Biskupa Hosera kazanie na Wiśle

Co to znaczy być miłosiernym w małżeństwie? Tłumaczył to biskup warszawsko-praski Henryk Hoser, który był gościem czerwcowego "Kerygmatu Miłosierdzia na Barce".

Jak zauważył, kiedy zastanawiamy się, czym jest miłosierdzie, nie do końca potrafimy to pojęcie wyjaśnić. Z pomocą przychodzi jednak Katechizm Kościoła Katolickiego, który definiuje uczynki miłosierdzia względem duszy i ciała. Jest ich 14, czyli tyle, ile jest stacji Drogi Krzyżowej. - Nieprzypadkowo. Miłosierdzie bowiem kosztuje, a wykonując miłosierne uczynki, robimy to kosztem własnym - mówił abp Hoser, żartując, że tak, jak Jezus mówił Kazanie na Górze i przemawiał do tłumu nad brzegiem wody, tak dziś on mówi kazanie na wodzie, czyli płynąc barką po Wiśle.

- Miłosierdzie często jest dziś błędnie traktowane jako objaw litości, a tak naprawdę jest pochyleniem się nad drugim człowiekiem i wypełnieniem tego, czego mu brak. Mamy uczyć się być miłosiernymi jak Bóg Ojciec i miłosierny Samarytanin, który jest obrazem Jezusa Chrystusa - przekonywał.

Zdaniem abp. Hosera, pokolenie współczesnych ludzi nie uświadamia sobie, jak bardzo potrzebuje miłosierdzia. - Wydajemy się być uzbrojeni wobec życiowych problemów, mamy zdobycze nowoczesnej techniki, które zmieniają świat, a jednak człowiek nigdy nie był tak smutny i samotny, jak obecnie. Potwierdza to rosnąca liczba samobójstw, a są kraje, w których największą liczbę samobójstw popełnia młodzież, a nawet dzieci. To ich krzyk rozpaczy i samotności. Zawieranych jest też coraz mniej małżeństw (a coraz więcej się ich rozpada) i rodzi się coraz mniej dzieci. Mnożą się pytania o sens życia - zaznaczył abp Hoser, dodając, że nigdy na całym świecie ludzie nie "zjadali" tylu leków uspokajających i nie brali tyle środków rozweselających, co obecnie. Co więc może temu zaradzić? Odpowiedź jest tylko jedna. To miłość i miłosierdzie, które mają jeszcze jedną siostrę - sprawiedliwość.

To, jak ta trójca się dopełnia, widać w relacjach rodzinnych i małżeńskich. - Miłość musi być bowiem sprawiedliwa, czyli nie krzywdząca drugiego człowieka. Bo jeśli krzywdzi, to nigdy nie była prawdziwą miłością. A z nieautentycznej miłości rodzą się dramaty rozwodów. Dzieje się tak, bo młodzi ludzie często biorą ślub, gdy są sobą (swoimi ciałami) zafascynowani, ale tak naprawdę nie znają ducha współmałżonka. Gdy zakochanie mija, pojawiają się problemy, bo miłość, którą sobie ślubowali, nie była miłością - podkreślał biskup warszawsko-praski.

Opowiadał, że gdy spotyka się z małżonkami na rekolekcjach, prosi, by napisali na kartce 5 zalet współmałżonka i 5 własnych (!) wad. To trudne, bo najczęściej jesteśmy prokuratorem małżonka, a swoim adwokatem. Warto więc odkryć swoje wady, zanim odkryje się wady współmałżonka, czyli zanim pojawi się kryzys. A jeśli się pojawi, to trzeba pamiętać o tym, co dobre.

- Dojrzała miłość ewoluuje w stronę przyjaźni - to małżonek ma być naszym najlepszym przyjacielem, jemu mamy powierzać wszystkie sprawy, niczego nie ukrywać i nie szukać innych przyjaźni. Co, którzy to rozumieją, żyją ze sobą w szczęśliwym małżeństwie kilkadziesiąt lat! Najważniejszymi cechami miłości są też wierność (ona nie ogranicza wolności!), wyłączność (nikt nie ma prawa wejść w buty współmałżonka), twórczość i płodność oraz cierpliwość, bo kiedy jesteśmy cierpliwi, jesteśmy miłosierni. W małżeństwie trzeba też sobie ufać tak, jak ufamy Miłosiernemu, mówiąc: "Jezu, ufam Tobie" - przekonywał abp Hoser.

Podczas rejsu została również zaprezentowana druga książka wydana przez Wydawnictwo eSPe, podsumowująca ubiegłoroczne spotkania na barce oraz w kościele MB Pocieszenia, bo niektóre rejsy były stacjonarne. Jego uczestnicy zostali też zaproszeni do włączenia się w Dzieło Miłosierdzia w Roku Miłosierdzia, czyli pomoc rodzinie znajdującej się w trudnej sytuacji życiowo-zdrowotnej. Głową tej rodziny jest pan Jerzy, ciężko chory podopieczny Fundacji Urszuli Smok "Podaruj Życie" - Ośrodek Pomocy Osobom z Chorobami Krwi i Nowotworami. Pasażerów barki, poruszonych prośbą i świadectwem Uli Smok, do otwarcia serc nie trzeba było dwa razy zachęcać.

Rejsy ewangelizacyjne pod hasłem: "Kerygmat Miłosierdzia na Barce” organizują Krakowska Żegluga Pasażerska, Radio nowohuckie.PL i Fundacja nowohuckie.PL. Rejsy odbywają się pod honorowym patronatem bp. Grzegorza Rysia oraz pallotyńskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia w Krakowie, a medialnie od trzech lat opiekuje się nimi redakcja "Gościa Krakowskiego".

Po rejsie, z okazji 3. urodzin barki ewangelizacyjnej, na każdego czekał też kawałek pysznego tortu.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9