Włochy są tym krajem w Europie, w którym najbardziej prześladuje się szkolnictwo niepaństwowe, w tym również katolickie – jest ono dyskryminowane przez rząd i traktowane jak niewidzialne. Placówki te nie zostały włączone w proces umożliwiający ich otwarcie po wyjściu z izolacji spowodowanej pandemią.
„Powiedzieliśmy rządowi: to, co mamy, udostępniamy. Przede wszystkim przestrzenie, które mają zasadnicze znaczenie dla zagwarantowania bezpieczeństwa naszych dzieci. Moglibyśmy przenieść więcej klas – w tym nauczycieli – z państwowej szkoły publicznej do sal lekcyjnych szkół niepublicznych, dostępnych w pobliżu - zauważa o. Gaetani. Albo można by wykorzystać te sto szkół, które są teraz zamknięte, do tworzenia nowych przestrzeni. Wciąż jednak nikt nas o to nie pytał.“
Dziś drugi dzień hiszpańskiej pielgrzymki Leona XIV. Co jeszcze nas czeka?
Do Świątyni Opatrzności Bożej zostaną wprowadzone m.in. relikwie bł. Bolesławy Lament.