Nosowski: kard. Ryś cieszy się przychylnością Leona XIV

Marginalizowany przez polskich biskupów kard. Grzegorz Ryś był faworytem Franciszka i cieszy się przychylnością Leona XIV - powiedział PAP redaktor naczelny "Więzi" Zbigniew Nosowski. Zdaniem publicysty nominacja na metropolitę krakowskiego jest wynikiem osobistej decyzji papieża.

Papież Leon XIV 26 listopada mianował nowym metropolitą krakowskim dotychczasowego metropolitę łódzkiego kard. Grzegorza Rysia. Zastąpił on na urzędzie abpa Marka Jędraszewskiego, który przeszedł na emeryturę.

Według Nosowskiego dla Kościoła krakowskiego to bardzo dobra wiadomość, ponieważ relacje duchownych i świeckich z dotychczasowym metropolitą były bardzo trudne.

- Dla mnie najbardziej znamienna była decyzja abpa Jędraszewskiego z października 2018 r. o zamontowaniu w tzw. oknie papieskim mozaiki z wizerunkiem św. Jana Pawła II. W tym właśnie oknie papież stawał, by spontanicznie rozmawiać z młodymi ludźmi, którzy licznie przybywali na Franciszkańską. Sam stałem wówczas w tym tłumie. To było miejsce, które symbolizowało otwartość, życzliwość i więź Kościoła instytucjonalnego z Kościołem wspólnot. I to właśnie okno abp Jędraszewski symbolicznie zamurował - ocenił Nosowski.

Podkreślił, że zadaniem nowego metropolity krakowskiego będzie przede wszystkim ponowne otwarcie zamurowanych przez poprzednika przestrzeni i odbudowanie relacji z tymi, którzy odwrócili się od instytucji kościelnych.

- Abp Jędraszewski definiował sam siebie jako głównego uczestnika wojny kulturowej i miał jasno zdefiniowanych wrogów, a jednocześnie otwarcie mówił o swoich sympatiach politycznych. Kardynał Ryś nigdy nie ustawiał się w kontrze do innych, jego program jest o wiele bardziej pozytywny. Nigdy też nie mówił publicznie o tym, którą partię popiera. W tym sensie to jest naprawdę bardzo znacząca zmiana - ocenił.

Według Nosowskiego po ogłoszeniu nominacji wśród zdecydowanej większości krakowskich księży zapanował entuzjazm, przede wszystkim związany z tym, że skończył się trwający półtora roku trudny do zniesienia dla wszystkich stan zawieszenia.

Zdaniem publicysty za odwlekanie nominacji nowego metropolity odpowiedzialny jest nuncjusz apostolski w Polsce, którym od 2023 r. jest abp Antonio Guido Filipazzi. To jego rolą jest wskazywanie kandydatów na następców odchodzących biskupów.

- W kwestiach personalnych abp Filipazzi podejmuje decyzje bardzo zachowawcze, pozbawione szerszej, głębszej wizji. Można domniemywać, że wskazywane przez niego kandydatury były przez dłuższy czas odrzucane przez Watykan. Biorąc pod uwagę fakt, że kard. Ryś nie zabiegał o tę nominację - jak sam wielokrotnie podkreślał, chciał pozostać w Łodzi, z którą jest mocno związany - sądzę, że jest ona wynikiem osobistej decyzji papieża Leona XIV - zaznaczył.

Nosowski podkreślił, że przeniesienie kard. Rysia z Łodzi do Krakowa jest złą wiadomością dla Łodzi potraktowanej po raz kolejny jako miejsce przejściowe dla biskupów, ale dobrą dla Krakowa ze względu na dobrą znajomość Kościoła krakowskiego, którą cechuje się nowy metropolita, jasność priorytetów i świadomość dziedzictwa, którą ma kard. Ryś jako historyk.

- Oczywiście nie jest możliwe, że kard. Ryś spełni wszystkie poukładane w nim nadzieje i oczekiwania. Na pewno będzie musiał podejmować niepopularne decyzje - zastrzegł Nosowski.

Zdaniem redaktora naczelnego "Więzi" kard. Ryś w ostatnich latach nie cieszył się sympatią biskupów w Konferencji Episkopatu Polski, a nawet był przez nich marginalizowany. Według Nosowskiego świadczy o tym np. to, że w 2023 r. nie został przez nich wydelegowany na rzymską sesję synodu o synodalności.

- W ostatnim wywiadzie sam wyraźnie powiedział, że do listy biskupów uczestniczących w rzymskiej sesji synodu został dopisany osobiście przez papieża Franciszka, kiedy ten odkrył, że nie został do tego wyznaczony przez KEP - zaznaczył.

Przypomniał, że dystans biskupów do kard. Rysia był widoczny już wcześniej. W 2022 r. nie został wybrany do dziewięcioosobowej Rady Stałej KEP, a wybór tego grona - jak podkreślił Nosowski - najdobitniej świadczy o sympatiach panujących wewnątrz Episkopatu. Ostatecznie Ryś wszedł w skład Rady Stałej z urzędu po tym, jak w 2023 r. otrzymał kapelusz kardynalski.

- Nominacja na metropolitę krakowskiego pokazała, że kard. Ryś był nie tylko faworytem papieża Franciszka, którego uważano w Polsce za papieża przejściowego, ale cieszy się także zaufaniem i przychylnością Leona XIV, którego pontyfikat prawdopodobnie będzie trwał jeszcze dość długo - zastrzegł Nosowski.

Podkreślił, że po objęciu jednej z najważniejszych archidiecezji w Polsce Prezydium KEP formalnie będzie musiało bardziej liczyć się z kard. Rysiem, choć merytorycznie pewnie nadal będą z nim mieli nie po drodze.

- Myślę, że papierkiem lakmusowym będzie to, jak przebiegać będą prace nad powołaniem ogólnopolskiej komisji ds. zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego małoletnich, którą ma powołać Konferencja Episkopatu Polski. Niestety w ostatnich miesiącach widzimy, że kierownictwo KEP stosuje rozmaite manipulacje, żeby wybić tej komisji zęby i pozbawić ją tego, co byłoby dla niej kluczowe - czyli niezależności - ocenił Nosowski.

Przypomniał, że na podjętą na czerwcowym Zebraniu Plenarnym KEP decyzję o odsunięciu od prac nad komisją zespołu pod kierownictwem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka kard. Ryś zareagował powołaniem Niezależnej Komisji Historycznej ds. Zbadania Przypadków Nadużyć Seksualnych w Archidiecezji Łódzkiej. Podczas piątkowej konferencji prasowej kard. Ryś zasugerował, że najprawdopodobniej powoła podobną komisję w Krakowie.

- Już sam fakt, że istnieje taka możliwość, jest rodzajem mocnej presji, którą wywiera na KEP ważny bądź co bądź kardynał. Wszystkie jego dotychczasowe decyzje pokazują, że zmierza w tej sprawie w zupełnie innym kierunku niż kierownictwo Episkopatu - zastrzegł Nosowski.

Iwona Żurek (PAP)

iżu/ joz/ mow/

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6