– Gdyby przyszło mi jeszcze raz się urodzić, bez wahania po raz drugi wstąpiłabym do służebniczek. Nigdzie indziej nie mogłabym być tak szczęśliwa i spełniona – mówi s. M. Fidencja.
– Naszym pierwszym i podstawowym celem jest publiczne uwielbienie Pana Boga. Chcemy to zrobić na stadionie. Głośno, z rabanem – mówi Krzysztof Gatz, jeden z organizatorów przedsięwzięcia.
Był rybakiem pochodzącym z Betsaidy Galilejskiej. Razem ze swym bratem Szymonem osiadł później w Kafarnaum.