Laura zbiera owoce

Wyruszyła przed wiekiem, jak Chrystus – na osiołku, by żyć wśród Indian i głosić im Ewangelię. Laura Montoya zostanie w tę niedzielę ogłoszona świętą. Pierwszą w historii Kolumbii.

W ośmiomilionowej Bogocie stoi dom prowincjalny zgromadzenia, które działa w 21 krajach, a w Polsce pozostaje zupełnie nieznane. To Siostry Misjonarki Maryi Niepokalanej i św. Katarzyny Sieneńskiej. Wspólnotę zakonną założyła w 1917 r. Laura Montoya – 43-letnia wówczas nauczycielka z Medellín w Kolumbii. Nie miała łatwego życia. W wieku 2 lat straciła ojca, który zginął w wojnie domowej, broniąc wiary i ojczyzny. Samotnej matce z trojgiem dzieci skonfiskowano cały majątek. Tak rozpoczęła się wieloletnia tułaczka osieroconej rodziny. Nic dziwnego, że w tych warunkach Laura musiała szybko dojrzeć. Już jako 16-latka rozpoczęła naukę w szkole dla nauczycieli w Medellín. Wkrótce dała się poznać jako wybitny pedagog. Poznała wówczas trudny los kolumbijskich Indian nie znających Chrystusa. Tak zrodziło się w niej pragnienie, by nie tylko dotrzeć z Ewangelią do najdalszych zakątków kraju, ale także nauczać tych, którzy nie mieli dostępu do edukacji.W 1914 r. wyruszyła z czterema innymi kobietami na osiołku do oddalonej o pięć dni drogi miejscowości Dabeiba w departamencie Antioquia.

Po trzech latach była już przełożoną nowego zgromadzenia.

Hamak w plecaku

– Dzisiaj spełnia się marzenie naszej założycielki – twierdzi siostra Carmen Sophia Camacho, Kolumbijka. – Matka Laura zawsze chciała robić coś nowego dla ludzi, dla Kościoła. W tamtych czasach kobieta, która jechała do buszu, by żyć, pracować, śpiewać i tańczyć z Indianami, była skandalem, także dla księży. Krytykowano ją za to, że siostry cały czas się przemieszczały, nie mając codziennego dostępu do Mszy i życia sakramentalnego. Do dziś musimy być ostrożne, kiedy opowiadamy o naszym charyzmacie, choć od tamtego czasu wiele się w Kościele zmieniło. W 1975 r. ukazała się adhortacja apostolska „Evangelii nuntiandi”, mówiąca m.in. o życiu wśród najuboższych. Ale nasze siostry wypełniały ją na długo przed jej powstaniem, bo matka Laura miała wielką intuicję ewangelizacyjną. Choć minął wiek, życie sióstr niewiele się zmieniło. Z tą różnicą, że dziś pracują wśród 80 grup etnicznych w różnych częściach świata. – Laura ukierunkowała swą pracę na Indian, ale dostrzegała fakt, że wielu ludzi nie zna jeszcze Chrystusa – mówi czarnoskóra siostra Melanie Kinzenze, pochodząca z Konga. – Dzisiaj w Kolumbii pracujemy także wśród Los Afro, czyli potomków niewolników sprowadzanych z Afryki, i wśród mieszkańców wsi. Jednak istota pracy pozostaje ta sama: – Z naszych domów w miastach rozjeżdżamy się po różnych wioskach – opowiada siostra Carmen. – Nieraz trzeba płynąć do nich wiele godzin łódką. Dlatego każda z nas ma w plecaku hamak, by mogła się przespać, jeśli noc zastanie ją w trasie.

Święta aktywistka

– Matka Laura, działając w oparciu o Ewangelię, była jednocześnie aktywistką praw człowieka – podkreśla siostra Alba Teresa Cediel Castillo, trzecia z zakonnic, które przyjęły nas w domu w Bogocie. – To, co robimy dzisiaj np. u nas, w Kolumbii, to także walka o prawa człowieka. Podam przykład: pracujemy wśród Indian Bari, w departamencie Santander Północ. To ziemie bogate w paliwo, na którym przedsiębiorstwa państwowe chcą zbić kapitał. 30 proc. kolumbijskich ziem należy do Indian i to są najbogatsze ziemie w tym kraju, zasobne w węgiel, drzewo, koltan, złoto czy słodką wodę. Uczymy więc mieszkańców, jak mogą bronić swoich praw. Inaczej łatwo będzie ich oszukać i wykorzystać.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9