Kościół nie kłania się mafii

– Trzeba wyzwolić Maryję spod wpływu mafii – apeluje papież Franciszek. W tym celu Kościół we Włoszech zacieśnia współpracę z policją, sędziami, kryminologami i instytucjami walczącymi z przestępczością zorganizowaną.

Wiele osób papieski apel potraktowało jako żart, tymczasem oddaje on skomplikowaną sytuację duszpasterską Italii, gdzie wydarzenia religijne często wykorzystywane są przez organizacje mafijne do własnych celów – mówi o. Stefano Cecchin, prezes Papieskiej Międzynarodowej Akademii Mariologicznej. W uroczystość Wniebowzięcia NMP powołano w niej do istnienia pierwszy na świecie departament ds. analiz i badania zjawisk kryminalnych i mafijnych z perspektywy pobożności ludowej i duchowości. Działa on w ramach katedry pod nazwą „Maryja drogą pokoju między kulturami” i ma specjalną grupę zadaniową, niosącą pomoc w sytuacjach kryzysowych. W prace departamentu zaangażowali się prokuratorzy, sędziowie, kryminolodzy, dziennikarze, burmistrzowie, socjolodzy, policjanci, żołnierze i agenci na co dzień walczący z mafią.

„Pobożność” mafii

– Dzięki ścisłej współpracy państwa z Kościołem będziemy starali się odpowiedzieć na działania tych, którzy próbują wykorzystać uczucia religijne w celach kryminalnych. To nie tylko mafiosi i przestępcy, ale także różni magowie, szarlatani i uzdrowiciele wykorzystujący ludzkie problemy w celach zarobkowych – mówi o. Cecchin. Za papieżem przypomina, że pobożność maryjna jest dziedzictwem religijno-kulturowym, które należy zachować w czystości. „Trzeba ją wyzwolić z dodatków władzy czy uwarunkowań, które nie spełniają ewangelicznych kryteriów sprawiedliwości, wolności, uczciwości i solidarności” – napisał Franciszek w przesłaniu na inaugurację tego departamentu. Pierwsze zajęcia odbędą się w październiku. Co roku 13 maja, we wspomnienie MB Fatimskiej, odbywać się będzie sympozjum, na którym prezentowane będą wyniki najnowszych badań i owoce prowadzonych działań.

Zjawisko określane jako mafia we Włoszech ma trzy oblicza: sycylijska cosa nostra, camorra w Kampanii i kalabryjska ‘ndrangheta. Różnią się one nie tylko strefą wpływów czy metodami działania, ale i… religijnością. Co jakiś czas pojawiają się informacje o wykorzystywaniu przez mafię pobożności ludowej podczas procesji religijnych i odpustów do zamanifestowania swej obecności na danym terytorium i pozyskania aprobaty społeczeństwa. Chodzi przede wszystkim o tzw. ukłony. Warto przypomnieć, że tuż po wizycie Franciszka w Kalabrii, gdzie papież jednoznacznie stwierdził, iż „mafia jest złem, które należy zwalczać, a mafiosi są ekskomunikowani” doszło do pokazu siły jednego z mafijnych bossów, któremu oddano hołd w czasie procesji z figurą Matki Bożej Łaskawej. Do incydentu doszło w miasteczku Oppido Mamertina. Kilkutysięczna tradycyjna procesja z niesioną przez 25 mężczyzn figurą Maryi zatrzymała się przed domem 82-letniego ojca chrzestnego, któremu ze względu na stan zdrowia karę dożywocia zamieniono na areszt domowy. Gdy figura Maryi oddała mu pokłon, Peppe Mazzagatti stał na balkonie. Procesję zbojkotował jedynie major karabinierów wraz ze swymi ludźmi. W procesji uczestniczyli księża oraz władze miasteczka.

We Włoszech wybuchł skandal (zresztą nie po raz pierwszy) wywołany „świętym ukłonem dla mafijnego bossa”. Incydent doprowadził najpierw do zupełnego zawieszenia procesji religijnych, a z czasem do ustalenia ich ścisłych zasad. Obowiązują one we wszystkich diecezjach na południu Włoch, gdzie mafia jest najbardziej aktywna. Ustalono, że osoby karane nie mogą nieść figur, trasa procesji musi być zaakceptowana przez proboszcza, a w czasie postojów figury świętych nie mogą być zwrócone twarzą w stronę domów. Zakazane jest też zbieranie w trakcie procesji pieniędzy. Wcześniej ustala się też kolejność osób idących w procesji, ponieważ służyła ona niejednokrotnie do pokazania całemu miasteczku hierarchii w lokalnej rodzinie mafijnej. Procedury są jasne, tyle że nie zawsze zachowywane.

Teologia wyzwolenia… od mafii

– Maryja nie kłania się przestępcom, a Kościół nie kłania się mafii, która jest nie do pogodzenia z Ewangelią. Dopóki jej ludzie się nie nawrócą, są poza Kościołem – podkreśla przewodniczący kalabryjskiego episkopatu. Z kolei mariolog o. Gian Matteo Roggio wskazuje, że za deklaracjami muszą iść konkretne działania. Jak zaznacza, trzeba wypracować prawdziwą „teologię wyzwolenia” od mafii. W tym kontekście przypomina, że są na mapie Włoch sanktuaria maryjne powszechnie kojarzone z „chrztem mafiosów”, czyli ceremonią ich zaprzysiężenia. Jednym z nich jest kalabryjskie sanktuarium Madonny z Polsi. – Mafiosi składają przysięgę na święty obrazek, który skrapiają własną krwią. Są to przede wszystkim wizerunki maryjne i popularnych świętych, jak ojciec Pio czy Michał Archanioł – mówi prokurator Renato Nitti, który współpracuje z nowym departamentem. Dodaje, że z podsłuchów i materiałów znalezionych w kryjówkach mafijnych bossów wiadomo, że używają często języka religijnego dla określenia swej działalności. Stąd mamy nie tylko ojca chrzestnego, ale również słowa „święty” i „ewangelista” na określenie kolejnych stopni zaangażowania. – Także te elementy będziemy badać, by jak najbardziej oczyścić pobożność ludową z mafijnych naleciałości – podkreśla Nitti.

Ojciec Cecchin zauważa, że Maryja jest instrumentalnie wykorzystywana przez mafiosów do zniewalania ludzi. Jest ukazywana w fałszywym świetle jako ślepo podporządkowana Bogu, przyjmująca wobec Niego całkowicie bierną postawę. Zupełnie pomijane jest jej „fiat”. – To nie jest religia, to jest zabobon. Jest on tworzony przez przestępców, przez mafie. Religia jest przez nich rozumiana jako rzeczywistość, w której również Bóg im się podporządkowuje – podkreśla o. Cecchin. – Oni chcą za wszelką cenę wmówić ludziom, że Bóg jest po ich stronie, a więc także wykorzystać uczucia religijne, aby byli niewolnikami mafii. We Włoszech Maryja naprawdę potrzebuje uwolnienia od wykrzywionego wizerunku i wpływu organizacji przestępczych.

Niedozwolone „duszpasterstwo mafii”

– Działania duszpasterskie potrzebują wsparcia naukowego, by lepiej eliminować mafijną pobożność – podkreśla prokurator Marisa Manzini. Wyznaje, że w swej pracy przeżyła duchowy szok, gdy słuchała taśm z podsłuchu żony jednego z zamordowanych bossów z Cosenzy. – Kobieta modliła się żarliwie, by Matka Boska pomogła jej synom schwytać mordercę ojca, tak by mogli go jak najszybciej pomścić. To pokazuje, z jak bardzo wypaczoną religijnością mamy do czynienia w środowisku mafijnym – mówi prokurator współpracująca z nowym departamentem. Mafijna pobożność jest religijnością magiczną, ponieważ nie można zabijać z różańcem na szyi czy modlić się o zemstę. Manzini zastanawia się, dlaczego Włosi pozwolili na to, by mafia stała się znakiem towarowym ich kraju, a sukcesy na świecie odnosiła kawa „Mafiozo”, cygara „Al Capone”, likiery „Ojciec Chrzestny” czy sos pomidorowy „Cosa Nostra”.

Prokurator przypomina, że wciąż trwa też dyskusja nad tym, jak daleko powinno iść „duszpasterstwo mafii” i także tym aspektem zajmować się będzie papieska akademia. Arcybiskup Palermo wyraźnie stwierdza, że „kapłan może raz tylko spotkać się z ukrywającym się mafiosem i to wyłącznie w celu nakłonienia go do publicznego nawrócenia”. Wielu włoskich księży miało nieprzyjemności, ponieważ uchodzili za spowiedników czy nawet kapelanów cosa nostry. Przyznał się do tego ks. Giacomo Ribaudo, który przez kilka lat odprawiał Mszę w prywatnej kaplicy bossa Pietra Aglieriego. Aglieri przystępował tam też do spowiedzi i Komunii św. Wielu kapłanów opór wobec mafii przypłaciło życiem, jak chociażby bł. ks. Pino Puglisi czy ks. Giuseppe Diana. Musieli umrzeć, bo nie zgadzali się na obecność mafiosów w kościele, odmawiali im udzielania sakramentów i nie wyrażali zgody na to, by byli rodzicami chrzestnymi lub sponsorowali lokalne precesje religijne.

Zasady mafijnej vendetty wpajane są przez matki od najmłodszych lat synom. W mafijnej optyce Bóg wybacza wszystkie zbrodnie popełnione w interesie mafii. Zabity przez mafię sędzia Giovanni Falcone mówił wprost: „Zostać mafiosem to przyjąć nowe wyzwanie, rodzaj paralelnej religii”. – Jestem przekonana, że podejmowane przez nas działania mogą przyczynić się do uwolnienia Maryi i religii w ogóle spod mafijnych wpływów. Chcemy przede wszystkim zwracać się do młodych ludzi, by uświadomić im wypaczenia pobożności mafijnej. W ten sposób stworzymy kulturę, która odbierze żyzną ziemię zorganizowanej przestępczości – podkreśla prokurator zaangażowana w pierwszą na świecie grupę badającą powiązania religijności i mafijnej przestępczości. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7