Grabież mienia, likwidacja klasztorów, zsyłki na Sybir i kary śmierci to represje carskie, jakie dotykały duchowieństwo po powstaniu styczniowym.
Prof. Eugeniusz Niebelski z KUL-u przypomniał, że carat likwidacje klasztorów tłumaczył dobrem zakonników, przedstawiając ją jako reformę przestarzałych struktur. - Jako powód kasaty podawano panujący w klasztorach nieład i konieczność przywrócenia w nich ducha. W rzeczywistości po powstaniu listopadowym Rosjanie grabiąc mienie, zarobili ponad 7 mln rubli. Tak samo było po 1964 r. - mówił.
Zobrazował też, jak kasaty wglądały w praktyce. - Odbywały się w tajemnicy, po cichu, najlepiej nocą, tak, by skończyć przed świtem i nie spowodować obrony zakonników przez okoliczną ludność. Odczytywano ukaz carski z 8 listopada 1964 r. I oznajmiano: "Jesteście do likwidacji”. Pozwalano zabrać ze sobą tylko rzeczy osobiste, bo reszta mienia przechodziła na własność cara. Pytano, czy w zaistniałej sytuacji dana osoba chciałaby odejść z zakonu lub czy chce dobrowolnie wyemigrować za granicę, otrzymując dodatkową pensję. Czasami osoby starsze zostawiano do posługi przy kościele. Następnie budynki plądrowano. Pozostawały tylko ściany, a często nawet i je burzono. Braciom zabraniano nosić stroje zakonne - wyliczał historyk.
Przypomniał, że podczas kasaty był obecny przedstawiciel Kościoła, ale jego rola była marionetkowa. - Postaw Polaków zaskoczyła carat. Okazało się bowiem, że nikt się nie sprzeciwił. Mało osób zdecydowało się na paszport i na emigrację, więc początkową stawkę 150 rubli rocznie podnieśli do 220. Na wyjazd zgłosiło się 73 zakonników, w tym 55 dostawało pieniądze - punktował prof. Niebielski. Zauważył, że prócz grabieży ziem, kosztowności i ruchomości carat zabierał także dobra kultury. - Prowokowano likwidację bibliotek. Książki wywieziono do Rosji i one nadal tam są - zakończył.
Konferencja naukowa była poprzedzona Mszą św. odprawioną w kościele Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej 13 przez o. dr. Andrzeja Kiejzę, prowincjała Warszawskiej Prowincji Braci Mniejszych Kapucynów.
Organizatorem wydarzenia były Archiwum Warszawskiej Prowincji Kapucynów w Zakroczymiu, klasztor kapucynów w Warszawie i Muzeum Niepodległości w Warszawie.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią.
Dla lokalnych chrześcijan kluczowym problemem jest dziś przetrwanie pod względem finansowym.
Powinno Jej się oddać honory królewskie, bo Ona prowadzi nas do swojego Syna.