Lefebryści coraz ostrzej

Pomimo osobistego listu Benedykta XVI do przełożonego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, bpa Bernarda Fellaya, w którym papież wskazywał na konieczność przyjęcia przez lefebrystów II Soboru Watykańskiego, ich pojednanie z Rzymem nie wydaje się bliskie - wskazuje na łamach portalu vaticaninsider, Andrea Tornielli.

Ceniony włoski watykanista donosi o konferencji jaką 16 września wygłosił w przeorstwie św. Ludwika-Marii Grignon de Monfort w Gastines na zachodzie Francji przez biskupa Bernarda Tissier de Mallerais, zdecydowanego przeciwnika porozumienia z Rzymem. Hierarcha, jeden z czterech biskupów lefebrystowskich, z których 21 stycznia 2009 r. Benedykt XVI zdjął karę ekskomuniki wyjawią przy tej okazji, że 30 czerwca b. r. Ojciec Święty skierował osobisty list do bpa Fellaya w którym wyraźnie wskazywał, że warunkiem jedności Bractwa z Rzymem jest autentyczna akceptacja nauki II Soboru Watykańskiego i magisterium posoborowego. Odnosząc się do tego żądania bp Tissier de Mallerais stwierdził, że wymaganie takie jest dla lefebrystów niemożliwe do zaakceptowania, „nie można bowiem złożyć broni pośród bitwy, nie będziemy dążyli do zawieszenia broni, gdy szaleje wojna: czego przejawem jest ubiegłoroczne spotkanie w Asyżu, beatyfikacja fałszywego błogosławionego, papieża Jana Pawła II...czy wymaganie nieustannie przypominane przez Benedykta XVI, by zaakceptować Sobór i reformy posoborowego magisterium” - stwierdził lefebrystyczny biskup.

Tissier de Mallerais zdecydowanie skrytykował kolegialność w Kościele. Niszczy ona bowiem władzę papieża, który nie śmie już przeciwstawić się episkopatom, niszczy władzę biskupów, nie ośmielających się przeciwstawić radom biskupim. Dodał, że ekumenizm każe szanować wartości zbawcze fałszywych religii i protestantyzmu, rzeczy fałszywych, natomiast wolność religijna chętnie zezwala na budowanie w naszych krajach meczetów. Zaznaczył, że pod tym lefebryści nie mogą się podpisać. „Nigdy nie zgodzę się na to, aby powiedzieć, że nowa Msza jest pełnoprawna i godna – powiedziałbym, że często jest ona nieważna” – stwierdził. Określił jednocześnie tekst preambuły doktrynalnej przedłożonej Bractwu 13 czerwca przez kard. Williama Levadę jako „kłamliwy”. Oryginalny tekst konferencji w języku francuskim dostępny jest na stronie: http:// lefebvristes.forum-box.com/t728-Conference-de-Mgr-Tissier-de-Mallerais-le-16-septembre-2012.htm.

Jednocześnie na oficjalnym portalu Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X zamieszczono dziś wywiad przełożonego niemieckiego dystryktu Bractwa ks. Franza Schmidbergera, w którym nie widzi on podstaw dla jedności z Rzymem.

«« | « | 1 | » | »»
  • st
    28.09.2012 14:04
    Widzę, że na tym forum, sami lefebryści dają oceny komentarzy. To jest jakaś masakra, że ci ludzie są głusi na jakiekolwiek argumenty, a atakiem zagłuszają wyrzuty sumienia. Szanowni bracia - Kościół jest jeden - Katolicki, Piotrowy, od założenia Go przez Chrystusa. Papież jest prowadzony przez Ducha Świętego, Kościół jest prowadzony przez Ducha Świętego, więc nawet jeśli istnieją jakieś wewnętrzne spory, muszą być rozwiązane przez papieża. Kto odrzuca papieża, odrzuca Kościół i odrzuca Chrystusa, który jest Jego głową. I niestety jeśli chcecie być z powrotem w Kościele to musicie przyjąć Jego nauczanie. Innej drogi nie ma - bo nie ma targowania się w kwestiach wiary.pozdrawiam
  • Florian
    28.09.2012 21:14
    Florian
    - Widać wyraźnie nalot fundamentalistów.
    - Jest to dobry znak.
    Po stawianych minusach widać, że ich to boli. Widać także naiwność w takim rozumowaniu.
    Z drugiej strony trudno się dziwić komuś, kto sobie ustrugał Boga według swojej miary i nie przyjmie niczego innego co nie mieści się w jego myśleniu.
    - Da Bóg, że przejrzą.
    Na razie módlmy się za nich i za siebie, aby było tak jak Bóg zamierzył.
    A swoją drogą,
    - Czego oni tak panicznie się boją?
    Z drugiej strony jak ktoś stawia bardziej na przepisy zamiast na Boga, to i skutkiem jest lęk niesamowity.
  • Soplica
    29.09.2012 11:01
    ad @"Jasiek" - tak pięknie piszesz że Pan Jezus jest Twoim bratem.... a przypomnij sobie co powiedział św.Tomasz gdy pokazał Mu się Pan Jezus? Św. Tomasz znał, przebywał, słuchał i jadł z Panem Jezusem ale słowo "brat" nie przeszło mu przez gardło. Obcował z Nim bezpośrednio ale o braterstwie nie ma mowy. Słowa "Pan mój i Bóg mój" wszystko tłumaczą. Najpierw Pan Jezus jest dla Ciebie : Panem, Bogiem a potem bratem ..... dziwne relacje tworzą dziś ludzie... :(((
  • Jerzyk
    01.10.2012 10:03
    Dzisiaj jest wspomnienie mojej ukochanej siostry, Św.Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, Doktora Kościoła.
    Na Eucharystię poszedłem więc do kaplicy Klasztoru Karmelitanek Bosych. Poszedłem wcześniej, aby w tym miejscu przepojonym modlitwą samemu się też pomodlić. Rozmyślałem także o ludziach którzy tutaj piszą. Nazywają siebie "wierzącymi", a zupełnie nie zgadzają się z drogą Kościoła którą Bóg dał na SV II.
    - Sami wiedzą lepiej co trzeba Kościołowi Jezusowemu.
    Pomyślałem, że taka święta, jak mała Św.Teresa, w żaden sposób nie może im pasować. Przecież Św.Teresa mówiła to co dziś dzieje się w Kościele Jezusowym. Mówiła to z czym ci ludzie walczą zaciekle.
    Tereska wyciągała swoje ręce do Boga jak małe dziecko i wołała,
    - Podnieś mnie do siebie i przytul mnie, bo ja sama nie potrafię.
    Ja mimo że jestem ojcem i dziadkiem też wołam jak dziecko, bo dla Ojca w niebie będę zawsze dzieckiem.
    Autorka książki "Mała Tereska" opisuje wizytację klasztoru przez pewnego Jezuitę. Teresa zwierza mu się:
    - Wie ojciec, chciałabym zostać wielką świętą, jak nasza matka Teresa i kochać Boga jak ona.
    - Pohamuj swe zuchwałe pragnienia, dziecko - ostrzega kaznodzieja.
    - Dlaczego ojcze, skoro nasz Pan powiedział: "Bądź cie doskonali, jak wasz Ojciec niebieski jest doskonały"
    - Ten argument mnie nie przekonuje, siostro - mówi kaznodzieja.
    Aż boje się pomyśleć co by się stało, gdyby ktoś na tym forum odważył się napisać podobne słowa. Jak odsądzono by go od czci i wiary, ile "minusów" otrzymał by za takie słowa.
    "Jasiek" w swoim poście naśmiewa się z Jezusa, że przyszedł na świat jaki jest, że kocha człowieka takiego jaki jest i życie swoje za takiego oddaje. Naśmiewa się z Boga że jako Ojciec cieszy się z każdego gestu swojego dziecka. Naśmiewa się z tych ludzi co wierzą że Bog jest naszym Ojcem i Kocha nas nie za to co robimy, ale dlatego że jesteśmy jego dziećmi.
    Pytałem Jezusa,
    - Co robić?
    Odpowiedź otrzymałem na 1 czytaniu. Dziś w Klasztorze Karmelu jest święto i dwa czytania przed Ewangelią. 1 czytanie to:1J.7-21
    Polecam to wszystkim którym jeszcze nie wykrzywiło gęby, od obelg pod adresem swoich braci i sióstr.
    Modlę się o to samo o co modlił się Jezus Chrystus krótko przed swoją śmiercią w 17 rozdziale Św.Jana
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9