Szczególne emocje i dyskusje wzbudzają objawienia, którym towarzyszą niezwykłe zjawiska: stygmaty wizjonera, krwawe łzy spływające z oczu figury, itp. Dla jednych są to niezbite dowody prawdziwości objawień, dla innych – wręcz przeciwnie. Negują celowość tych zjawisk i szukają ich naturalnego wytłumaczenia. Tak czy inaczej obok takich objawień nie sposób przejść obojętnie.
Ostatnio gorącą dyskusję wzbudziły trwające od 1985 r. zjawiska w Naju (Korea Płd.). Jeżdżą tam pielgrzymi z całego świata, choć objawienie Julii Kim nie uzyskało jeszcze kościelnej aprobaty.
Julia Kim urodziła się 3 marca 1947 r. w Naju. Podczas wojny domowej w Korei (1950-1953) zginęli jej ojciec, dziadek i siostra. Wraz z matką żyła później w wielkiej biedzie. W 1972 r. wyszła za mąż, urodziła dwie dziewczynki i dwóch chłopców. Potem zaczęły się jej kłopoty zdrowotne, częste krwotoki. Jedna z diagnoz mówiła nawet o raku. Przezwyciężyła jednak chorobę.
14 kwietnia 1993 na dłoniach figury Matki Bożej zaczęły pojawiać się Hostie z symbolicznymi rysunkami oraz, obok niej, kielich z Hostią, która 27 czerwca 1993 – w Uroczystość Bożego Ciała – krwawiła.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Biskupi greckokatoliccy przed Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej.
Rozmowa z bp Markiem Ochlakiem z diecezji Fenoarivo Atsinanana na Madagaskarze.
Historia wspólnoty sięga 1936 roku, kiedy deportowano z Ukrainy dwadzieścia polskich rodzin.
„Jeśli zostanie zredukowany do produktu, gościnność straci swoją prawdziwą wartość”.
Dane MEN potwierdzają skalę zwolnień po ograniczeniu lekcji religii.
Przed obchodzonym 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej.