Misterium iniquitatis

Bycie chrześcijaninem we Francji staje się coraz bardziej niebezpieczne.

Raport przygotowany przez specjalną komisję działającą przy francuskim ministerstwie sprawiedliwości ujawnia lawinowy wzrost profanacji, kradzieży i zniszczeń dokonanych w kościołach, a także ataków fizycznych na katolików w tym kraju. W minionym roku odnotowano 857 napadów o podłożu antychrześcijańskim, a to nie wszystkie. Twórcy raportu podkreślają, że w Kościele katolickim, w przeciwieństwie do gmin żydowskich, nie ma instytucji zajmującej się dokumentowaniem i ujawnianiem takich przypadków, a staje się to coraz pilniejszym wyzwaniem biorąc chociażby pod uwagę to, że nowy rok rozpoczął się od serii profanacji chrześcijańskich miejsc kultu. Po raz kolejny ucierpiała bazylika św. Dionizego, nekropolia francuskich królów. Z kilku kościołów wykradziono Najświętszy Sakrament.

Na kontynencie europejskim Francja jest też krajem, gdzie dochodziło ostatnio do najbardziej brutalnych mordów na kapłanach. W minionym roku ojciec Olivier Maire został zabity przez Rwandyjczyka, do którego wyciągnął pomocną dłoń, gdy ten czekał na rozprawę w sprawie podpalenia katedry w Nantes. Ks. Jacques Hamel zginął sześć lat temu. Dwaj islamiści, którzy odcięli mu głowę podczas sprawowania Eucharystii zostali zabici na miejscu przez służby bezpieczeństwa. W poniedziałek rozpoczął się proces trzech mężczyzn oskarżonych o zlecenie i współudział w tej zbrodni.

Ludzka sprawiedliwość jest potrzebna, jednak to, co się dzieje stawia nas wobec misterium iniquitatis, tajemnicy zła, jak to nazywa św. Paweł. Ks. Hamel, widząc zbliżającego się oprawcę zawołał: „Odejdź precz szatanie!”. Ordynariusz diecezji Rouen, do której należał podkreśla, że „trzeba zobaczyć, co w zachowaniu zamachowców pochodziło rzeczywiście od szatana i nie sprowadzać całego życia tych młodych ludzi do tej zbrodni”. Przetaczająca się przez Francję przemoc woła o braterstwo, ale i refleksję na temat tego, co w naszych religiach uniemożliwia współistnienie. Niepojętym jest, jak można chcieć zabić i to w imię własnej wiary 86-letniego kapłana podczas sprawowania Eucharystii. Franciszek bardzo często odwołuje się do realnego działania osobowego zła wśród nas. Nazywa po imieniu to, co dla świata wydaje się być „przesądem, mitem, wyobrażeniem, symbolem, postacią czy też czysto teoretycznym zagadnieniem”. Mamy do czynienia ze ścieraniem się sił dobra i zła. Ta walka nie jest jedynie zewnętrzna. To przechodzi przez każde nasze życie, przez każde nasze sumienie.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9