Święci od niepodległości

O uczczeniu 100. rocznicy odzyskania niepodległości w wymiarze religijnym oraz znaczeniu świętych dla nas mówi proboszcz parafii pw. Ofiarowania Pańskiego na warszawskim Ursynowie ks. prał. Edward Nowakowski.

Bogumił Łoziński: Zgromadził Ksiądz relikwie licznych świętych i błogosławionych. Jaki jest cel tej inicjatywy?

Ks. prał. Edward Nowakowski: W ubiegłym roku obchodziliśmy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i zastanawiałem się, w jaki sposób uczcić tę rocznicę w wymiarze religijnym. Postanowiłem zgromadzić relikwie świętych i błogosławionych, którzy mieli wkład w odzyskanie niepodległości. Chciałbym ukazać ich charyzmat, duchowość, służbę Bogu i ojczyźnie.

Święci funkcjonowali w sferze wiary, a odzyskanie niepodległości to sfera polityczna. Można je łączyć?

To prawda, że jest to płaszczyzna polityczna, z tego powodu niektórzy nawet dziwili się, że podejmuję taką inicjatywę. Jednak służba Bogu i ojczyźnie świętych i błogosławionych, których wybrałem, wynikała z ich wiary. Te sfery są ze sobą ściśle powiązane. Różne były formy walki o niepodległość: mieczem, piórem, ale też i duchem. Święci i błogosławieni dążyli do wolności poprzez modlitwę, opiekę religijną nad narodem, kultywowanie polskości czy służbę potrzebującym.

Dużą grupę świętych i błogosławionych, których relikwie Ksiądz zgromadził, stanowią założyciele zakonów. W jaki sposób zgromadzenia zakonne pracowały na rzecz odzyskania niepodległości Polski?

Jestem pod wielkim wrażeniem św. Urszuli Ledóchowskiej, z jakim pietyzmem, miłością mówiła o ojczyźnie, jak trzeba ją kochać, o nią dbać. Założone przez nią zgromadzenie urszulanek szarych zajmowało się wychowaniem i nauczaniem dzieci i młodzieży oraz służyło potrzebującym. Z kolei albertyni i albertynki troszczyli się o największą biedotę. Zgromadzenia opiekowały się powstańcami, chorymi, ludźmi starszymi, sierotami (jak józefinki czy służebniczki), zakładały przytułki, szpitale. To wszystko robiły z miłości do Boga i bliźnich, z którą integralnie jest związana miłość do ojczyzny.

Są tacy, którzy przed złożeniem ślubów zakonnych walczyli zbrojnie?

Na przykład powstańcy styczniowi Albert Chmielowski i Rafał Kalinowski. Piękne postacie. Pierwszy opiekował się bezdomnymi w Krakowie, a drugi był męczennikiem konfesjonału, można powiedzieć, że poprzez sakrament pokuty rozdawał miłosierdzie Boże.

Czy zdobył Ksiądz relikwie XIX-wiecznych męczenników za wiarę?

Tak, bł. Wincentego Lewoniuka. Wraz z 12 towarzyszami poniósł śmierć męczeńską z rąk rosyjskich żołnierzy za to, że nie chcieli przejść z Kościoła unickiego do Kościoła prawosławnego.

Są też relikwie bł. Anieli Salawy, służącej i mistyczki. Jak jej osoba łączy się z odzyskaniem niepodległości?

Poprzez swoją służbę pokazywała miłość Boga do drugiego człowieka, a przez to służyła też ojczyźnie. Nigdy nie narzekała, zawsze pogodna, ufna, pełna miłości, a przecież była ciężko doświadczana. W czasie I wojny światowej opiekowała się rannymi i jeńcami. Ona uczy współczesnych ludzi postawy Chrystusowej.

Oprócz postaci bezpośrednio związanych z odzyskaniem wolności w 1918 r. są też inne. Na przykład św. Wojciech i św. Stanisław, którzy żyli w początkach naszej państwowości, czy współcześni św. Jan Paweł II oraz bł. Jerzy Popiełuszko. Dlaczego ich relikwie są w tym gronie?

Na początku miały być tylko relikwie osób związanych z odzyskaniem niepodległości, ale rozszerzyłem to kryterium o wybitne postacie z całej historii Polski. Początki chrześcijaństwa u nas związane są z męczennikami św. Wojciechem i św. Stanisławem. To główni patroni Polski. Teraz doszedł św. Jan Paweł II i mam nadzieję, że on również zostanie ogłoszony patronem naszej ojczyzny.

W gronie świętych i błogosławionych, których relikwie Ksiądz zgromadził, są też męczennicy II wojny światowej.

Ponieważ oddali swoje życie za Pana Boga, Kościół i za ojczyznę. Dali świadectwo heroizmu, zaufania Bogu, miłości. Kiedy odbierałem ich relikwie, to muszę powiedzieć, że doświadczałem wielkiej opieki duchowej. Jestem przekonany, że oni również powinni być w naszym panteonie.

Za kilka miesięcy na ołtarze wyniesiony zostanie kard. Stefan Wyszyński. Uzupełni Ksiądz panteon jego relikwiami?

Mam nadzieję, że po ogłoszeniu go błogosławionym zaraz dołączymy jego relikwie do naszych. Teraz mamy 33 osoby, będą 34. W relikwiarzu jest pusta kapsuła, można powiedzieć, że to symbol oczekiwania na beatyfikację kard. Wyszyńskiego.

W jaki sposób w ciągu roku udało się Księdzu zdobyć tyle relikwii?

Nawet w ciągu pół roku. Dla mnie to znak, że ci święci chcą tu być. Napisałem pismo, kard. Kazimierz Nycz je zaaprobował. Włożyłem je do kopert z rysunkiem relikwiarza i fresku, na którym mieli być umieszczeni święci oraz błogosławieni, po czym wysłałem. Proszę sobie wyobrazić, że w ciągu dwóch, trzech tygodni otrzymałem od wszystkich adresatów informację, że przekażą mi relikwie. Co więcej, że są szczęśliwi, iż ich święty znajdzie się w tym wspólnym relikwiarzu i na fresku. Kiedy odbierałem relikwie, wszędzie byłem przyjmowany z wielką serdecznością. W czasie tych spotkań doświadczałem tego, że zakony, do których się zwracałem, są przesiąknięte duchem swojego założyciela, że żyją jego charyzmatem. Przy okazji chciałem tu szczególnie podziękować o. Gabrielowi Bartoszewskiemu, który udzielił mi wielu rad i pomógł w zbieraniu relikwii.

Którego one są stopnia?

Wszystkie relikwie sąpierwszego stopnia, czyli jest to pozostałość ciała świętego, oprócz dwóch męczenników z II wojny światowej z archidiecezji warszawskiej: bł. Edwarda Detkensa i bł. Romana Archutowskiego, bo ich szczątki się nie zachowały. Mam nawet relikwie pierwszego stopnia o. Maksymiliana Kolbego. Brat zakonny, który go strzygł przed pójściem do Oświęcimia, zachował jego włosy.

Czy relikwie będą eksponowane publicznie?

Oczywiście. W niedzielę 10 listopada pod przewodnictwem kard. Nycza odbędzie się uroczystość ich wprowadzenia. Przybędą przedstawiciele wszystkich przełożonych zakonnych czy diecezjalnych związanych z naszymi świętymi i błogosławionymi. Relikwiarz będzie umieszczony w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej, tam też znajduje się wspomniany fresk. Wydaliśmy specjalny kalendarz i książkę. W ciągu roku każdy będzie mógł adorować relikwie.

Kult relikwii będzie wykorzystany w pracy duszpasterskiej w parafii?

Przez cały rok po wprowadzeniu relikwii będziemy zapraszać przedstawicieli zakonów, żeby mówili o charyzmacie, działalności swoich założycieli. Te postacie są ponadczasowe. Zapraszają nas do modlitwy, do pracy dla Kościoła i ojczyzny. Dziś mamy trudne czasy dla Kościoła, dlatego ci święci i błogosławieni powinni być nieustannie przypominani, abyśmy mieli wzorce, autorytety. Na ich przykładzie powinniśmy budować duszpasterstwo. Planujemy również ułożenie specjalnej litanii do świętych, których relikwie zgromadziliśmy z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Ksiądz ma w swoim kościele również relikwie innych świętych, np. św. Rity. Czy kult świętych jest dziś chętnie praktykowaną formą religijności?

Nie wiem, jak jest w innych parafiach, ale u nas na pewno. Gdy wystawiamy relikwie świętych i błogosławionych, bardzo dużo osób gromadzi się na adoracji, nie tylko starsi, ale też młodzież, a nawet dzieci. Powinniśmy mówić o świętych, wskazywać ich jako przykład do naśladowania. Święci mieli i mają wpływ na nasze życie, trzeba im dziękować i prosić ich, aby nieustannie byli naszymi orędownikami. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11