Diecezja ełcka uczciła 76. rocznicę Obławy Augustowskiej

O tej zbrodni nie wolno było mówić.

 Tradycyjnie już w trzecią niedzielę lipca została sprawowana szczególna Eucharystia, upamiętniająca 76. rocznicę Obławy Augustowskiej. Jak często jest to podkreślane, była to największa zbrodnia sowiecka dokonana na Polakach po zakończeniu II wojny światowej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił delegat biskupa ełckiego ks. kan. dr Jacek Uchan, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Biskupiej.

Uczestników uroczystości powitał wójt gminy Giby, Robert Bagiński. Zwrócił uwagę, że już od 30 lat podejmowane są działania upamiętniające wydarzenia, których symbolem jest „Gibiańska Golgota”. „Jako samorząd, jako mieszkańcy tej ziemi robimy wszystko, aby pamięć o tych wydarzeniach przekazać naszym następcom, kolejnym pokoleniom” - mówił wójt Gib.

W homilii ks. Jacek Uchan, wyjaśniając czytania z dnia, zauważył, że słowo „logos” można również tłumaczyć jako sens. „Tak też Jezus jest sensem naszego życia, dlatego tutaj jesteśmy. To prawda, że przede wszystkim chcemy uczcić tych, którzy zginęli w Obławie Augustowskiej. To prawda, że po raz kolejny tutaj chcemy prosić o miłosierdzie Boże dla tych, którzy dokonali tej strasznej zbrodni. To prawda, że chcemy po raz kolejny wołać, by ten który jest Prawdą dał, aby wreszcie ukazała się prawda, gdzie znajdują się doły, nie mogiły, ale doły tych, którzy zginęli w Obławie Augustowskiej. Czynimy to zbierając się u Jezusa, bo On jest sensem. Wszystkie nasze wysiłki bez Jezusa, bez Boga zawsze prowadzą donikąd” - wyjaśniał ks. Uchan.

Delegat biskupa podkreślał, że nie ma urlopu ani wakacji od Pana Boga, od modlitwy. Mówił również: „A dzisiaj, w tych okolicznościach chcemy również powiedzieć: nie wolno nam zostawić sprawy Obławy Augustowskiej. Nawet w czasie urlopowym, wakacyjnym, nie wolno nam zapomnieć o tych, którzy w straszliwych mękach odchodzili z tego świata".

„Od kilkunastu miesięcy męczymy się z pandemią koronawirusa. Papież Franciszek, kiedy zaczynała się pandemia powiedział, że na świecie jest o wiele bardziej niebezpieczny wirus niż koronawirus. I to nie od dwóch lat, ale cały czas, to jest wirus nienawiści, egoizmu i życia bez Boga. Zbrodnia, która została uczyniona 76. lat temu, którą nazywamy Obławą Augustowską pokazuje dobitnie jak w wielu sercach dał o sobie znać właśnie wirus nienawiści, egoizmu i życia bez Boga. To właśnie on doprowadził do tego, żeby w tak bestialski sposób mordować ludzi” - konkludował ks. Uchan.

Na wspólną modlitwę w pobliżu gibiańskiej Golgoty przybyły rodziny ofiar Obławy oraz przedstawiciele samorządów z terenów tragedii pacyfikacji w 1945 r., która dzisiaj symbolicznie jest nazywana „Obławą Augustowską”. Wśród pocztów sztandarowych byli przedstawiciele szkoły w Gibach im. Ofiar Obławy Augustowskiej.

Ks. kan. Jarosław Pierzgalski, proboszcz parafii pw. św. Anny w Gibach, dziękując zgromadzonym oraz księżom uczestniczącym w koncelebrze zachęcał, aby symbol gibiańskiej golgoty budził w sercach potrzebę modlitwy o pokój, pojednanie, przebaczenie, aby prawda o Obławie Augustowskiej, o miejscu kaźni, miejscu pochówku była nam znana.

„Zapraszam również na sumę odpustową, w niedzielę 25 lipca o godz. 12.00. W tym dniu również podczas wszystkich Mszy św. będą święcone pojazdy. Tradycyjnie też Każdy kierowca będzie mógł wesprzeć akcję MIVA Polska” - mówił ks. Pierzgalski.

Po Mszy św. procesyjnie wszyscy uczestnicy udali się na wzgórze upamiętniające ofiary zbrodni, gdzie pod krzyżem, na symbolicznym grobie liczne delegacje złożyły kwiaty i znicze.

Starania rodzin zaginionych w Obławie Augustowskiej nie przyniosły rezultatu ani w latach 40., ani po 1956 r., gdy październikowa odwilż dodała sił do dalszych poszukiwań. Po ustaleniu przez PCK w Augustowie ponad tysiąca nazwisk, władze partyjne zakazały kontynuowania starań. O tej zbrodni nie wolno było mówić.

W 1987 r. temat Obławy Augustowskiej powrócił. Miejscem, gdzie bliscy ofiar Obławy jak i inni mieszkańcy tej Ziemi mogą oddać hołd Bohaterom, którzy „Zginęli, bo byli Polakami” są Giby. Rodziny ofiar Obławy nadal żyją nadzieją, że odnajdą się zakopane potajemnie w 1945 r. szczątki ciał ich bliskich, aby mogli jeszcze za swego życia godnie ich pochować i zapalić znicz.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9