Papież Leon XIV zachęcił w piątek do refleksji nad tym, czy chrześcijanie odpowiedzialni za konflikty zbrojne mają odwagę, by zrobić rachunek sumienia i wyspowiadać się. Jak stwierdził, tylko osoba pojednana z Bogiem może budować pokój.
Podczas audiencji w Watykanie dla uczestników kursu zorganizowanego przez Penitencjarię Apostolską, czyli najwyższy sąd kościelny rozpatrujący sprawy sumienia papież powiedział: - Można by zapytać: czy chrześcijanie, którzy ponoszą ciężką odpowiedzialność za konflikty zbrojne, mają pokorę i odwagę, by zrobić poważny rachunek sumienia i wyspowiadać się?
Jak dodał, "tylko człowiek pojednany jest zdolny żyć w sposób rozbrojony i rozbrajający".
- Ten, kto odkłada broń pychy i pozwala, by nieustannie odnawiało go Boże przebaczenie, staje się budowniczym pojednania w codziennym życiu - mówił Leon XIV.
Przywołał słowa przypisywane świętemu Franciszkowi z Asyżu: "Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju".
Papież zaznaczył, że wielu kapłanów osiągnęło świętość w konfesjonale. Wśród tych spowiedników wymienił między innymi błogosławionego księdza Michała Sopoćkę (1888-1975), spowiednika świętej Faustyny Kowalskiej, apostoła Miłosierdzia Bożego.
Konwój humanitarny musiał zawrócić zaledwie kilka kilometrów przed celem.
Wśród tematów rozmów znalazły się kwestie aktualnych konfliktów na świecie.
Współczesne systemy socjalne muszą łączyć rozwój gospodarczy z troską o godność człowieka.