Kościół nie będzie milczał

O wyzwaniach, jakie stoją przed Kościołem w Polsce, i sposobach na sprostanie im oraz o aktywności Kościoła w życiu publicznym z prymasem Polski, metropolitą gnieźnieńskim abp. Wojciechem Polakiem

Bogumił Łoziński: Czy spodziewał się Ksiądz Arcybiskup, że w połowie kadencji sekretarza generalnego episkopatu zostanie mianowany prymasem Polski i metropolitą gnieźnieńskim?

Abp Wojciech Polak: Decyzja ojca świętego była dla mnie niespodziewana. Nie myślałem, że moja praca w sekretariacie episkopatu zakończy się tak szybko, bo już po dwóch i pół roku. Przyjmuję ją z zaufaniem, że jest zgodna z wolą Pana Boga, objawioną mi przez papieża Franciszka, ale jednocześnie z pewnym drżeniem, gdyż mam świadomość odpowiedzialności za wiarę powierzonego mi ludu archidiecezji gnieźnieńskiej.

Ksiądz Prymas mówi o „zaufaniu” i „drżeniu”. Nie ma radości i entuzjazmu?

Oczywiście odczytuję tę nominację jako wezwanie do większego zaangażowania. Może rzeczywiście na razie przeważają obawy, ale myślę, że z każdym dniem będzie rosła radość.

W wieku 39 lat został Ksiądz Arcybiskup najmłodszym biskupem nie tylko w Polsce, ale na świecie, w wieku 49 lat jest jednym z najmłodszych prymasów Polski w historii. Można powiedzieć uszczypliwie, że to bardzo błyskotliwa kariera.

(śmiech) Ojciec święty podczas modlitwy „Regina Coeli” w Niedzielę Dobrego Pasterza przestrzegał przed ludźmi, którzy zgłaszają swoje kandydatury do pasterzowania wśród innych, gdy tymczasem jedynym Pasterzem jest Jezus Chrystus. Ja swojej kandydatury nie zgłaszałem ani w wieku 39 lat, ani 49, dlatego ufam, że mam teraz podjąć nowe zadania z woli Dobrego Pasterza.

Do niedawna prymas był jednocześnie przewodniczącym episkopatu i stał na czele Kościoła w Polsce, teraz te funkcje są rozdzielone. Jak postrzega Ksiądz Arcybiskup swoją rolę jako prymasa w skali całej Polski?

Dziś to tytuł bardziej honorowy, choć oczywiście prymas zasiada w Radzie Stałej, jako metropolita gnieźnieński czynnie uczestniczy w pracach episkopatu. Według mnie we współczesnej Polsce prymas powinien być głosem jednoczącym, scalającym Kościół w pracy duszpasterskiej, w jego obecności w świecie, i tak widzę swoją rolę.

W czasie wizyty ad limina papież wezwał polskich biskupów do jedności, teraz Ksiądz Arcybiskup stawia sobie za główny cel posługi prymasowskiej scalanie. Czy nasi biskupi mają problem z jednością?

W kwestiach doktrynalnych, głoszenia treści Ewangelii jest absolutna jedność i tu nie ma żadnych problemów. Natomiast chodzi mi o jednoczenie się wokół dzieła nowej ewangelizacji. Głoszenie Ewangelii w rzeczywistości współczesnego świata jest priorytetem. Chciałbym, abyśmy mieli wspólną wizję, jak to zadanie wypełniać, i wspólne metody.

Jaką wizję nowej ewangelizacji ma Ksiądz Prymas?

Na ostatnim zebraniu plenarnym episkopatu podkreślaliśmy, że trzeba wychodzić z Ewangelią do wszystkich środowisk, na peryferia, o których mówi papież Franciszek, i według mnie to jest zasadnicze zadanie. W kontekście Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w 2016 r. w Krakowie, musimy skupić się na młodzieży. To jest wyzwanie dla naszej posługi duszpasterskiej, a jednocześnie szansa na otwarcie się na młodych, którzy przybędą do Polski z całego świata. Szczególnej uwagi wymaga rodzina, tym bardziej że jesteśmy w przededniu synodu poświęconego tej tematyce. Przygotowanie do sakramentu małżeństwa, opieka nad tymi, którzy żyją w rodzinie, troska o tych, którzy cierpią z powodu jej rozpadu – to są problemy, którymi powinni zająć się wszyscy biskupi.

To jest lista problemów, ale jakimi metodami Kościół chce je rozwiązywać?

Samo głoszenie Ewangelii nie wystarczy, potrzebne jest świadectwo życia. Dla ludzi będących daleko od Kościoła, niewierzących, przykład życia prawego, uczciwego, pełnego dobra, które jest konsekwencją przyjęcia Ewangelii, na pewno ma olbrzymie znaczenie. Masowe duszpasterstwo musi być uzupełnione przez indywidualne. Ci, którzy zgubili drogę do Kościoła, raczej nie zareagują na ogólne wezwania. Trzeba dotrzeć do każdego z nich osobno. Dlatego nowa ewangelizacja nie jest tylko zadaniem duchownych – muszą się w nią włączyć także świeccy. Według mnie należy postępować jak św. Paweł, który najpierw głosił Ewangelię, a dopiero potem wprowadzał w życie sakramentalne. Nie na odwrót, bo wówczas sakramenty przyjmują ludzie, którzy nie znają ich znaczenia i nie będą nimi żyć.

Trwa dyskusja nad stanem Kościoła w Polsce. Są środowiska, które uważają, że przeżywa kryzys. Jaka jest opinia Księdza Prymasa?

Nie stawiałbym diagnozy, czy jesteśmy w kryzysie, słabi czy silni. Problemy wewnętrzne, które niewątpliwie przeżywamy, a także zewnętrzne, jak nurty laicyzacyjne, ataki na Kościół, traktowałbym jako wyzwanie, zadanie do jeszcze większego wysiłku, do nawrócenia, szukania dróg wyjścia.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7