Napro lepsze od in vitro

Naprotechnologia jako metoda leczenia niepłodności jest lepsza niż in vitro.

Sprawdź swojego lekarza
Obserwacje według Modelu Creightona dają obraz skutków przyjętej metody leczenia. Same pacjentki są w stanie ocenić, czy ich cykl poprawia się, czy nie. Czyli: czy decyzje lekarza (np. dobór leków) były trafione czy nie. Napro wgryza się w najdrobniejsze szczegóły. Chyba ta zegarmistrzowska precyzja jest sekretem jej sukcesu. Tymczasem zwolennicy in vitro, napotkawszy poważny problem, często wolą go obejść, niż leczyć, bo – jak mówią – szkoda prokreacyjnego czasu. – Właśnie minąłem na korytarzu pacjentkę w ciąży. Miała takie problemy, że kilka lat temu, gdy pracowałem w programie in vitro, nie dawałbym jej szans na wyleczenie, tylko od razu proponował in vitro – przyznaje dr Wasilewski i przegląda karty innych pacjentek. – Pacjentka lat 36, jej mąż – 49. 7 lat starań o dziecko, 4 próby in vitro, 3 sztuczne inseminacje. Bezskuteczne. Po 13 miesiącach leczenia naprotechnologicznego – ciąża. Zupełnie naturalne poczęcie – opowiada lekarz.

I tak straciłaby to dziecko
Kolejna karta: Kobieta lat 38, mężczyzna lat 42, 6 lat niepłodności, 1 inseminacja, 2 razy in vitro. Co ciekawe, między jednym a drugim podejściem do in vitro doszło do naturalnego poczęcia, ale kobieta poroniła. Dlaczego? – Bo nikt nie rozwiązywał jej problemu – mówi dr Wasilewski. On tymczasem rozpoznał niedoczynność tarczycy. Subkliniczną, czyli taką, która nie dawała innych objawów niż zaburzenie płodności. Urodziło się dziecko – 3,4 kg, 55 cm. Tata jest prostym rolnikiem. „Ja pana będę po wszystkich targach chwalił!” – wołał uradowany do dr. Wasilewskiego.

Następna karta: 7 lat niepłodności, 4 sztuczne inseminacje. Dwa razy pacjentka była w ciąży, ale poroniła. W trakcie leczenia napro okazało się, że była zakażona ureoplasmą, drobnoustrojem atakującym układ moczowo-płciowy. – Gdyby poddała się zapłodnieniu in vitro i nawet zaszła w ciążę, to z dużym prawdopodobieństwem straciłaby to dziecko – mówi lekarz. Podsumowując: na razie trudno jest porównać bezpośrednio skuteczność napro i in vitro. Jednak odsetek par po bezskutecznym in vitro, którym udało się pomóc za pomocą napro, przekonuje, że naprotechnologia nie jest kościółkową metodą dla zakompleksionych, ale pełnowartościową metodą terapeutyczną.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7