Kto jest kim?

Czas odpoczynku? Tak. Ale okres wakacji i urlopów do też dobry czas na zrewidowanie utartych szablonów i konwenansów.

Rosyjski bard Włodzimierz Wysocki napisał kiedyś w jednej ze swoich piosenek, że jeśli nie wiesz kim jest człowiek, którego poznałeś, to weź go w góry. Rada poety, by związać się z nim liną i sprawdzić, jak zachowa się na lodowcu czy na grani dla zdecydowanej większości spośród nas trudna byłaby do zrealizowania. Prawdą jednak pozostaje, że kto jest kim najłatwiej poznaje się w sytuacjach... hmm... może niekoniecznie zaraz trudnych, ale na pewno w takich, w których człowiek musi działać w sytuacji nieszablonowej; nie mając podpórki w postaci konwenansu. Jego zachowanie, podejmowane wtedy decyzje znacznie bardziej wyraziście niż na co dzień ukazują wtedy, kim ów człowiek jest naprawdę. A wakacje czy urlopy to czas, kiedy takich okazji jest znacznie więcej niż zwykle.

Ot, górska wędrówka w grupie. Sporo o człowieku mówi, gdy gna do przodu nie czekając na innych, a w schronisku narzeka na wolne tempo. Mówi też coś o człowieku, jeśli sam będąc mocny wlecze się na końcu z najsłabszymi, prawda? Mówi coś o człowieku fakt, że na kwaterze zawsze zajmuje najwygodniejsze miejsce do spania, jest pierwszy do jedzenia, ale ostatni do jego przygotowania, podobnie jak mówi też coś, gdy potrafi zająć to miejsce najmniej wygodne (np. przy drzwiach, gdzie wszyscy przechodzą) i solidarnie z innymi uczestniczy w przygotowaniu posiłku. I bardzo wiele mówi o człowieku, gdy nie licząc się z wcześniejszymi ustaleniami narzuca innym swoje rozwiązania, budując dla nich cichcem różne towarzyskie koalicje.

Ale w sumie to tak jest w wielu sytuacjach, prawda? Może mniej w relacjach rodzinnych, ale wśród przyjaciół, w szkołach, miejscach pracy, sklepach, restauracjach, urzędach... Drobiazgi pomagają czasem odkryć, że ten czy ów, dotąd dla nas bezbarwny, okazuje się całkiem sympatycznym człowiekiem. Jeden czy drugi gorszy dzień raczej nie zmieni opinii mądrej osoby o człowieku, który zasadniczo jest osobą dobrą, życzliwą i uczynną. Jednak w przypadku ludzi, którzy tylko przybierają maski dobroci, życzliwości i uczynności taka jedna trudniejsza sytuacja wystarczy, by cała prawda wyszła na jaw. To takie chwile, w których nagle ciąg wielu wieloznacznych sygnałów staje się wyraziście jednoznaczny; różne, dotąd z pozoru nie pasujące do siebie elementy układanki, układają się w nieciekawą całość.

A kim ja jestem? W co układają się elementy tej układanki, którą teoretycznie znam najlepiej, a jaką jestem ja sam? O miłości bliźniego można dużo mówić. Ale ostatecznie liczy się tylko to, jakie w konkretnych sytuacjach przyjmuję postawy i jakie są moje czyny.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6