Papież: Nie lekceważmy gościnności!

Franciszek przed modlitwą Anioł Pański zwrócił uwagę, że powstają różne instytucje, które dbają o wiele potrzeb, ale zmniejszają szanse dla cudzoziemców, osób usuniętych na margines, wykluczonych, by znaleźć kogoś, kto zechce ich wysłuchać.

Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii opowiadającej o Jezusie goszczącym w domu dwóch sióstr, Marty i Marii. Wyjaśniał słowa Jezusa skierowane do Marty: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

"Gościowi trzeba przede wszystkim, aby był wysłuchanym, przyjętym jako osoba, z jego historią, jego sercem pełnym uczuć i myśli, aby mógł się naprawdę poczuć jak w domu" - mówił papież zaznaczając, że nie można zapominać, że w domu Marty i Marii, Jezus, jest nie tyle Panem i Nauczycielem, ile pielgrzymem i gościem.

"Aby Go przyjąć nie trzeba wiele, a wręcz konieczne jest tylko jedno: wysłuchanie go, okazanie jemu postawy braterskiej, tak aby zdał sobie sprawę, że jest w rodzinie, a nie w prowizorycznym przytułku" - powiedział Franciszek i dodał: "Tak rozumiana gościnność jawi się naprawdę jako cnota ludzka i chrześcijańska, cnota, której w dzisiejszym świecie grozi lekceważenie".

Papież zwrócił uwagę, że przybywa domów opieki i hospicjów, ale nie zawsze mamy w tych miejscach do czynienia z rzeczywistą gościnnością. Powstają różne instytucje, które dbają o wiele form chorób, samotności, marginalizacji, ale zmniejszają się szanse dla cudzoziemców, osób usuniętych na margines, wykluczonych, by znaleźć kogoś, kto zechce ich wysłuchać. "Nawet we własnym domu, wśród członków swojej rodziny, może się zdarzyć, że łatwiej można znaleźć różne usługi i terapie różnego rodzaju, niż wysłuchanie i akceptację" - powiedział Franciszek.

"Niech Maryja Panna, Matka wysłuchania i troskliwej służby nauczy nas bycia otwartymi i gościnnymi wobec naszych braci i sióstr" - wezwał na zakończenie Ojciec Święty.

Jestem blisko każdej rodziny i całego narodu francuskiego, pogrążonego w żałobie - zapewnił Franciszek podczas niedzielnej modlitwy. W wyniku zamachu terrorystycznego dokonanego 14 lipca w Nicei na południu Francji zginęły 84 osoby, w tym dziesięcioro dzieci. Ranne zostały 202 osoby.

"Żywy jest w naszych sercach ból z powodu rzezi, która w miniony czwartek wieczór zabrała wiele niewinnych ludzkich istnień. Jestem blisko każdej rodziny i całego narodu francuskiego, pogrążonego w żałobie. Niech Bóg, dobry Ojciec przyjmie wszystkie ofiary do swego pokoju, wspiera rannych i pocieszy rodziny. Niech rozproszy On wszelkie plany terroru i śmierci, aby żaden człowiek nie ośmielił się już przelać krwi brata" - powiedział papież. Wezwał do krótkiej modlitwy w ciszy za ofiary zamachu a następnie odmówiono "Zdrowaś Maryjo...

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9