Nie mógł przyjechać

Paweł VI chciał być na uroczystościach Millennium Chrztu Polski, ale komunistyczne władze nie zgodziły się na jego przyjazd. Czy po 50 latach uda się nadrobić dług historii?

Nieoficjalny sondaż

Zaplanowane przez Episkopat uroczystości milenijne dobiegały już końca, gdy 22 listopada prymas został nagle powiadomiony, że za dwa dni przyjedzie do Polski, jako specjalny papieski wysłannik, ks. prałat Casaroli. Prymas przyjął tę informację z rezerwą, gdyż domyślał się, że wizyta była wynikiem zakulisowej akcji podjętej przez kręgi partyjne, poza jego plecami. Dopiero po latach kard. Casaroli ujawnił, że we wrześniu 1966 r. za wiedzą Pawła VI spotkał się w Rzymie z Andrzejem Werblanem, sekretarzem KC PZPR, z pewnością jednym z najbardziej inteligentnych członków ówczesnego kierownictwa partyjnego. Ustalono wówczas, że dalsze rozmowy m.in. w sprawie ewentualnej pielgrzymki papieża będą toczyły się w Polsce. Prałatowi w podróży do Warszawy towarzyszył ks. Andrzej Deskur. Po latach widać, jak jego roztropność pozwoliła uniknąć wplątania misji watykańskiego dyplomaty w misterną grę komunistów, polegającą na zamiarze prowadzenia rozmów z Watykanem bez prymasa Polski. Strona watykańska zakładała, że Paweł VI przybędzie do Polski jeszcze w 1966 r. z krótką, jednodniową wizytą. Miał przybyć na Jasną Górę w Wigilię, odprawić tam Pasterkę i rano w Boże Narodzenie wrócić do Rzymu. Okazało się jednak, że plan, nawet gdyby uzyskał akceptację władz, był trudny do zrealizowania. W pobliżu Częstochowy nie było wówczas odpowiedniego lotniska ani dróg dojazdowych, niewiele było także miejsca w klasztorze jasnogórskim. Prymas Wyszyński, choć nie był entuzjastą tej krótkiej wizyty, gotów był ją realizować. Jednocześnie przekonywał Casarolego, aby nie szedł na zbyt dalekie ustępstwa wobec władz. 29 listopada 1966 r. doszło do kolejnej rozmowy Casarolego z Werblanem, w trakcie której władze postawiły dalsze warunki. Papież zamiast do Częstochowy miał przybyć do Wrocławia, gospodarzem wizyty miał być przewodniczący Rady Państwa, a z organizacji pielgrzymki całkowicie zostałby wyłączony prymas Polski. Kiedy po powrocie do Watykanu Casaroli przedstawił wynik swoich rozmów Pawłowi VI, papież – chociaż z wielką przykrością – zrezygnował z projektu. Przebieg konsultacji przez lata utrzymywano w tajemnicy. Jak napisał w pamiętnikach kard. Casaroli: „Milczał kardynał, milczała Stolica Święta, milczał rząd, zresztą był to sondaż nieoficjalny”. Swoją ocenę wydarzeń przedstawiły jednak władze PRL, które w wewnętrznym dokumencie uznały, że podejmowane przez prymasa Polski oraz biskupów działania przy okazji obchodów Millennium Chrztu Polski były próbą „wyrwania Polski z orbity systemu socjalistycznego i przeorientowania jej na współdziałanie z blokiem państw imperialistycznych”. Po 50 latach od tamtych wydarzeń może jednak uda się kolejnemu papieżowi przyjechać do nas na 1050. rocznicę chrztu Polski. Przy pisaniu tekstu korzystałem m.in. z: kard. Agostino Casaroli, Pamiętniki. Męczeństwo cierpliwości; Ewa Czaczkowska, Kardynał Wyszyński; Jan Żaryn, Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944–1989).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7