Gdzie miejsce dla ateisty w programie Kościoła!

– Co jest istotą Ducha Świętego, co jest najważniejsze, by móc głosić Dobrą Nowinę? – Miłość! – Otóż nie! – Wiara! – Nie! To pokora? Nadzieja!? – Nie, nie! – krzyczał do kapucynów Kiko Argüello. Więc co? – Gorliwość! Zaległa cisza.

Widok nieczęsty w kościele: świecki wymachujący rękami, z ochrypłym od krzyku i palenia papierosów głosem poucza 170 duchownych, jak mają głosić Chrystusa. – Musicie mieć ogień, żeby głosić Dobrą Nowinę! Ogień i gorliwość, bo jak nie, to się w ogóle do tego nie zabierajcie. Hiszpan porywa nagle stojący na środku sali krzyż: – Nie gorszcie się! – krzyczy – ale to jest wasze przeznaczenie! Krzyż! Musicie się przybić do krzyża i nawrócić, tu i teraz. Kapucyni biją brawo.

– Pan Bóg mówi do Kościoła i działa przez różnych ludzi – podkreśla o. Jacek Waligóra, prowincjał Braci Mniejszych Kapucynów. – Byłoby grzechem zaniechania, gdybyśmy nie czerpali z tej świeżości, która pojawia się w Kościele.

A ta świeżość to wrażliwość na słowo Boże i autentyczność. – Potrzeba dziś żywych dowodów, że w postmodernistycznym świecie da się żyć Ewangelią. Pytanie tylko, jak porwać do niej ludzi – dodaje przełożony kapucynów. Dlatego na ostatniej Kapitule Namiotów bracia mniejsi słuchali przedstawicieli Odnowy w Duchu Świętym (o. Raniero Catalamessa, kaznodzieja papieski), Ruchu Focolare (o. Theo Jansen) i Drogi Neokatechumenalnej (Kiko Argüello). Bez wątpienia najbardziej oczekiwany był ten ostatni.

Kamień, który uwiera w bucie

– Kto to jest neon? To heretyk! – kwituje ironicznie Kiko. Hiszpan wznosi ręce ku górze: Panie, dzięki Ci, że jestem prześladowanym, a nie prześladowcą!

Inicjator Drogi Neokatechumenalnej ma 72 lata. Jest wziętym w Hiszpanii malarzem, twórcą m.in. monumentalnego Chrystusa Pantokratora w madryckiej katedrze, z cytatem w otwartej księdze Ewangelii: „Kochajcie waszych nieprzyjaciół – niebawem przyjdę”. Uczeń Pabla Picassa. Do złudzenia przypomina Van Gogha (szczególnie z kreacji filmowej Kirka Douglasa w „Pasji życia”): wysmukły kontur twarzy, spiczasta, siwa już bródka, ostre brwi i subtelnie pofalowane włosy. Ogień w oczach, porywczy, gwałtowny. Jak ulał pasuje do niego stwierdzenie, że niebo zdobywają gwałtownicy. Boży szaleniec. Kiko budzi skrajne emocje: jest jak wulkan, krzyczy, mówi całym sobą. Dlatego wielu nawraca się w czasie jego katechez. Gdyby nie aura współczesności, można by ulec złudzeniu, że to św. Paweł. Nie owija w bawełnę, nie zostawia suchej nitki na dzisiejszym Kościele: „Jest źle!”. Trudno nie zgodzić się, kiedy rozpalony do czerwoności pyta, gdzie jest miejsce dla ateisty w programie Kościoła? Jak rozliczymy się z ewangelizacji nieochrzczonych, obojętnych, nienawidzących Kościoła? Jesteśmy za nich odpowiedzialni! – woła.

Kiko z rozmachem szkicuje obraz. Budynek sakralny otoczony wysokim murem z kapłanem pośrodku. Obok ludzie trzymający się za dłonie. – Co robi dla nich duszpasterz? – pyta Kiko. – Chrzci ich, udziela Komunii, ślubów, pogrzeby odprawia. Ciężko haruje. Dobrze! A gdzie tu jest Chrystus? W Eucharystii, w sakramentach, w tabernakulum, w biskupie, kapłanie, w papieżu. Dobrze, jest. No to powiedz to teraz ateiście! – krzyczy: „Jezus jest w tabernakulum i w biskupie”. Czy ruszy go to? Żeby uwierzyć, że Chrystus jest w tym wszystkim, potrzeba najpierw wiary. A on jej nie ma.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Quodvultdeus
    26.10.2011 12:44
    brat sługa generalny wydaje się niewiele zrozumiał z tego co usłyszał, mówi: "Nie można przecież koncentrować się jedynie na emocjach i sercu. By ewangelizować, potrzebne są też kompetencje na poziomie wiedzy, teologii osoby. A Kiko to odrzuca". Kerygmat Kiko koncentruje się na Tajemnicy Paschalnej - to ona daje płodność głoszeniu. Tajemnica ta daje płodność także wiedzy, teologii osoby. Bez niej są suche i bez życia, nie przynoszą zbawienia. Brat JÖhri ślizga się po powierzchni zarzucając Kiko odrzucanie rozumu. I serce i rozum są potrzebne, i każdy kto choć trochę zetknął się z neokatechumenatem, albo choćby trzymał w ręku Statuty (do ściągnięcia http://www.camminoneocatecumenale.it/public/file/pl_Statut_2008-05-11.pdf ), wie, że obie władze człowieka są wykorzystywane może bardziej niż gdzie indziej w Kościele. Ale PIERWSZEŃSTWO trzeba dać głupocie głoszenia słowa Bożego (por. 1 Kor 1,21). Jak mówi św. Paweł: "A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha".
  • danaszcze
    30.10.2011 21:07
    Dzięki Drodze Neokatechumenalnej, o której wcześniej nic nie wiedziałam -z ateistki,odrzucającej Boga - stałam się osobą wierzącą i obecnie moje serce przepełnione jest radością,ponieważ poznaję Boga. Boga miłosiernego, który pochyla się nade mną,nie zostawia mnie samej. Mogę z wdzięcznością dziękować Bogu, że mnie nie przekreślił i przyprowadził mnie z powrotem do Kościoła. Moje życie nabrało kolorów i stało się trójwymiarowe.Chwała niech będą Panu i błogosławię Boga za dar Drogi.
  • Jacek
    18.04.2013 17:32
    Gorliwość w czym skoro nie w wierze, miłości, pokorze?
    W protestantyzacji kochani!
    Zdajecie sobię sprawę do czego prowadzi DN?
    Jest wam dobrze we wspólnocie bliskości zrozumieniu ale coś za coś. Tym czymś jest herezja i profanacja do której was stopniowo wprowadzono
  • Greg
    26.08.2013 15:45
    Powiedzcie to wszystko kobiecie ktora byla od malego w domu dziecka, potem trafia do rodziny zastepczej w ktorej bito ja, glodzono, zamykano w komorce na noc. Kobiecie zgwalconej wiele razy, majacej problem psychiczny i alkocholowy.Nie bede wymienial dalej. Myslicie ze "intelekt" ja przyprowadzil do Kosciola? Gdy przez blisko 40 lat swego zycia zaznala bicia od swego bylego meza, glodu, upokorzen wielu innych strasznych wydarzen, wiecie co ja przyprowadzilo do Kosciola? Zwykla rozmowa czlowieka podobnego do niej. To ja przyprowadzilo do Kosciola
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7