Drzewo prosto z raju

Trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez choinki. Ale co właściwie oznacza świąteczne drzewko? Skąd wzięła się ta tradycja i jak zmieniała się w ciągu wieków? Zapalcie światełka na choince, usiądźcie w fotelu i posłuchajcie…

Ta historia zaczyna się od Adama i Ewy. Tak, choinka trafiła do naszych domów z raju. Tam jest początek tej pięknej tradycji i jej najgłębsze znaczenie.

Historycznie rzecz ujmując, zwyczaj stawiania świątecznego drzewka nie jest tak stary jak świat. Samo święto Bożego Narodzenia pojawiło się w 330 roku, a choinka, jako jego nieodzowny element, dopiero na przełomie XV i XVI wieku. Najpierw na terenie Alzacji, czyli na pograniczu francusko-niemieckim, potem stopniowo podbijała świat. W Polsce upowszechniła się w XIX wieku. Aż trudno w to uwierzyć, ale na placu św. Piotra w Rzymie pierwsze bożonarodzeniowe drzewko (w tym wypadku potężne drzewo) stanęło dopiero w 1982 roku!

Przyznam się od razu bez bicia, że jestem taki mądry dzięki książce ks. Józefa Naumowicza „Historia świątecznej choinki”. Przeczytałem ją z ogromnym zaciekawieniem. Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się specjalnie nad choinką. Tradycja to tradycja. Z nią się nie dyskutuje. Choinka i cześć. Lektura tej książki otworzyła mi oczy. Jest jak bożonarodzeniowa hagada. We wstępie autor cytuje fragment wiersza Tuwima: „Wszechświat stał w pokoju/ Świąteczną choinką”. I dodaje: „Istotnie, to drzewko może być »wszechświatem« sensów, symboli, obyczajowego kolorytu, a także ziemskich i nieziemskich mocy, radości i nadziei”.

Spojrzeć na choinkę, odkryć wszechświat jej sensów… Kiedy, jeśli nie teraz?

Choinka, czyli drzewo życia

Adam i Ewa drzew w raju mieli pod dostatkiem, ale dwa z nich były wyjątkowe. Jedno – to „drzewo życia”, dzięki któremu mieli zapewnione życie wieczne. Drugie – „drzewo poznania dobra i zła”, z którego nie wolno im było zrywać owocu. Kiedy przekroczyli ten jedyny Boży zakaz, utracili raj. Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów, którzy „strzegli dostępu do drzewa życia”. Oczywiście Księga Rodzaju w tej opowieści posługuje się językiem symbolu, mitu, co nie oznacza, że nie komunikuje prawdy.

Efrem Syryjczyk, wybitny starożytny pisarz chrześcijański z IV w., jako pierwszy połączył w swoich hymnach o Bożym Narodzeniu motyw rajskiego drzewa życia z narodzinami Zbawiciela. W jego poetyckiej wizji Adam i Ewa doznają przebudzenia w chwili urodzin Mesjasza. Meoldos, syryjski autor z VI w., podejmuje myśl Efrema. Pisze, że gdy Maryja pochylona nad żłóbkiem nuci Dzieciątku kołysankę, ów śpiew dolatuje do uszu Ewy. Budzi ona swego męża Adama, który mówi: „Widzę raj jakiś nowy, inny, który Dziewica niesie na piersi, to samo święte drzewo życia, którego niegdyś Cherubin strzegł, abym go nie dotknął”. Nowo narodzony Jezus jest więc „świętym drzewem życia”. W metaforycznym sensie tym samym drzewem, które rosło w raju. Adam i Ewa przybywają do Betlejem, aby tam odzyskać to, co stracili przez grzech. Apokryfy średniowieczne dodają, że jedynym darem, który pierwsi rodzice mogli ofiarować Dzieciątku, okazało się nadgryzione jabłko, symbol ich grzechu.

Daleko stąd jeszcze do choinki, ale idea połączenia Bożego Narodzenia z rajskim drzewem życia jest tu obecna. W średniowiecznych kalendarzach zaczęto wspominać Adama i Ewę w Wigilię, 24 grudnia. Nie traktowano ich jako świętych, ale prawie tak. Dostrzegano w nich symbol ludzkości wyczekującej zbawienia. Oni pragnęli powrotu „pod gałęzie drzewa życia”, jak pisał Efrem Syryjczyk. Nie bez przyczyny zatem tradycja nakazywała później stroić choinki w samą Wigilię, w dniu Adama i Ewy. Moja babcia strzegła tej tradycji. W jej domu nie wolno było stroić choinki wcześniej. Protestancki teolog Oscar Cullman wspomina, że w jego domu rodzice stroili choinkę w tajemnicy i pokazywali ją dzieciom dopiero w Wigilię wieczorem. Dzieci witały ją tak, jakby zjawiała się wprost z innego świata.

W średniowieczu popularne stały się bożonarodzeniowe misteria, z których wywodzą się nasze jasełka. W tych przedstawieniach pokazywano narodziny Jezusa jako odzyskanie utraconego raju. Na przedstawieniach odgrywanych na schodach kościołów obowiązkowym elementem dekoracji było rajskie drzewo. Kiedy w XV wieku zanikł zwyczaj misteriów, drzewo skojarzone już mocno z Bożym Narodzeniem wyewoluowało w choinkę. W ikonografii pojawiają się w tym czasie wyobrażenia rajskiego drzewa, często łączonego także z krzyżem. Obok niego widnieje oczywiście Ewa rozdająca ludziom zakazane owoce. Ale po drugiej stronie przedstawiano również Maryję, nową Ewę, która zdejmuje z drzewa hostie i karmi nimi ludzi. To dlatego na pierwszych choinkach wieszano owoce i hostie (opłatki).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9