Uzdrowicielem jest Jezus

Tygodnik „Polityka” zamieścił na okładce zdjęcie ks. Johna Bashobory z podpisem: „Przybywa uzdrowiciel. Biskupi zaprosili Ugandyjczyka Bashoborę, by ożywił polski Kościół”. Brzmi jak proroctwo. Oby się spełniło.

Prawie wszystko się zgadza. Tyle tylko, że słowo „Uzdrowiciel” napisałbym z wielkiej litery, bo to Jezus Chrystus jest prawdziwym Uzdrowicielem człowieka, a ks. Bashobora jest tylko Jego narzędziem. 6 lipca Stadion Narodowy zamieni się w świątynię. Na dzień skupienia pod hasłem „Jezus na stadionie” zapisało się 57 649 uczestników. Jakie będą owoce? Zobaczymy. Ale „Polityka” w tekście poświęconym temu wydarzeniu prewencyjnie przestrzega przed „charyzmatycznym szamanizmem chrześcijańskim”. „Póki charyzmatyk Bashobora mówi o Jezusie, nie ma problemu. Ale kiedy zaczyna uzdrawiać jak Jezus, wchodzimy w klimaty transowe”, stwierdza Adam Szostkiewicz. Niepokoi go również to, że kaznodzieja mówi o istnieniu szatana i ostrzega przed wpływem na ludzi. „O ileż prościej urządzać takie religijne show dla mas, niż stworzyć i wdrożyć program duszpasterski na miarę wyzwań XXI w.”, pointuje autor. A jeśli właśnie tego typu spotkanie jest właściwą odpowiedzią na zobojętnienie na wiarę religijną i postępy laicyzacji?

Jezus mówi: „uzdrawiajcie chorych”

W Ewangelii (Łk 10,1-12.17-20), która przypada na niedzielę 7 lipca i która będzie odczytana podczas Mszy św. w sobotni wieczór, mowa jest o posłaniu 72 uczniów z Dobrą Nowiną. Jezus nie mówi o „wdrażaniu programu duszpasterskiego”, ale poleca: „uzdrawiajcie chorych i mówcie im »przybliżyło się do was królestwo Boże«”. Chrystus wspomina także o „szatanie spadającym z nieba jak błyskawica” i o stąpaniu po potędze przeciwnika.

To, co robi od lat ks. dr Bashobora, jest bardziej zgodne z wolą Pana Jezusa niż pouczenia sceptycznego intelektualisty. Kościół nie ma innego zadania jak wypełnianie misji przekazanej przez swojego Założyciela. Oczywiście realizuje je na różne sposoby. A właściwie dlaczego nie na stadionie? Dlaczego nie z pomocą duchownego z Ugandy? Dlaczego nie z modlitwą o uzdrowienie? Czy Jan Paweł II nie gromadził wielkich mas ludzi na spotkaniach? Czy on, kapłan z Polski, nie czynił tego na innych kontynentach, także na Czarnym Lądzie? Czy dzięki jego wstawienniczej modlitwie nie dokonywały się liczne uzdrowienia, także fizyczne? Ewangelie ukazują Jezusa jako tego, który nie tylko głosi królestwo Boże (panowanie Boga), ale potwierdza prawdę o obecności tego królestwa znakami. Mamy w Ewangeliach około dwudziestu opisów uzdrowień i egzorcyzmów. Joachim Gnilka, niemiecki biblista, analizując opisy Jezusowych uzdrowień, dochodzi do takich wniosków: „Cudowne uzdrowienia stanowią część orędzia o panowaniu Boga i w tym zakresie są podporządkowane i przyporządkowane słowu. Wskazują one na zwrot eschatologiczny i sprawiają, że dynamiczna obecność panowania Boga z Jego uzdrawiającą, wspomagającą i zbawczą mocą staje się dostępna doświadczeniu”. Autor podkreśla, że „cudownych uzdrowień można jednak doświadczać jedynie w wierze”. Ta wiara „jest czymś więcej niż zaufaniem do Jego (Jezusa) uzdrowicielskiej mocy. Jest ona akceptacją Jego słowa, które przynosi ostateczne zbawienie”. Powie ktoś, no dobrze, ale to był Jezus. Ale ksiądz z Ugandy? Odpowiedź jest w Nowym Testamencie. Jezus obiecuje uczniom, że misji głoszenia słowa będzie towarzyszyła moc czynienia cudów. „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą… Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,17-18). W Dziejach Apostolskich widzimy młody Kościół w akcji. Obok nauczania i udzielania sakramentów pojawiają się tam uzdrowienia. Piotr i Jan uzdrawiają chromego żebraka w bramie świątyni (Dz 3,1-11). Spełniają się słowa Jezusa: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (J 14,12). Dzisiejszy Kościół jest tym samym Kościołem, o którym pisze św. Łukasz w Dziejach. To jest to samo Ciało Chrystusa, napełnione w dniu Pięćdziesiątnicy Duchem Świętym. Owszem, pierwszym cudem o charakterze moralnym jest miłość, która powinna być widoczna w Kościele („Jak oni się miłują”). Ale „nadal zdarzają się też cuda fizyczne, takie jak w Starym i Nowym Testamencie. Mają one na celu kierowanie naszego wzroku w stronę Słowa i do ostatecznego królestwa, mają w nas powodować pierwsze i kolejne nawrócenia. Prawda o cudach tak samo jak kiedyś, dziś również pozostaje niezrozumiała dla umysłów pysznych i areligijnych”. To cytat z klasycznego „Słownika teologii biblijnej” (red. Xavier Léon-Dufour). Oczywiście, jak to wykazał papież Benedykt XVI, istnieje też taka egzegeza, która staje się narzędziem Antychrysta. Biblia może zostać poddana kryteriom tak zwanego współczesnego obrazu świata, którego podstawowym dogmatem jest twierdzenie, że Bóg nie może działać w historii. Wtedy z prawdy biblijnej zostaje tylko to, co człowiek sam sobie wybierze. To, co mu nie pasuje, uzna za „mityczny kontekst” lub „fundamentalizm”.

Otwarci na Boże niespodzianki

To, co zaniepokoiło „Politykę”, niepokoi też wielu w samym Kościele. Wydarzenie na Stadionie Narodowym nie jest czymś odosobnionym. Od roku 2007 ks. John Bashobora prowadził już kilkadziesiąt rekolekcji w Polsce.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Reneta
    04.07.2013 22:46
    A Gość na ostatniej stronie numeru, z którego pochodzi ten cytat reklamuje książkę "Uzdrowiciel. Jan Paweł II". O tę tutaj:
    http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=62954

    To jak to? Jedni tak mówią - źle. My tak mówimy - dobrze.

  • gut
    06.07.2013 12:06

    Każdy od Boga otrzymuje tak dar takie zadanie jakie otrzymuje i powinien go realizować - więc ks. John idzie za tym. A realizować program duszpasterski na miarę XXI w. - jedno nie wyklucza drugie. <Intelektualistyczni malkontenci> zawsze się znajdą.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11