Chińska policja uwięziła czterech podziemnych kapłanów, w tym administratora diecezji Heze, ks. Zhao Wuji. Aresztowano ich w nocy z środy na czwartek.
Wszyscy przebywali w jednym domu, gdzie odprawiali właśnie rekolekcje. Aktualnie duchowni są poddawani długim przesłuchaniom, odmawia się im wody i pokarmu. Władze starają się ich skłonić, by przystąpili do proreżimowego Kościoła patriotycznego. Wierni wspólnot katakumbowych w tym regionie poprosili już Stolicę Apostolską o interwencję w obronie uwięzionych kapłanów. Katolików na całym świecie proszą natomiast o modlitwę.
Podobnego losu doświadczył uwolniony niedawno ks. Chen Hailong z diecezji Xuanhua. Władze więziły go przez cztery miesiące, domagając się, by wypowiedział posłuszeństwo Papieżowi i ujawnił miejsca pobytu innych podziemnych kapłanów. Jak wyznał ks. Hailong, więzienne tortury przetrwał jedynie dzięki temu, że na ścianie celi namalował sobie Najświętszy Sakrament i przed nim się modlił.
Wielu kapłanów, zakonników i zakonnic z Polski zostało na Ukrainie dzieląc los jej mieszkańców.
W kilku diecezjach podobna inicjatywa odbyła się w minionych tygodniach.
O uzależnieniach behawioralnych w Instytucie Biskupa Wilhelma Pluty.
Nowy punkt w Lublinie ma stać się centrum koordynacji działań na wschodzie kraju.
1 lutego ks. prof. Waldemar Chrostowski, laureat watykańskiej Nagrody Ratzingera, skończył 75 lat.