Zainteresowanie religią trwa nadal

W ostatnich tygodniach Szwedzi przekonali się, jak mało wiedzą na temat religii i teraz chcą to nadrobić.

Zwraca na to uwagę Charlotta Smeds, kierownik redakcji skandynawskiej Radia Watykańskiego. Przypomina ona, że w jej ojczyźnie kwestie religijne zniknęły na dobre z przestrzeni publicznej. Dlatego też papieska wizyta dla wielu dziennikarzy była doświadczeniem dość żenującym. Nie wiedzieli, jak ją relacjonować, a musieli to robić, bo w społeczeństwie pojawiło się nagle zainteresowanie religią.

„To zainteresowanie religią trwa nadal – mówi Charlotta Smeds. – Wciąż jest to jeden z głównych tematów w mediach. O papieskiej wizycie nadal się pisze. Szwedzi chcą zrozumieć, co Papież tak naprawdę powiedział. Na różne sposoby jest to interpretowane. Toczą się dyskusje. To zainteresowanie wiarą jest najważniejszym owocem tej podróży. Religia znowu znalazła swoje miejsce w debacie publicznej. Pojawiają się długie wywiady zarówno z katolikami, jak i luteranami. Nagle pojawiło się zainteresowanie tą tematyką. To też pokazało, że Szwecja nie jest już krajem luterańskim, lecz silnie zsekularyzowanym, którego mieszkańcy nie interesują się ani luteranizmem, ani katolicyzmem. Ale teraz nagle zaczęło ich to interesować”.

«« | « | 1 | » | »»
  • zamieszanie
    11.11.2016 08:16
    Dodano 24 czerwca 2010,  12:39152 8814929509
    Naukowcy twierdzą, iż wbrew biblijnej historii, być może Jezus wcale nie umarł w wyniku ukrzyżowania. Nie ma bowiem dowodów, które potwierdziłyby, iż dwa tysiące lat temu Rzymianie krzyżowali swoich więźniów – pisze dziennik "The Daily Telegraph".
    Historia egzekucji Chrystusa oparta jest bardziej na tradycji oraz sztuce chrześcijańskiej aniżeli na antycznych tekstach – mówi teolog Gunnar Samuelsson z uniwersytetu w Göteborgu. Jego zdaniem, biblijna historia śmierci Jezusa została mylnie zinterpretowana, ponieważ w rzeczywistości Biblia nie zawiera żadnych faktycznych odniesień do krucyfikacji. Przyglądając się tekstowi Biblii, czytamy, że Jezus niósł w kierunku góry Kalwarii tzw. "stauros", który mimo, że powszechnie tłumaczony jako "krzyż", w rzeczywistości może oznaczać po prostu "belkę" lub "kłodę".

    Samuelsson w swoim 400-stronicowej pracy wyłożył swoją rewolucyjną tezę na temat śmierci Chrystusa. Po analizie setek antycznych tekstów doszedł on do wniosku, że tak naprawdę opisy krzyżowania więźniów są właściwie nieobecne w literaturze antyku. Greckie, łacińskie czy hebrajskie teksty opisują całe spektrum kar dla więźniów, ale nigdzie nie wspomniano o ukrzyżowaniu.

    Samuelsson nie podważa jednak prawdziwości zapisu Biblii: - Jestem przekonany, że człowiek opisany w Biblii to syn Boga. W żadnym wypadku, nie sugeruję, że chrześcijanie powinni mieć wątpliwości co do tekstu biblijnego. Uważam po prostu, że powinniśmy czytać ten tekst takim, jaki jest, a nie takim, jak nam się wydaje. Należy unikać nadinterpretacji Biblii. Jej tekst jest wystarczający. Nie powinniśmy nic do niego dodawać – mówi Samulesson.

    kr, The Daily Telegraph

    Z <https://www.wprost.pl/199773/Jezus-nie-umarl-na-krzyzu>
  • zamieszanie
    14.11.2016 12:48
    2016 Najważniejsze dane z Rocznik Świadków Jehowy 2015.
    ochrzczonych: 260 273.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9