Bóg jest niewinny

O barbarzyńskiej wojnie, niezawinionym cierpieniu i Chrystusie krzyżowanym w każdym dręczonym człowieku mówi ks. Marek Dziewiecki.

Szymon Babuchowski: Patrząc na wojenne obrazy docierające do nas z Ukrainy, trudno nie zadać sobie pytania o to, gdzie w tym wszystkim jest Bóg.

ks. Marek Dziewiecki: Bóg czyni wszystko, żebyśmy nie cierpieli. Stworzył nas przecież z miłości i umieścił w raju. Także po grzechu pierworodnym Bóg wyjaśnia, czego pragnie dla nas w doczesności. Chce, żebyśmy długo żyli i żeby nam się dobrze powodziło. Właśnie po to posłał swojego Syna: żeby ostatecznie potwierdzić swoją miłość do nas i swoją troskę o nas.

To dlaczego dopuszcza, żeby cierpieli niewinni ludzie, kobiety, dzieci?

To nie jest wina Boga, że ktoś Go nie słucha i przez to staje się krzywdzicielem. Rosyjscy agresorzy łamią w barbarzyński sposób najbardziej nawet elementarne przykazania. Kpią sobie nie tylko z ludzi i z ich godności. Kpią sobie także z Chrystusa, który utożsamia się z losem każdego z nas i który jest krzyżowany w każdym dręczonym człowieku, a zwłaszcza w dręczonych dzieciach, kobietach, ludziach starszych i bezbronnych. Człowiek, który nie słucha Boga, nie tylko jest zdolny do zaatakowania innych narodów. Jest też zdolny do gnębienia swoich domowników i do wypowiedzenia wojny samemu sobie – jak uczynił to syn marnotrawny.

„Czy Bóg nie ma takiego przycisku, którym mógłby wysłać w kosmos tych wszystkich, którzy rozpętali wojnę?” – zapytała niedawno jedna z moich znajomych. To pytanie o Bożą wszechmoc. Czy bezkarność oprawców nie jest argumentem przeciwko niej?

Bóg nie chce wysłać w kosmos ani nie chce unicestwić nikogo z ludzi. Nawet tych, którzy dokonują barbarzyńskich zbrodni. Ich też Bóg kocha. Im też pragnie pomóc, żeby się opamiętali, nawrócili i ocalili. Bóg jest wszechmocny, ale najpierw i przede wszystkim jest miłością. To dlatego używa swojej wszechmocy jak ktoś, kto kocha. A ten, kto kocha, nie stosuje przemocy nawet w osiągnięciu dobrych celów. Nie da się bowiem zbudować dobra przemocą. Natomiast Bóg czyni wszystko, żeby chronić ludzi krzywdzonych i żeby przemieniać tych, którzy są oprawcami. Ma inny „przycisk”, który pomaga w każdej bolesnej sytuacji, także w obliczu barbarzyńskiej wojny. Tym przyciskiem są ludzie dobrej woli, którzy kochają na wzór Jezusa. Tacy ludzie czynią wszystko, żeby w imieniu Boga chronić ofiary wojny i żeby powstrzymać bandyckich napastników. W ogóle nie doszłoby do wojny na Ukrainie, gdyby Putin nie miał swoich jawnych i ukrytych sprzymierzeńców w tak zwanych wolnych krajach. Większość krajów Europy nadal kupuje ropę i gaz od Rosji, a przez to nadal finansuje zbrodnie dokonywane przez rosyjskich żołnierzy.

Często próbujemy nadać sens cierpieniu, szukać dobra, które z niego wynika. Ale czy nie jest to przypadkiem oszukiwanie samego siebie? Jaki może być sens w tym, że małe dzieci giną pod gruzami szpitala położniczego?

Sens mają jedynie miłość, świętość, nawrócenie, zbawienie. Cierpienie z miłości też ma sens, ale nawet takie cierpienie ciąży. Prowadzi nieraz do chorób fizycznych, psychicznych i duchowych. Czasem także do buntu przeciw Bogu. W Ogrójcu Jezus na samą myśl o cierpieniu czuł trwogę i pocił się krwią. W obliczu cierpienia na krzyżu, czując przeraźliwe osamotnienie, wykrzyczał: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”. Krzyczał wtedy w imieniu każdego krzywdzonego człowieka. Bóg stworzył nas do radości i nie chce naszego cierpienia, podobnie jak nie chciał swojego cierpienia w Ogrójcu i na krzyżu. Dlatego przychodzi nam z pomocą, żebyśmy nawet w obliczu cierpienia nie załamali się, lecz wyciągali wnioski i odtąd już nikogo nie krzywdzili: ani bliźnich, ani samych siebie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11