Najpierw pozbyliśmy się węży

– Uganda to nasza najmłodsza i najbardziej dynamiczna misja – przyznaje o. Marian „Kajubi” Gołąb OFM Conv, prowincjał.

Spotykamy się na dzień przed jubileuszem, przy grocie Matki Bożej Słowa, w sąsiedztwie grobu św. Andrzeja Kaggwy, na terenie sanktuarium Męczenników Ugandyjskich w Munyonyo (Kościół wspomina ich 3 czerwca). To najmłodsza z misji franciszkańskich. Położona pomiędzy malowniczym otoczeniem wielkiej wody Nalubaale (pierwotna nazwa Jeziora Wiktorii w języku luganda), zielonymi trzęsawiskami, ponad którymi przelatują koronniki szare (ptak obecny w godle Ugandy) i nowo powstałą autostradą, którą w pół godziny dotrzemy stąd na lotnisko w Entebbe.

W listopadzie 2015 r. miejsce to odwiedził papież Franciszek, błogosławiąc kamień węgielny pod budowę powstającego wtedy sanktuarium. Dziś przybywają tu pielgrzymi z całego kraju. Przy sanktuarium, które od 2019 r. jest trzecią bazyliką w Ugandzie, funkcjonują 22 chóry, jest centrum kursów Alfa, działają grupy modlitewne i charytatywne, co miesiąc odbywają się rekolekcje Bożego Miłosierdzia, a afrykańscy kandydaci do zakonu przechodzą tu swój pierwszy etap formacji. Obecnie trwa budowa kaplicy Miłosierdzia Bożego, która będzie miejscem wieczystej adoracji. Niedawno w Kakooge ruszył nowicjat, podlegający prowincji krakowskiej. Obecnie jest w nim 11 kandydatów z krajów Afryki Wschodniej.

– Organizujemy też doroczne pielgrzymki śladami męczenników z Munyonyo, gdzie został wydany na nich wyrok, do Namugongo, gdzie ich stracono – dodaje o. Marian. Zanim został prowincjałem, był na misji w Munyonyo. Rozwijał ją od początku. Dostał wtedy imię Kajubi. To tytuł nadawany „starszyźnie” z klanu Nseenene, czyli konika polnego.

Drzewa

Miejsce na sanktuarium dał krakowskim franciszkanom zmarły w kwietniu br. arcybiskup Kampali Cyprian Lwanga Kizito. Wtedy były tu tylko drzewa. Przed dwudziestu laty, jako biskup diecezji Kasana-Luweero, przyjmował pierwszych franciszkanów na pionierską placówkę w Kakooge. Osiem lat później zaprosił ich do Matuggi, a w 2013 ofiarował Munyonyo. Do dziś w tych trzech miejscach powstały dzięki zakonnikom dwa szpitale, trzy szkoły, ekologiczna farma, przedszkole i domy formacyjne. – Wiele się wydarzyło przez te lata. Jest za co Bogu dziękować. Arcybiskup był dla nas jak ojciec chrzestny. Dał imiona każdemu z nas – wspomina o. Gołąb. – Przekazując nam Munyonyo, powiedział: „Franciszkanie, waszą pierwszą misją jest oczyścić ten teren z węży”. Bo z tego tu mangowca spadały czasem zielone mamby – śmieje się Kajubi. – Ludzie przyprowadzili nas tu z orkiestrą. Ale uroczystości się skończyły, a my zostaliśmy sami pod tym drzewem, z małą kapliczką, grobem Kaggwy i buszem dookoła – wspomina.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6