tamtych krajów. Wiemy, że w tym roku będą to hierarchowie z Syrii, Sudanu Południowego, Pakistanu i Iraku. Chcemy też listy dotarły też do Republiki Środkowoafrykańskiej - mówił ks. Rafał Cyfka z Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
W skrzynkach pocztowych, które wróciły do KSM-owiczów, znalazło się 2047 listów, które pisały osoby z 31 parafii i 8 szkół. Przeważająca ilość kartek została napisana po polsku, ponad 250 po angielsku i 100 po francusku.
Wśród nich znalazły się takie piękne dzieła:
„Nazywam się Iza. Mam 12 lat i chodzę do klasy 5. (...) Słyszałam twoją historię na lekcji religii. Bardzo mnie ta historia zasmuciła, jest mi bardzo przykro z powodu wojen na Syrii. Mam nadzieję i modle się oto aby było koniec wojen na świecie. Życzę ci tego z całego serca abyś mogła tak jak ja cieszyć się dzieciństwem oraz każdym nadchodzącym dniem.
Pozdrawiam Iza” (pisownia oryginalna)
- Akcja „Poczta Miłosierdzia” ma bardzo głębokie przesłanie. Po pierwsze realnie wspiera i wywołuje uśmiechy na twarzach chrześcijan w obozach uchodźców. Po drugie osoby, które piszą listy, wchodzą na zupełnie inny poziom pomocy. Często rzucimy złotówkę podczas jakiejś zbiórki i wydaje się, że uciszamy sumienie. A pisząc list, musimy pomyśleć, do kogo piszemy, co napiszemy, w jakiej jest on sytuacji, czasami nawet wręcz musimy się wczuć w sytuację takiego chrześcijanina. To bardzo formuje nas, którzy inaczej wówczas zaczynamy patrzeć na naszą możliwości wyrażania swojej wiary. Budzi się też w nas sumienie i potrzeba pomagania prześladowanym braciom - uważa ks. Rafał Cyfka.
Jędrzej Rams /Foto Gość
Tego dnia świętowano też pierwszą rocznicę powstania legnickiej wkładki miesięcznika "Wzrastanie"
Tegoroczna inicjatywa organizatorów Marszu dla Życia i Rodziny w Legnicy nie była pierwszą, która za cel stawiała sobie zwrócenie uwagi na fakt prześladowania chrześcijan. W 2013 roku rozprowadzano różańce wykonane przez chrześcijan z Betlejem, a w zeszłym roku zbierano złom elektroniczny i elektryczny we wszystkich parafiach diecezji legnickiej. Udało się wówczas wywieźć prawie 400 ton zużytego sprzętu.
Podczas konferencji KSM świętował też pierwszą rocznicę istnienia w diecezji legnickiej lokalnego dodatku do miesięcznika Wzrastanie. Zapraszano też do skorzystania z wakacyjnej oferty biura podróży pielgrzymuj.pl.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią.
Dla lokalnych chrześcijan kluczowym problemem jest dziś przetrwanie pod względem finansowym.
Przed egzaminem dojrzałość co czwarty maturzysta pielgrzymował na Jasną Górę.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.