W świecie wiary

Widok uczniów najmłodszych klas, którzy gorliwie kolorują postaci biblijne i inne elementy o charakterze religijnym cieszy.

Papież Leon XIV otrzymał list Nunzii, 50-letniej katechetki ze Szwajcarii, która skarży się na słabe owoce jej pracy z dziećmi i młodzieżą. Kobieta przyznaje, że trudno zaangażować rodziny, a także samych uczniów, którzy bardziej wydają się być zainteresowani sportem, muzyką i rozrywką. Zatem gleba wydaje się jałowa. Odpowiedź Papieża znalazła się w styczniowym numerze miesięcznika Piazza San Pietro. Leon XIV zapewnia, że godziny poświęcone katechezie nigdy nie są czasem zmarnowanym, nawet gdyby uczestników było niewielu. Chodzi więc nie tyle o liczby, co o poczucie bycia Kościołem, żywymi członkami Ciała Chrystusa, z których każdy ma swoje unikalne dary i rolę. Stad papieskie przypomnienie, iż bramą wiary jest szeroko otwarte Serce Jezusa. Natomiast zawsze, w każdych okolicznościach można dawać świadectwo o radości Ewangelii, o radości odrodzenia i zmartwychwstania.

Ścieżka prowadząca do Boga jest dla każdego inna, mimo iż realizowana w tym samym Kościele. Nie trzeba się zbytnio wysilać, żeby dostrzec tu i ówdzie chodzące oryginały. Podobnie jest w plejadzie świętych i błogosławionych. A skoro o nich mowa, warto szukać tych „z sąsiedztwa”, którzy pokazują, jak żyć Ewangelią dziś. Pewnie, że można podziwiać, naśladować i prosić o orędownictwo u Boga także tych z innych epok, ale trudno byłoby wcielać w życie na zasadzie „kopiuj – wklej” ideały średniowieczne czy wcześniejsze. Natomiast warto, podpatrując życie świętych, inspirować się ich przeżywaniem życia w łączności z Bogiem i na Jego większą chwałę.

Rozmawiałem ostatnio z kimś, kto próbuje uwieczniać na płótnie zarówno krajobrazy, jak i portrety. Na ten moment jeden z portretów przedstawia Matkę Bożą, ale w planach są portrety świętych. Zamysł artystki dotyczy bardzo ważnej kwestii: jej prace mają przedstawiać świętych - kilku z nich czeka na sportretowanie - w scenerii życia codziennego, jako aktywni uczestnicy życia, a nie postaci, które z wysokości cokołu spoglądają na ziemię, mając przy tym mało realny, bo mocno wyidealizowany wygląd. Trudno byłoby naśladować takiego „dziwoląga”, który ma jedynie na sobie „opakowanie” świętego. Choć z pewnością łatwiej jest zachować rytuał pobożnościowy niż rozwijać realną relację z Bogiem, jak czynili to święci. Mimo różnych trudności, warto sięgać nie tylko po pobożne obrazy, ale również zapiski duchowe, które są kopalnią wiedzy i szkołą wiary.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
1 2 3 4 5 6 7