Kompas w człowieku

My, katolicy, wyrażamy przekonanie, że świat zbudowany na respektowaniu prawa naturalnego jest najbardziej ludzkim światem. To proponujemy i prosimy, aby nasz głos był respektowany – mówi ks. Marian Machinek.

To jest groźne dla samej demokracji. Jan Paweł II pisał, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.

– Jak bardzo destruktywna jest taka płynna koncepcja człowieka, widać w odniesieniu do ludzi najsłabszych, znajdujących się na początku lub u kresu swego życia. Oni są zawsze pierwszymi ofiarami. Określa się ich albo jako „jeszcze nie ludzie”, albo „już nie ludzie” – w ten sposób ulegają przemocy silnych.

Problemem jest przejście od ogólnego przekonania o istnieniu prawa naturalnego do szczegółowych norm. Kto ma odczytywać te normy?

– Prawo naturalne nie miałoby sensu, gdyby nie mogło być ukonkretnione. Nie dzieje się to jednak bez trudności. Im bardziej wchodzimy w konkret, tym większa jest możliwość pomyłki. Dla katolików pomocą jest Urząd Nauczycielski Kościoła, który zajmuje się także konkretyzacją prawa naturalnego. Człowiek niewierzący potraktuje to jednak jako orzeczenie autorytetu i odrzuci. Więc nie ma innej drogi jak szczera rozmowa o tym, kim jest człowiek i jakie są wymogi jego prawdziwego rozwoju. Pomyślmy np. o kwestii aborcji. Właśnie spojrzenie na ludzką naturę powie nam, że życie ludzkie zaczyna się od poczęcia. Wiemy, że to życie jest wyjątkowe, nie będzie już takiego drugiego człowieka. Wniosek nasuwa się sam: również temu człowiekowi trzeba dać szansę rozwoju. Ufamy, że do takiego wniosku dojdzie każdy nieuprzedzony
umysł.

Wielu mówi tak: jeśli uważasz, że aborcja jest zła, to nikt ci tego nie każe robić, ale pozwól innym decydować.

– Ale te same osoby nie przyjmą już takiej argumentacji np. w odniesieniu do fok czy wielorybów. W ich obronie gotowi są iść na barykady, choć nikt im nie każe ich zabijać. Jeżeli od katolików wymaga się, by uzasadniali swoje etyczne stanowisko, to niech ktoś, kto uważa, że płód nie jest człowiekiem, także to spójnie uzasadni. Dlaczego jedynie my mielibyśmy mieć taki obowiązek, a nasi adwersarze niekoniecznie?

Sugeruje Ksiądz, że jest jakaś dysproporcja w publicznym dyskursie?

– Przestrzeń publicznego dyskursu nie jest dzisiaj wolna. Są różne głosy na areopagu i tak być powinno. Ale jest też wiele podskórnych, ukrytych nacisków polityki, mediów, organizacji lobbujących. Jest selekcja informacji, stronnicze dobieranie partnerów dyskusji. Jeżeli nawet przyjąć twierdzenie, że normy moralne wyłaniają się w publicznym dyskursie wolnym od nacisków, to trzeba krytycznie zapytać: gdzie jest dzisiaj taki dyskurs?!

W dyskusjach o etyce strona ateistyczna czy agnostyczna głośno krzyczy, że przestrzeń publiczna (a więc i prawo) musi być wolna od wpływów religii.

– My, chrześcijanie, musimy odzyskać zdrowe poczucie wartości. Upraszczając, można stwierdzić, że logiczne prawdopodobieństwo istnienia Boga to pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Nie ma jednoznacznych dowodów empirycznych na Jego istnienie i nie ma dowodów przeciwnych. Wobec tego, dlaczego przestrzeń publiczna miałaby być ateistyczna i wolna od wpływów religii? Jaka jest racja, że te drugie pięćdziesiąt procent jest ważniejsze? Społeczeństwo zbudowane na takim założeniu będzie uderzało w prawa ludzi wierzących. W przestrzeni publicznej wszystkie głosy szanujące człowieka muszą być poważnie traktowane, również głos chrześcijan. I dlatego nie wolno wykluczać z dyskursu przekonań moralnych tylko dlatego, że odwołują się do Boga.

W dyskusjach na konkretne tematy, np. bioetyczne, katolicy nie powinni jednak argumentować, że Bóg tak chce.

– Trzeba uczciwie przyznać, że koncepcja prawa naturalnego ostatecznie zakłada istnienie Boga. Hans Urs von Balthasar mawiał, że humanizm bez Boga jest jak cięty kwiat: nie wiadomo, jak długo wytrzyma. W dyskusjach na forum publicznym powinniśmy jednak przede wszystkim pytać: jakie zasady rzeczywiście służą człowiekowi? My, katolicy, wyrażamy przekonanie, że świat zbudowany na respektowaniu prawa naturalnego jest najbardziej ludzkim ze światów. Jest światem dla wszystkich i ma przyszłość. I odwrotnie, sądzimy, że humanizm bez respektowania prawa naturalnego obróci się przeciwko człowiekowi. Z tym przekonaniem idziemy do świata, proponujemy je, ale też oczekujemy, że nasz głos będzie respektowany. Tylko tyle…

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10