Lepiej późno niż wcale

Czy to znaczy, że jedyne, co mamy robić, to żyć i niczym się nie przejmować? – Tak, właśnie o to chodzi – woła Remery.

Po studiach już jako ksiądz Remery wrócił do Holandii, gdzie postanowił napisać doktorat. Temat pasował do niego idealnie. Związek pomiędzy architekturą a liturgią na przykładzie Bazyliki Świętego Piotra. W międzyczasie pracował też w pewnej parafii, gdzie przekazywał młodzieży to, czego niegdyś sam był adresatem.

– Nauczyłem się wtedy, jak ważne jest zaczynać w miejscu, w którym znajduje się odbiorca naszych słów. Być może ten człowiek jest daleko od Kościoła, ma wątpliwości i pytania. Zdarzało mi się rozmawiać z młodymi dziewczynami o ich chłopakach. Dziewczyna miała chłopaka przez jeden dzień, później on zrywał całą ich relację, a ona przychodziła do mnie i płakała. W tym momencie to był jej największy problem. Spotykałem ludzi mających kłopoty z dogadaniem się z rodzicami, problemy w szkole z pracą domową. Spotykałem młodych ludzi przeżywających rzeczy, które ich w danym momencie martwiły. Kiedy rozmawialiśmy, razem dochodziliśmy do wniosku, że Jezus może odegrać rolę w każdej z tych sytuacji. Nie mogłem zabrać cierpienia komuś, kto na przykład stracił babcię, ale mogłem się z nim pomodlić i mogłem mu powiedzieć: „Słuchaj, twoja babcia jest właśnie w drodze do nieba, módl się za nią, a ja jestem pewien, że ona będzie się modlić za ciebie”. Wtedy sytuacja się zmienia. Smutek nie znika, ale możesz się tym smutkiem podzielić, także z Jezusem, który jest źródłem wszelkiego pocieszenia. To piękne, że wszystkim, co przeżyłem na swojej drodze, mogę się teraz dzielić z młodymi ludźmi.

Michel Remery do dziś płynie z falą Kościoła. Uczestniczył we wszystkich ŚDM, które miały miejsce po pamiętnym spotkaniu w Manili. Jego praca we wspólnocie stopniowo ewoluuje. Zaczynał bowiem jako zwykły uczestnik ŚDM, by następnie opowiadać o swoim powołaniu jako seminarzysta, prowadzić grupy już jako ksiądz, aż wreszcie – od spotkania młodych w Madrycie – organizować ogólnoświatowe wydarzenia. Dzisiaj pracuje dla Rady Konferencji Episkopatów Europy w Szwajcarii, przygotowując spotkania biskupów, co robił już na ŚDM w Rio de Janeiro i będzie robił podczas ŚDM w Krakowie. Ksiądz Michel jest również pomysłodawcą projektu „Tweetuj z Bogiem” – odpowiada tam młodym przy pomocy książek, mediów społecznościowych czy aplikacji na pytania dotyczące wiary.

Remery jest dzisiaj daleki od stwierdzenia, że całą jego niezwykłą historię zaplanował od początku do końca Bóg.

– Myślę, że sposób, w jaki żyję, jest oparty na moich wyborach, ale to Bóg potrafi zawsze te wybory zmienić w coś, co będzie lepsze. Być może mógłbym odnaleźć swoje powołanie wcześniej, gdybym poważniej podchodził do swojej wiary, kiedy byłem jeszcze w piątej klasie szkoły średniej, lecz najwyraźniej to nie był odpowiedni moment. Ten właściwy nadszedł, kiedy doświadczyłem już życia człowieka pracującego i poważnie myślałem o małżeństwie. Wtedy właśnie zachorowałem. Nie powiedziałbym jednak, że to Bóg sprawia, iż ludzie chorują. On po prostu wykorzystał ten czas, kiedy byłem chory, żeby pomóc mi zrobić następny krok w życiu. Czekał, aż nadejdą chwile, które będą Mu mogły pomóc w doprowadzeniu mnie do Jego celu. Miał nadzieję, że pewnego dnia rozpoznam Jego obecność i sposób, w jaki działa.

Czy to znaczy, że jedyne, co mamy robić, to żyć i niczym się nie przejmować?

– Tak, właśnie o to chodzi – woła Remery. – Nie powinniśmy specjalnie martwić się przeszłością ani zbyt często roztrząsać naszych grzechów, zastanawiając się, jacy to jesteśmy paskudni. Jedyną rzeczą, której chce dla nas Jezus, to nam wybaczyć, i to na tym powinniśmy się skupić. Gdy tylko to zrobi, możemy zacząć od nowa. To jest właśnie piękno ogromnej miłości Bożej. Dlatego cokolwiek mówi się o sposobie, w jaki żyją różni ludzie, ja nie lubię ich oceniać. Wolę akceptować ich i patrzeć, jak Bóg wykorzystuje złe sytuacje z ich przeszłości, by kształtować i ich, i ich przyszłość. W związku z tym każdy, niezależnie od wieku, może nagle zdać sobie sprawę, że… w życiu jest coś ważniejszego, że może je poświęcić Bogu i w ten sposób robić coś dobrego dla innych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6