Jest noc. Promieniejąca światłem postać Matki Bożej unosi się nad dachem kościoła. Nad jej otoczoną aureolą głową białe gołębie tworzą znak krzyża. Z ziemi patrzą oniemiałe ze zdumienia setki tysięcy ludzi. To nie opis obrazu religijnego. To zdarzyło się naprawdę i to setki razy w latach 1968-1971 w Zeitoun w Egipcie.
Objawienia w Zeitoun były niezwykłe pod każdym względem. Trudno je nawet nazwać prywatnymi. Objawienia prywatne ma jedna osoba, najwyżej kilka. Tymczasem w Zeitoun Matkę Bożą widywano przez ponad dwa lata, dwa-trzy razy w tygodniu. Widziały ją miliony ludzi różnych wyznań. Zrobiono tysiące zdjęć, a objawienie transmitowała nawet telewizja!
We wtorek 2 kwietnia 1968 roku muzułmanin Farouk Mohammed Ata przyjechał do Kairu. Następnego dnia miał pójść do szpitala na operację. O godzinie 20.30 przechodził koło kościoła koptyjskiego w Zeitoun i spojrzał na dach świątyni. Aż przystanął z wrażenia. Ujrzał nad wznoszącą się na wysokość 12 metrów wieżą kościoła rozświetloną postać kobiecą na kolanach, jakby modlącą się. Chwilę później to samo zobaczyła jakaś kobieta i krzyknęła, że to Matka Boża. Wówczas postać znikła.
W ciągu następnych trzech lat w tym samym miejscu zjawiała się ta sama postać. Czasem klęczała, czasem stała, niekiedy było widoczne tylko jej popiersie. Bywało, że nad jej głową latały gołębie, mimo że wszystko to działo się nocami. Gołębie tworzyły czasem znak krzyża. Postać zawsze otoczona była niezwykłym blaskiem. Przez pierwsze dwa lata pojawiała się dwa-trzy razy w tygodniu, potem coraz rzadziej. Objawienia trwały od kilku minut do kilku godzin. 30 kwietnia 1968 r. postać była widoczna 2 godziny i 15 minut (od 2.45 do 5 nad ranem).
Objawienia zakończyły się 29 maja 1971 roku. Patriarcha Kościoła koptyjskiego w Egipcie Cyryl VI uznał je za prawdziwe już 4 maja 1968 roku. Wkrótce potem objawienia uznał biskup katolicki Stephanos oraz dr Ibrahim Said, zwierzchnik wszystkich Kościołów ewangelickich w Egipcie.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
W niedzielę Msza święta na błoniach Jasnej Góry zainauguruje sezon rowerowy.