Pod koniec XX wieku pojawiło się wielu wizjonerów, zapowiadających straszne kary czekające ludzkość za jej grzechy. Rzekomo powtarzali słowa Chrystusa lub Jego Matki, którzy mieli im się ukazywać. Jedną z tych wizjonerek jest Luz Amparo Cuevas. Jej "objawienia" nie zostały uznane przez Kościół.
Komisje badające wiarygodność objawień czasami mają trudne zadanie. Jeśli jednak "wizjoner" opowiada "przesłania" jawnie sprzeczne z Pismem Świętym wszystko jest jasne. Nawet jeśli jego "wizje" i ekstazy" gromadzą tysiące wierzących mu ludzi. Rozpoznanie wiarygodności "objawień" Amparo Cuevas w El Escorial (Hiszpania) komplikowały relacje świadków widzących nadnaturalne zjawiska towarzyszące ekstazom "wizjonerki" – analfabetki, nie znającej nawet słów modlitw. Na jej ciele miały otwierać się stygmaty, następnie znikające bez śladu, miała dokonywać bilokacji i lewitacji. Nie wdając się w szczegółową analizę wiarygodności tych opisów miejscowy biskup nie aprobował "objawień", z uwagi na ich treść.
"Objawienia" odbywają się pod drzewem w posiadłości Prado Nuevo, około czterech kilometrów od sławnego zamku królów Hiszpanii w El Escorial. Po raz pierwszy Amparo Cuevas miała się objawić otoczona przez aniołów Matka Boża, która przedstawiła się jako Matka Boża Bolesna (Nuestra Seńora de los Dolores). Madonna miała być ubrana w czarny płaszcz, a z jej oczu spływały łzy. Jej pojawieniu się miała towarzyszyć jasność na niebie i zapach róż. Zażądała wystawienia kaplicy i odmawiania różańca. Późniejsze "przesłania" nie były już jednak tak spokojne.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Sekretarz Stanu odniósł się do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Leona XIV.
W mieście panuje atmosfera gorączkowych przygotowań i podekscytowania wśród dzieci.
Centralnym punktem będzie Eucharystia sprawowana o godz. 10.30 na placu przed sanktuarium.