Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeden szczegół, ale moim zdaniem dość istotny. Otóż Najświętsza Maryja Panna, jako Niepokalanie Poczęta nie była skalana grzechem pierworodnym, którego jednym z efektów jest „ból rodzenia”: „Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła” (Rdz 3,16). Nauczanie Kościoła Katolickiego – dogmat o Niepokalanym Poczęciu mówi nam, że Maryja urodziła swego Syna, nie zaznawszy bólów rodzenia.
Dogmat o niepokalanym poczęciu nie zawiera nauki o bólu lub nie porodowym. Z kolei nauka o grzechu pierworodnym nie wymienia jako skutku bólów porodowych.
Macieju, przedstawiony przez Ciebie cytat z Księgi Rodzaju odnosi się do Ewy, po tym jak złamała zakaz z Adamem dotyczącym drzewa w Edenie. A to nie oznacza, że wszystkie kobiety miałyby rodzić w bólu, chociaż według biologi, każda kobieta ma bóle porodowe. Oczywiście matka Jezusa nie była wyjątkiem. Dogmat o Maryi, że poród przebiegał w szczególnych okolicznościach bez problemów, i że była niepokalana, bo musiała urodzić syna czystego od grzechu, jest tylko dogmatem, rozwijanym przez stulecia, dogmatem do uwierzenia. W tym wypadku myślenie racjonalne jest wyłączone.
Do Autora artykułu, którego tytuł nie ma nic wspólnego z Jezusem w tekście. Oczywiście w/g psycholigii dzieci pamiętają wszystko po urodzeniu w najdrobniejszych szczegółach, wszystkie sceny jakie wydarzały się wokół niego, wraz z odczuciami, wrażeniami. Ale z uwagi na formowanie się mózgu, dziecko nie może artykułować swoich odczuć, komunikuje się z otoczeniem przez śmiech i płacz. Czy ma świadomość swojego istnienia? Zapewne tak, ale częściową, jeśli przypomnę, że w doświadczeniach z hipnozą regresywną ludzie opowiadają dokładnie co się z nimi działo od chwili urodzenia. O ile pamiętam z literatury, jednym z pierwszych wrażeń jest odczucie zimna i obcości, w porównaniu z warunkami w łonie matki. Potem to wrażenie mija szybko, jak mijają wspomnienia matki o bólu podczas rodzenia.
Oczywiście A, samego dogmatu, czyli nieweryfikalnej treści do uwierzenia, o samym porodzie nie ma. Natomiast w różnych wypowiedziach kapłanów lub pismach/artykułach lansuje się pogląd, że z uwagi na niepokalanie matki Jezusa, naciąga się dogmatycznie, że sam poród odbywał się bez bólu jaki w naturalny sposób występuje, że był on cudowny. Wynika to z dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny jaki został został ogłoszony 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX.
św. Jan Damasceński, doktor kościoła (ok. 675 – 749) napisał tak:
"Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem." ------------------------------ "Tego, który był w moim łonie, nosiłam bez bólu, bez uciążliwości ni jakiejkolwiek niedogodności. Korzyłam się pod każdym względem wiedząc, że Ten, którego noszę, jest Wszechmogącym." (Św, Brygida, Objawienia, Księga I, rozdz. X, tłum. z fr. M. K.) --------------------------------- Św. Albert Wielki (ok. 1200 – 1280)
"(…) Błogosławieństwo to polega na tym, że poród Jej wolny był od pradawnych utrapień, nie łączył się bowiem z żadną pożądliwością, z żadnym obciążeniem, z żadnym bólem, nie niszczył niczego i nie było w nim żadnej słabości. Był w nim natomiast ogrom świętości, która płynęła z łaski, i wiele lekkości, a to dzięki naturze, która nie utraciła dziewictwa. Obecność Boża owocowała w nim słodyczą i radością. Urodzenie Tego, który jest Bogiem, uświęciło dziewiczą integralność, zaś wydanie na świat samej „Bożej Mądrości i Mocy”(1 Kor 1,24) napełniło Ją niezmierną żywotnością." -------------------------------- "Wtenczas Syn Boga przedwiecznego, wyszedł z łona Matki, bez najmniejszego Jej cierpienia lub zranienia..."ŻYWOT PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA w pobożnych rozmyślaniach zawarty ŚW. BONAWENTURA BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA ------------------------------------- ...narodziny Jezusa "bosko-naturalne", jeśli można tak powiedzieć, narodziny bez bólu i bez przemocy, dokładnie w godzinie wyznaczonej przez Boga...Thomas Philippe OP MĄDROŚĆ RÓŻAŃCA
"Teolog nie rozpoczyna nigdy od zera, lecz uznaje za mistrzów Ojców i teologów całej tradycji chrześcijańskiej. Teologia zakorzeniona w Piśmie Świętym, czytana z Ojcami i Doktorami może być szkołą świętości, jak zaświadczył wobec nas błogosławiony John Henry Newman."
Benedykt XVI 3. XII. 2010. — Do Międzynarodowej Komisji Teologicznej
Te dyskusje na temat bólów porodowych Matki Boga są moim zdaniem nieco dziwaczne w dzisiejszych czasach. Czy naprawdę cokolwiek z jej świętości ujmowałby fakt, że podczas ciąży wymiotowała i puchły jej stopy, że podczas porodu czuła ból? Pod względem budowy ciała była jak każda inna kobieta, dlaczego więc jej ciało miałoby inaczej funkcjonować? To trochę tak, jakby twierdzić, że Jezus, jako Bóg, nie robił kupy mimo, że był też człowiekiem. Ciekawe, ilu urażonych się zaraz odezwie.
Polecam Zycie Jezusa wg.BL.Katarzyny Emmerch.Bog pozwolil Jej zobaczyc stworzenie Swiata do Narodzenia Panskiego az do Wniebowziecia Maryji milej lektury.Porod tez opisany
Przypomniał mi Pan dosyć starą piosenkę średniej klasy zespołu punk-rockowego: Jezus. Wbrew pozorom, ten prosty tekst niesie silny ładunek refleksji: "Jak wyglądałby Jezus Gdyby żył w naszych czasach Czy chodziłby w sandałach Czy raczej w adidasach Czy piłby coca-colę I korzystał z komputera Czy miałby długie włosy I paszport Izraela
Na każde pytanie oczekujesz odpowiedzi Chcesz gotowych recept, oczekujesz nadziei A co zrobisz, gdy rozkaz zabrzmi groźnie Czy będziesz protestował czy podawał gwoździe..."
Na youtbe ten stary, punkowy utworek jest np. tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=bmb71JTtaxw
Wydawało mi się do tej pory że Maryja rodziła w bólu tak jak wszystkie kobiety ,ze nie ominęły jej żadne trudy życia bo bedąc Matką Jezusa z racji swojego macierzyństwa miała udział w Jego życiu i smierci od poczatku Jego życia. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP oznacza, że Maryja została poczęta bez grzechu pierworodnego chociaz wszyscy ludzie są nim obarczeni z racji nieposłuszeństwa Bogu przez pierwszych rodzicow. Interewencja Boga przy poczęciu NMP była szczególna.
Jeżeli Maria bez grzechu nie czuła bólu porodowego - to logiczne , nie czuła wogóle bólu. Czyli Marii zabrano naturę ludzką i zrobiono z niej robota. Jezus też nie miał grzechu - czyli nie czuł bólu wg. tych ,, mądrych" teorii. Skoro - tak - to cierpienie związane z ukrzyżowaniem jest kłamstwem. Niewiasta z Apokalipsy też nie jest Marią wg. tych niedorzecznych teorii.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeden szczegół, ale moim zdaniem dość istotny. Otóż Najświętsza Maryja Panna, jako Niepokalanie Poczęta nie była skalana grzechem pierworodnym, którego jednym z efektów jest „ból rodzenia”:
„Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła” (Rdz 3,16).
Nauczanie Kościoła Katolickiego – dogmat o Niepokalanym Poczęciu mówi nam, że Maryja urodziła swego Syna, nie zaznawszy bólów rodzenia.
Oczywiście matka Jezusa nie była wyjątkiem. Dogmat o Maryi, że poród przebiegał w szczególnych okolicznościach bez problemów, i że była niepokalana, bo musiała urodzić syna czystego od grzechu, jest tylko dogmatem, rozwijanym przez stulecia, dogmatem do uwierzenia. W tym wypadku myślenie racjonalne jest wyłączone.
Do Autora artykułu, którego tytuł nie ma nic wspólnego z Jezusem w tekście. Oczywiście w/g psycholigii dzieci pamiętają wszystko po urodzeniu w najdrobniejszych szczegółach, wszystkie sceny jakie wydarzały się wokół niego, wraz z odczuciami, wrażeniami. Ale z uwagi na formowanie się mózgu, dziecko nie może artykułować swoich odczuć, komunikuje się z otoczeniem przez śmiech i płacz. Czy ma świadomość swojego istnienia? Zapewne tak, ale częściową, jeśli przypomnę, że w doświadczeniach z hipnozą regresywną ludzie opowiadają dokładnie co się z nimi działo od chwili urodzenia. O ile pamiętam z literatury, jednym z pierwszych wrażeń jest odczucie zimna i obcości, w porównaniu z warunkami w łonie matki. Potem to wrażenie mija szybko, jak mijają wspomnienia matki o bólu podczas rodzenia.
"Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem."
------------------------------
"Tego, który był w moim łonie, nosiłam bez bólu, bez uciążliwości ni jakiejkolwiek niedogodności. Korzyłam się pod każdym względem wiedząc, że Ten, którego noszę, jest Wszechmogącym." (Św, Brygida, Objawienia, Księga I, rozdz. X, tłum. z fr. M. K.)
---------------------------------
Św. Albert Wielki (ok. 1200 – 1280)
"(…) Błogosławieństwo to polega na tym, że poród Jej wolny był od pradawnych utrapień, nie łączył się bowiem z żadną pożądliwością, z żadnym obciążeniem, z żadnym bólem, nie niszczył niczego i nie było w nim żadnej słabości. Był w nim natomiast ogrom świętości, która płynęła z łaski, i wiele lekkości, a to dzięki naturze, która nie utraciła dziewictwa. Obecność Boża owocowała w nim słodyczą i radością. Urodzenie Tego, który jest Bogiem, uświęciło dziewiczą integralność, zaś wydanie na świat samej „Bożej Mądrości i Mocy”(1 Kor 1,24) napełniło Ją niezmierną żywotnością."
--------------------------------
"Wtenczas Syn Boga przedwiecznego, wyszedł z łona Matki, bez najmniejszego Jej cierpienia lub zranienia..."ŻYWOT PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA w pobożnych rozmyślaniach zawarty ŚW. BONAWENTURA
BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA
-------------------------------------
...narodziny Jezusa "bosko-naturalne", jeśli można tak powiedzieć, narodziny bez bólu i bez przemocy, dokładnie w godzinie wyznaczonej przez Boga...Thomas Philippe OP
MĄDROŚĆ RÓŻAŃCA
Pozdrawiam...
Benedykt XVI
3. XII. 2010. — Do Międzynarodowej Komisji Teologicznej
Ciekawe, ilu urażonych się zaraz odezwie.
Wbrew pozorom, ten prosty tekst niesie silny ładunek refleksji:
"Jak wyglądałby Jezus
Gdyby żył w naszych czasach
Czy chodziłby w sandałach
Czy raczej w adidasach
Czy piłby coca-colę
I korzystał z komputera
Czy miałby długie włosy
I paszport Izraela
Na każde pytanie oczekujesz odpowiedzi
Chcesz gotowych recept, oczekujesz nadziei
A co zrobisz, gdy rozkaz zabrzmi groźnie
Czy będziesz protestował czy podawał gwoździe..."
Na youtbe ten stary, punkowy utworek jest np. tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=bmb71JTtaxw
Dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP oznacza, że Maryja została poczęta bez grzechu pierworodnego chociaz wszyscy ludzie są nim obarczeni z racji nieposłuszeństwa Bogu przez pierwszych rodzicow.
Interewencja Boga przy poczęciu NMP była szczególna.