Musiałem ich pokochać

To była i jest trudna i wymagająca miłość. Tylko taka leczy.

Pan Łukasz w ośrodku jest już dziesięć miesięcy. Weteran i „wojenny” bohater. Bo to cała epoka ciężkiej walki, w której bronią jest terapia, modlitwa, wspólnota. I w której wiele było przegranych bitew. – Właściwie wyboru nie miałem. W wieku 28 lat straciłem wszystko, sięgnąłem dna i musiałem coś zrobić, by po prostu żyć – opowiada wysoki, mocno zbudowany mężczyzna. – Miałem dwadzieścia lat, gdy wszedłem w dopalacze. To była równia pochyła, a mnie się wydawało, że wszystko mi wolno, a nic nie muszę. Gdy w końcu dotarło do mnie, że jest źle, wolałem uciec do pracy, do Anglii. Tam chwilowo się otrząsnąłem, zacząłem zarabiać niezłe pieniądze. Ale zaraz potem...

Marihuana, potem narkotyki twarde. Nałóg potrafi mutować, przekraczać granice i nie znika ot, tak sobie. Do tego doszło uzależnienie behawioralne, od zachowań, w przypadku Łukasza od hazardu. – Równia pochyła i w zasadzie beton. Wróciłem do kraju, bo myślałem, że jak zamieszkam u rodziców, to przestanę ćpać i w ogóle mi przejdzie. Nie przeszło. Okłamywałem ich, nawet bardzo dobrze. Okłamywałem i siebie. Narobiłem długów. Jeszcze trochę i bym nie żył – opowiada pan Łukasz. – W końcu zrozumiałem, że albo zacznę się uczciwie leczyć, albo mogę projektować sobie nagrobek. Innej opcji nie ma.

Ośrodek znalazła mu matka, jednak chciał jechać sam z siebie. Namawiać go nawet nie musieli. – Była to podróż w nieznane. Chęcin nie znałem, tym bardziej tutejszych metod pracy. Wydawało mi się, że poleżę na kozetce, będzie sympatycznie i miło. Miło oczywiście bywa. Ale zerwanie z nałogiem, praca nad sobą, to ciężka robota: krew, pot i łzy. I dlatego Chęciny to jest... idealne miejsce na restart.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6