Uratuj Świętego! 2010

Tegoroczna akcja odbywać się będzie pod hasłem "Bądźmy Świadkami Miłości". Jest to hasło roku duszpasterskiego Kościoła Katolickiego w Polsce.

Tematy każdego dnia nowenny staraliśmy się ułożyć tak, aby łączyły w sobie sens odkrywania Miłości, świadczenia o Niej, a także uczenia się miłości odpowiedzialnej. Odpowiedzialnej również za życie drugiego człowieka - tego najbardziej bezbronnego z bezbronnych. Każdy dzień nowenny będzie składał się z krótkiego wprowadzenia w tematykę, a także z wideokomentarza na dany dzień - piszą organizatorzy akcji. Zapraszamy do odwiedzenia strony:

www.uratujswietego.pl


  • Więcej o akcji

  • Gość Niedzielny o akcji

  • Zadeklaruj, że będziesz się modlić


  • Na każdy dzień

    Dzień 1
    Bóg - Dawca Miłości powołał Cię i powołuje co dzień na nowo.

    Dla Boga nikt nie jest anonimowy. Do każdego z nas On podchodzi indywidualnie, bezpośrednio, „po imieniu”. On mnie po prostu zna i kocha. Tę miłość Boga mogę odkrywać każdego dnia, wciąż na nowo, nieustannie. Gdy budzimy się rano, jak świeże powietrze, otacza nas Boża łaska, która niezmiennie pozwala odkrywać chrześcijańskie powołanie: jestem kochany i a moje serce chce kochać.

    Dzień 2
    Nie bój się - wybierz Boga - przyjmij Jego Miłość.

    Można się bać rzeczy nowych, nieznanych. Można się bać osób, które stanowią dla nas zagrożenie, atakują nas, szkodzą nam, nienawidzą. Ale czy można bać się Boga? Czy można bać się Miłości? Niektórzy się boją. Dlaczego? Bo Bóg to wyzwanie, to Miłość ponad schematami, to wymaganie i konieczność wzajemności. A człowiek nie zawsze ma w sobie tyle dojrzałości, by kochać Nieznanego i Zaskakującego. Jednak człowiek odważny nie boi się Boga. Jego miłość zawsze wnosi do życia nowość. Nie chodzi o to, by tej nowości się bać, lecz by traktować ją jako wyzwanie, szansę, dar. Miłość nie stanowi zagrożenia. Bóg nie zagraża człowiekowi. On uwalnia. On zbawia od lęku. Bóg stawia przed wyzwaniami. One doskonalą miłość.

    Dzień 3
    Bóg dał Ci życie - dziękuj za Jego Miłość.

    Sam fakt, że żyję, wydawać się może czasem czymś bardzo oczywistym. Ale nieoczekiwanie niebezpieczeństwo utraty życia może zajrzeć w oczy. Różne mogą być tego znamiona. Czasem śmierć z zaskoczenia przejdzie obok. Czasem choroba przemknie tuż tuż. Czasem zwątpienie zasłoni niebo i chce zagłuszyć iskierki nadziei. Takie doświadczenie pozwala dostrzec własny fenomen: ŻYJĘ! Moje życie jest darem! Żyję otoczony Miłością Boga! Jestem kochany! Chcę Bogu dziękować za jego Miłość. Nadzieja zwycięża!

    Dzień 4
    Bądź odpowiedzialny za życie, bądź odpowiedzialny za Miłość Boga w Tobie.

    Dostałem coś cennego i to od Kogoś, komu na mnie bardzo zależy. To rzecz drogocenna, a do tego jestem z tym związany emocjonalnie. To rzecz cenniejsza niż maskotka z dzieciństwa, zdjęcie pierwszej miłości czy nawet obrączka matki. Nie wyrzucę tego na śmietnik. Nie zgubię. Nie zmarnuję. Nie rozmienię na drobne. Będę strzegł daru jaki dostałem od Boga. Kocham Miłość, która mi zaufała i mieszka we mnie. Jestem odpowiedzialny za swoje życie, bo jest darem Miłości.

    Dzień 5
    Wielu młodych boi się przyjąć poczęte życie - pomagaj im modlitwą, słowem, postawą.

    Nie wszyscy są doskonali. Ja sam dostrzegam w sobie braki. Gdy mi nie idzie jak trzeba, proszę o pomoc. To uczy mnie pokory, by też pomagać innym, będącym w potrzebie. Odkrywam, że nie wszyscy potrafią przyjąć Miłość. Nie każde małżeństwo potrafi z odwagą przyjąć życie. Nie każde dziecko rodzi się z miłości, nie zawsze jest oczekiwane, nie wszyscy potrafią kochać i nie wszyscy chcą brać życie na serio i walczyć ze swymi egoizmami. Chcemy więc sobie wzajemnie pomagać - modlitwą dobrym słowem, postawą. Modlitwa i dobroć czynią cuda.


    Dzień 6
    Tak wiele bezbronnych, nienarodzonych dzieci jest zagrożonych zbrodnią -obroń życie - obroń Bożą Miłość w konkretnym zagrożonym życiu dziecka - duchowo je adoptuj.

    Czy można być obojętnym wobec zła? Niektórzy są obojętni. Mówią: „nie moja rzecz”, „czy to moja sprawa?”. Podobnie mówił Kain: „Czy jestem stróżem brata mego? Nie wiem co się z nim dzieje”. Ale ja, który jestem tak obdarowany przez Boga, nie pozostaję obojętny na innych. Żyjemy obok ludzi. Żyjemy z ludźmi. Jesteśmy zależni od innych i inni od nas zależą. Życie nienarodzonych w pewnej mierze zależy ode mnie. Dlatego chcę podjąć duchową adopcję. Ja modlę się za dzieci zagrożone zbrodnią i mam nadzieję, że kiedyś ktoś obejmie mnie modlitwą gdy moje sprawy będą w niebezpieczeństwie. (dzień podjęcia decyzji o duchowej adopcji).

    Dzień 7
    Bóg powołuje mnie do bycia świadkiem Miłości oraz apostołem życia.

    Tak, jestem apostołem. Może nie należę do ścisłego grona Dwunastu, ale jestem apostołem. Do tego zostałem powołany. Powołał mnie Bóg. Po imieniu. Dał mi życie, dał mi miłość, dał mi nadzieję, bym się nimi dzielił. Świadectwo Miłości nie jest łatwe, bo miłość nie jest łatwa. Ale kto mówił, że będzie prosto? Sam Bóg wspiera mnie w byciu apostołem i świadkiem Miłości. Jego łaski jestem pewien, bardziej niż własnych sił.

    Dzień 8.
    Wpatruj się w Maryję - Matkę życia, Matkę Pięknej Miłości

    Wiadomość, że Maryja ma być Matką Syna Bożego przyszła do Niej nieoczekiwanie. Bóg Ją trochę zaskoczył. Bóg działa z zaskoczenia, nieoczekiwanie. Czasem przychodzi nagle, z zupełnie zaskakującej mnie strony, tam gdzie nikt się nie spodziewa. Dlatego chcę wpatrywać się w Maryję, w Jej drogę wiary, drogę zaskakującą. Ona przyjęła Miłość. Powiedziała Miłości: „Tak”. Bardzo chcę się w Nią wpatrywać i za Nią powtarzać Bogu: „Tak”.

    Dzień 9
    Zawierz nienarodzone, zagrożone dziecko Matce Bożej, zawierz Jej siebie.

    Każdy ma matkę. Nawet, gdy jej nie zna osobiście, wie, że ona kiedyś żyła i kochała. Bo matka kocha. Nawet gdy matka nie jest doskonała i silne są w niej egoizmy, kocha jak potrafi i do końca życia płacze nad brakami w swojej miłości. Jezus oddał nas wszystkich swojej Matce. Ona mnie kocha, bo Matka kocha. Dlatego Matce Pięknej Miłości powierzam duchową adopcję, bym wytrwał w postanowieniu modlitwy. Maryi oddaję adoptowane dziecko, by Ona je strzegła a jego mamę i tatę nauczyła kochać. Do Maryi biegnę sam, bym kochał Miłość, wierzył w Nią był jej apostołem. (dzień duchowej adopcji).
    «« | « | 1 | » | »»

    aktualna ocena |   |
    głosujących |   |
    Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Dodaj komentarz
    Gość
      Nick (wymagany lub )

      Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

      Pobieranie...

      Archiwum informacji

      niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
      27 28 29 30 31 1 2
      3 4 5 6 7 8 9
      10 11 12 13 14 15 16
      17 18 19 20 21 22 23
      24 25 26 27 28 29 30
      1 2 3 4 5 6 7