Ono się rodzi!

Tuż po wakacjach oazowiczom z Zebrzydowic urodzi się spora gromadka dzieci. Skandal? Nie… Powód do dumy. Podobnie jak tysiące zaangażowanych w Duchową Adopcję Dziecka Poczętego wierzą, że po 9 miesiącach na świat przyjdzie maluch, w którego intencji rozpoczęli szturm do nieba.

Pierwsza rozmowa do książki „Radykalni”. Poddasze klasztoru paulinów w Warszawie. Włączam dyktafon. Siedzę z Tomkiem Budzyńskim – legendą rodzimego punka. – Możemy zaczynać? – Zaraz, zaraz… Jeszcze tylko pomodlimy się w intencji nienarodzonego dziecka – proponuje. Zdumiony wyłączam dyktafon. „O Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością...” – szepcze muzyk. – OK rozpoczynamy wywiad.

Ale bucik!

Księdza Mateusza Dutkiewicza spotkałem na lodowisku w Jastrzębiu. Śmigał na hokejówkach, aż się kurzyło. Za nim zasapana grupa ministrantów próbowała dogonić rozpędzonego kapłana-hokeistę. Okazało się, że ks. Mateusz kojarzy im się nie tylko z solidnymi butami z łyżwami, ale i z mięciutkimi wełnianymi maleńkimi bucikami. To on rzucił hasło do akcji „Bucik”.

Dziewięć miesięcy temu młodzi z Zebrzydowic ogłosili manifest: „Szacuje się, że na całym świecie w ciągu jednego roku zabijanych jest około 50 milionów nienarodzonych dzieci! – alarmowali. – Z danych tych wynika, że liczba dzieci zabijanych w wyniku aborcji rocznie jest większa niż liczba ofiar całej II wojny światowej. Wobec tych przerażających faktów nie możemy być obojętni. Chcemy zło dobrem zwyciężać. Jako chrześcijanie wiemy, że mamy do dyspozycji niezwykle skuteczną broń masowego rażenia. Tą bronią jest Różaniec!

Na początku grudnia w szkole pojawiły się tajemnicze plakaty z dziwnym równaniem matematycznym: 20¢10/9=(1 w butach)=20

– W szkole każdy głowił się nad właściwym rozwiązaniem – opowiada Ania Wija, jedna z organizatorek akcji. – Kolejny plakat wyjaśnił, o co chodzi: „Dwudziestu śmiałków odmawiających dziesiątek Różańca przez dziewięć miesięcy za nienarodzone dzieci, aby bucik nie był pusty!”. Pierwszego dnia w „Buciku” było 20 osób. Po tygodniu – 500. Kilka tygodni później modliliśmy się już za 1000 dzieci. Niebawem dzięki tej akcji za nienarodzone dziecko modliło się już 
165 ekip w całej Polsce.

Modlący się o poczęte życie (dziesiątka Różańca plus króciutka modlitwa, której pierwowzór odnaleziono w katedrze westminsterskiej) otrzymują maleńkie wełniane buciki. Przypinają je do kluczy, mocują przy piórnikach, PSP, gitarach, wieszają przy monitorze komputera. Przypominają młodym o deklaracji. Zobowiązali się modlić przez dziewięć miesięcy za nienarodzone dziecko. Aż do czasu jego narodzin, w które święcie wierzą. Pierwszą setkę bucików zrobiła pani Bernadeta Roleksa, ale gdy ludzie zaczęli tłumnie przystępować do akcji, rękawy zakasali i inni mieszkańcy Zebrzydowic. Ruszyła masowa produkcja wełnianych gadżetów.

Młodzi z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zebrzydowicach wiedzą, że ta barwnie rozpropagowana akcja to walka na śmierć i życie. Zwłaszcza życie. Tuż po wakacjach oazowiczom z Zebrzydowic urodzi się spora gromadka dzieci. Chcą z tej okazji urządzić New Born Baby Party.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5