W Wielki Czwartek łaciński patriarcha Jerozolimy kardynał Pierbattista Pizzaballa odprawił Mszę w Bazylice Grobu Świętego bez udziału wiernych, za zamkniętymi drzwiami. Główne miejsca kultu w mieście są niedostępne dla wierzących z powodu trwającej wojny między USA i Izraelem a Iranem.
- Jest napięcie, którego nie możemy ignorować: na zewnątrz drzwi Bazyliki Grobu Świętego są zamknięte. Wojna zamieniła to miejsce w schronienie, wnętrze odcięte od tego, co na zewnątrz i co obciążone jest napięciem. Jesteśmy tutaj jak w łonie pokoju, podczas gdy świat wokół nas jest rozdzierany. Chcielibyśmy móc to wszystko zmienić - powiedział włoski kardynał w homilii, przytoczonej przez Vatican News.
Kardynał Pizzaballa, który odprawił Mszę Wieczerzy Pańskiej, mówił: - Jesteśmy w miejscu, gdzie kamień przypieczętował śmierć. A jednak dziś jesteśmy tu, by świętować życie.
Wcześniej izraelska policja poinformowała, że zatwierdziła "ograniczone ramy modlitewne" dla Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej, który ogłosił, że w obchodach Wielkiego Tygodnia będzie tu uczestniczyć niewielka liczba duchownych i personelu kościelnego - zaznaczyła Associated Press.
Porozumienie w tej sprawie zostało zawarte po tym, gdy policja wywołała międzynarodowe oburzenie oraz oficjalne protesty, ponieważ w Niedzielę Palmową uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze Jerozolimy wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego na modlitwę powołując się przy tym na względy bezpieczeństwa w związku z irańskim ostrzałem rakietowym.
Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą.