Ostatnie wezwanie

O maleńkiej wiosce w górach Hercegowiny, która jest na ustach całego świata - rozmowa z Lechem Dokowiczem i Maciejem Bodasińskim.

Dlaczego Maryja zapowiedziała: „To ostatnie objawienie”? Naprawdę mamy tak mało czasu?

LD: Maryja nie powiedziała: „To ostatnie objawienie” tylko „To ostatnie TAKIE objawienie”, co oznacza, że jest to ostatnie Jej objawienie w takim wymiarze, jeżeli chodzi o częstość spotkań i czas ich trwania. Ze względu na ilość i jakość popełnianych obecnie przez ludzkość grzechów – wystarczy przypomnieć ponad miliard popełnionych w ostatnich 30 latach aborcji, masowej apostazji ochrzczonych, bluźnierstwach tysięcy ludzi, których gromadzą rozmaite sekty satanistyczne, czy masowym grzechu sodomskim – świat nie powinien już istnieć. Jeżeli jeszcze istnieje, to tylko dlatego, że miłosierdzie Boga jest większe niż Jego sprawiedliwość. Ale nie jest tak, że Pan Bóg pozwoli się obrażać w nieskończoność. Ja rozumiem to częste przychodzenie Maryi w Medjugorie także jako krzyk do świata: nawracajcie się, dopóki jest czas miłosierdzia, bo po nim przyjdzie sprawiedliwość.

Wielu jedzie do Medjugorie, by zobaczyć wirujące słońce czy tańczący krzyż na Kriżevacu. Co dla was było największym cudem tej hercegowińskiej wioski?

LD: Było nim pewne osobiste zdarzenie, które dotyczyło mojej rodziny – pewien prezent, który Pan Bóg dał nam w tym miejscu – ale jest to sprawa osobista. MB: Jacov pozwolił sfilmować objawienie, które ma raz do roku, 25 grudnia, w Boże Narodzenie. Leszek nie mógł jechać. 23 grudnia, jesteśmy niespakowani, syn Franek ma 39 stopni gorączki, ogromne napięcie – jechać, nie jechać, w końcu ruszyliśmy wieczorem. 17 godzin jazdy, w ulewie zamarzającej na szybach, w drodze spalona opona, cudem przeżyliśmy. Wigilia w pokoju hotelowym (pierogi z plastikowej miski). A jednak to był wyjazd życia, byliśmy codziennie razem na Mszy św., mój najstarszy, 9-letni syn Kuba przeżył duchowe spotkanie z Jezusem (zapamięta to do końca życia). Spotykaliśmy ludzi na ulicy, którym mówiliśmy o Bogu i Maryi, a oni płacząc, postanawiali zmienić swoje życie. To było nieprawdopodobne. Wszyscy zrozumieliśmy (ja, Agnieszka, Kuba, Jaś i Franek), że prawdziwe szczęście to zaufać Bogu i żyć w Nim.

Często powtarza się zarzut, że objawień w Medjugorie jest „za dużo”, że powtarzają się...

MB: Przez bardzo długi czas myślałem podobnie, orędzia wydawały mi się banalne, trochę o niczym. Gdy zaczęliśmy pracę nad filmem, spróbowałem „dać Matce Bożej szansę”. Zacząłem je czytać, próbując przyjąć i zrozumieć. I nagle poczułem, że orędzia te są skierowane do mnie. Jedno z nich wisi w naszym studiu: „Drogie Dzieci! Dziś wzywam was do modlitwy w moich intencjach. Odnówcie post i modlitwę, bowiem szatan jest mądry i wiele serc przyciąga do grzechu i upadku. Dziatki, wzywam was do świętości i do życia w łasce. Adorujcie mojego Syna, by On wypełnił was pokojem i miłością, których pragniecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Co robi Matka, gdy Jej nie słuchasz? Napomina ponownie. Gdy dalej nie słuchasz? Próbuje jeszcze raz. Czy powinna w końcu przestać? Co się wtedy z tobą stanie?”.

Zakończył się Rok Wiary. Zaskoczył was czymś? Zdumiał?

LD: Nie powiedziałbym, że zaskoczył, lecz ucieszył. Muszę wspomnieć o niezwykłych ewangelizacjach w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, gdzie fenomenem było zaangażowanie całej diecezji, jej kapłanów oraz dużej części wiernych. Następnie spotkanie ewangelizacyjne dla ponad 60 tys. ludzi, poprowadzone przez o. Johna Bashoborę na Stadionie Narodowym, trzydniowa ewangelizacja Krakowa i eucharystyczna ewangelizacja Rzeszowa z okazji uroczystości Bożego Ciała. Wybrałem spośród wielu te przykłady, ponieważ sytuacja, w której żyjemy, nie pozwala już na marnowanie czasu na rzeczy małe. Zbyt dużo ludzi gubi się i zatraca swoje dusze, abyśmy mogli spokojnie dalej zajmować się tylko naszymi małymi przydomowymi ogródkami. Kościół katolicki musi się stać na powrót wielkim, czytelnym znakiem. Aby to się stało, nie wolno nam się bać rzeczy wielkich, przeciwnie – powyższe przykłady pokazują, jak bardzo Pan Bóg wspiera takie działania. Od 1.12.2013 film „Ostatnie wezwanie” jest dostępny na: www.ostatniewezwanie.pl

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10