Ten Kościół potrzebuje wiary

O trudnej sytuacji Kościoła w Hiszpanii, lekarstwie na sekularyzację i bilansie pandemicznego lockdownu opowiada o. prof. Marek Raczkiewicz CSsR.

Beata Zajączkowska: Wydaje się, że społeczeństwo Hiszpanii przestało być katolickie. To nie cytat z antykościelnych mediów, tylko bolesna diagnoza chrześcijaństwa przeprowadzona przez tamtejszych biskupów…

O. Marek Raczkiewicz: Alfonso Pérez Agote, emerytowany profesor socjologii Uniwersytetu Complutense, uważa, że przez Hiszpanię przetacza się obecnie czwarta fala sekularyzacji. Pierwsza miała miejsce na początku XX w. i trwała do lat 30., kiedy antyklerykalizm ujawnił się gwałtownie podczas wojny domowej. Druga fala dotarła w latach 60. wraz z poprawą sytuacji ekonomicznej w kraju. Trzecia miała miejsce w latach 1999–2005, kiedy liczba katolików gwałtownie spadła. Jest to okres ważny, ponieważ chrześcijaństwo zostało usunięte z korzeni kulturowych Hiszpanii. Obecnie 68,7 proc. Hiszpanów uważa się za katolików, ale jest to o 10 proc. mniej niż dziesięć lat temu i tendencja spadkowa jest stała. Ponad połowa katolików nie przychodzi na Mszę św. Dla 50 proc. młodzieży religia nie ma żadnego znaczenia w życiu. Liczba młodych, dla których religia jest bardzo ważna, zmniejszyła się do 5,9 proc. zaledwie w ciągu czterech lat. Po raz pierwszy w historii w Hiszpanii wśród praktykujących młodych katolików więcej jest mężczyzn niż kobiet. To sytuacja bez precedensu, ponieważ dotychczas bardziej religijne były kobiety. Po raz pierwszy obserwuje się także zakorzenianie się wierzeń obcych myśli chrześcijańskiej, jak karma, magia, energie uzdrawiające.

Czy Kościół jakoś reaguje na te zjawiska?

W planie duszpasterskim na lata 2021–2025 biskupi zauważyli, że za tymi niepokojącymi zmianami stoją nie tylko procesy technologiczno-gospodarcze, ale także ludzie wrodzy Kościołowi. „Cały ten nurt przemian (…) został wprawiony w ruch przez świadomą próbę dekompozycji lub demontażu chrześcijańskiego światopoglądu” – napisali. Jest to scenariusz rozpisany na etapy. Przykładem są ustawy o edukacji, eutanazji, aborcji czy pamięci demokratycznej. Niepokój biskupów budzi „sztuczne” tworzenie „dwóch Hiszpanii”, ponieważ przypomina to okres wojny domowej.

Coraz częściej słyszymy o usuwaniu krzyży z przestrzeni publicznej. Władze regionu Galicji usunęły ostatnio z Monte del Gozo pomnik Jana Pawła II upamiętniający IV Światowe Dni Młodzieży, które odbyły się w Santiago de Compostela w 1989 r.

Zjawisko usuwania katolickich symboli religijnych (nie muzułmańskich ani innych) nasiliło się za rządów premiera Zapatero, który dokonał prawdziwej rewolucji, wprowadzając, wbrew protestom społecznym, ustawę zezwalającą na tzw. małżeństwa jednopłciowe, ustawę o aborcji czy o edukacji, która wprowadzała lekcję o wychowaniu obywatelskim, a ograniczała lekcje religii. W mediach państwowych został postawiony znak równości pomiędzy prawicą (przypominającą reżim gen. Franco) a Kościołem (który ten reżim poparł i dlatego miał szereg przywilejów). Bycie katolikiem stało się równoznaczne, zwłaszcza wśród młodych, z hamowaniem rozwoju, nowoczesności, zacofaniem, frankizmem. Pojawiły się napisy na kościołach: „Dobry Kościoł to taki, który się świeci” – w nawiązaniu do palenia kościołów i klasztorów podczas wojny domowej. To samo robili studenci w kaplicach uniwersyteckich. Z najnowszej historii Hiszpanii została wymazana pozytywna rola Kościoła w społeczeństwie. Rządy premiera Sáncheza, przy poparciu skrajnie lewackiej partii Unidas Podemos oraz separatystów katalońskich i baskijskich, są tylko kontynuacją polityki usuwania katolicyzmu z życia publicznego. Nową religią stał się ideologiczny laicyzm, który pragnie opanować wszystkie płaszczyzny życia społecznego, rodzinnego i indywidualnego.

Mam wrażenie, że jesteśmy świadkami wielkiej ideologizacji: genderowa rewolucja znalazła odniesienie w prawie, które przewiduje sankcje dla opornych. Po aborcji zalegalizowana została eutanazja…

Ideologizacja widoczna jest wszędzie: w życiu społecznym, w mediach, w kulturze... ale także w Kościele. Pojawili się księża i świeccy, którzy promują powstanie nowoczesnego Kościoła, dostosowanego do współczesnego społeczeństwa, a także zmianę moralności katolickiej (np. zgodę na małżeństwa homoseksualne czy przyjmowanie gejów do seminariów) i doktryny Kościoła. Są oni oczywiście promowani przez główne media. Genderowa rewolucja weszła w nowy etap za rządów premiera Zapatero. Jakby z dnia na dzień pojawiła się ustawa o tzw. małżeństwach jednopłciowych jako odpowiedź na wielkie zapotrzebowanie społeczne. Statystyki pokazały później coś innego. Genderowa ideologia weszła też do szkół. Za krytykę tzw. małżeństwa jednopłciowego nauczycieli religii czekało upomnienie, nagana lub kara pieniężna. W miejsce tradycyjnej rodziny (zawsze mocnej w Hiszpanii) zaczęto wprowadzać inne modele, a mamę i tatę zastąpił rodzic A i B. Za obecnych rządów ta rewolucja nabrała rozpędu.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6