Trwa dramatyczna fala zaginięć i morderstw osób duchownych w Meksyku. Nie zapobiegły im liczne apele tamtejszych hierarchów o pojednanie w kraju i zaprzestanie przemocy.
Tuż przed świętami zgłoszono kolejny taki przypadek zaginięcia. Tym razem chodziło o ks. Gregoria Lopeza Gorostietę, formatora w seminarium duchownym w Ciudad Altamirano. Niestety, w dzień Bożego Narodzenia kapłan został znaleziony martwy, z ranami postrzałowymi głowy, przy drodze prowadzącej z Altamirano do Arcelia w Stanie Guerrero. Miejsce odkrycia zwłok znajdowało się niedaleko tego, w którym 30 kwietnia znaleziono ciało zabitego misjonarza z Ugandy, o. Johna Ssenyondo.
„Ksiądz Goyo”, jak nazywano zamordowanego kapłana, późnym wieczorem w niedzielę wracał z klerykami do domu z katedry, gdzie był zorganizowany m.in. okolicznościowy kiermasz. Niepokój studentów wzbudziły osoby spoza seminarium, które pojawiły się w okolicach budynku. Wszystko wskazuje na to, że byli to porywacze, którzy zmusili księdza do wejścia do stojącej opodal furgonetki. Nie wiadomo jednak do tej pory kim byli porywacze i czy należeli do jakiejś zorganizowanej grupy przestępczej. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Ks. López Gorostieta jest trzecim zabitym w tym roku kapłanem w Meksyku, a dwunastym w Ameryce Południowej. Dwa dni temu zamordowano duchownego w Peru.
Opisuje swoje „duchowe poszukiwania” w wywiadzie dla„Der Sonntag”.
Od 2017 r. jest ona przyznawana również przedstawicielom świata kultury.
Ojciec Święty w liście z okazji 100-lecia erygowania archidiecezji katowickiej.
Wraz z zakorzenianiem się praktyki synodalności w Kościele w Polsce - nadziei będzie przybywać.