Nauka i wybór drogi

Nauka daje nam możliwość pójścia w różnych kierunkach. Od nas zależy, którą wybierzemy drogę.

Wyhodowano ludzkie komórki jajowe w warunkach laboratoryjnych. Takie doniesienie pojawiło się kilka dni temu w mediach. Dokładniej: pobrano od kobiety fragment tkanki jajnikowej, zawierający niedojrzałe komórki jajowe, po czym udało się spowodować ich przekształcenie w formę dojrzałą. Proces jest nieefektywny - zastrzegają naukowcy, nie wiadomo też, czy komórka taka jest zdrowa i zdolna do zapłodnienia. Na razie.

Z pewnością jest to informacja istotna, choćby ze względu na możliwość lepszego poznania procesu dojrzewania komórek jajowych, a same badania w tym zakresie nie stanowią problemu etycznego (problem pojawia się dopiero na etapie potencjalnych zastosowań tak wyhodowanej komórki, w momencie gdy w warunkach in vitro zostanie utworzony ludzki zarodek).

Badania dotyczące możliwości wpływu na proces dojrzewania komórki mogłyby być istotne, w końcu istnieją kobiety, u których mimo stymulacji hormonalnej do dojrzewania komórek jajowych, a zatem do owulacji nie dochodzi. Lepsza znajomość procesu być może umożliwiłaby przywrócenie prawidłowej płodności. Pytanie tylko, czy taki kierunek badań ma szansę stać się priorytetem? Czy nie okaże się, że nauka będzie rozwijała się raczej w kierunku poszerzenia możliwości zapłodnienia in vitro?

Już dziś czytam, że to odkrycie może stanowić szansę dla kobiet, u których w dzieciństwie lub okresie nastoletnim zastosowano leczenie onkologiczne niszczące tkankę jajnikową. Można przecież pobrać przed leczeniem, zamrozić...

Istotnie, można. Co więcej, to się robi (!) Także w Polsce. Wykonuje się zabiegi retransplantacji pobranej przed laty tkanki jajnikowej. Wynikiem zabiegu jest przywrócenie czynności hormonalnej i płodności. Opisano kilka przypadków ciąż po takim zabiegu. Nie ma zastrzeżeń etycznych do takiej procedury, pod warunkiem oczywiście, że jest to ponowne wszczepienie tkanki własnej, a nie zawierającej cudze komórki rozrodcze. To piękny sposób na domknięcie leczenia onkologicznego, które nie musi okaleczać kobiety w sferze płodności.

Owszem, istnieją ograniczenia. Wymagane jest pięcioletnie przeżycie wolne od nowotworu, nie wykonuje się także tych zabiegów, jeśli leczenie onkologiczne było spowodowane nowotworem mogącym dawać przerzuty do jajników (ryzykuje się nawrót choroby) oraz jeśli osoba jest nosicielem genu BRCA, związanego z występowaniem raka piersi i jajnika. W tej ostatniej sytuacji raczej się rozważa usunięcie jajników, niż ich wszczepienie. Niemniej dobrze by było, żeby o takiej możliwości jak najszerzej wiedziano i ją stosowano zawsze, gdy jest taka możliwość. To naprawdę jest szansa dla osoby i tak poważnie dotkniętej przez los.

Chciałabym też, by nowe, obiecujące możliwości wykorzystano w kierunku lepszego zbadania fizjologii i znalezienia możliwości leczenia tych stanów, których dziś leczyć nie potrafimy.

Nauka daje nam możliwość pójścia w różnych kierunkach. Od nas zależy, którą wybierzemy drogę.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11