Prawda, misja, kontrkultura

„Katolicyzm ewangeliczny” to książka, która jest diagnozą i programem 
dla Kościoła. Nazbyt pojemne hasło nowej ewangelizacji zostało tu rozpisane na konkrety. Nie przypadkiem zrobił to autor najlepszej biografii Jana Pawła II.

To lektura obowiązkowa, zwłaszcza dla ludzi, którzy czują na sobie odpowiedzialność za Kościół (biskupów, księży, świeckich liderów). Przypomnę, że George Weigel jest świeckim teologiem i publicystą, liderem waszyngtońskiego think tanku zajmującym się monitorowaniem sceny polityczno-społecznej z perspektywy etyki judeochrześcijańskiej. W Polsce znany jest głównie z dwutomowej biografii św. Jana Pawła II („Świadek nadziei” i „Kres i początek”).


Odpowiedź
na dwa przekłamania


„Ewangeliczny katolicyzm” mówi o tym, czym powinno być wychodzenie Kościoła do świata. Temat to ważny, ponieważ papież Franciszek powtarza od początku swojego pontyfikatu, że Kościół musi odważniej wyjść do ludzi na marginesach. Święta to prawda, ale wokół niej powstają dwa przekłamania. Jestem przekonany, że wbrew intencjom papieża.

Pierwsze: można odnieść wrażenie, że Kościół dopiero teraz idzie na opłotki z Ewangelią. Przedtem nic nie robił, siedział zamknięty w okopach doktryn i tradycji, zadowolony z siebie albo obrażony na świat. Drugie, o wiele bardziej niebezpieczne przekłamanie, dotyczy samej istoty „otwarcia Kościoła na świat”. Liberalne media i lewicujący „postępowcy” od czasu Soboru Watykańskiego II głoszą, że chodzi o to, by Kościół „obniżył poprzeczkę”, dostosował się do dzisiejszej kultury w imię „otwarcia” na świat. Te środowiska od początku obecnego pontyfikatu sugerują, że taka właśnie jest wizja papieża Franciszka.
Książka Weigla, choć powstała przed wyborem obecnego papieża, wykazuje w przekonujący sposób fałsz tych dwóch opinii. Autor pokazuje, że gruntowna odnowa Kościoła trwa już od czasu pontyfikatu Leona XIII (1878–1903), miała swoją kulminację na soborze i wprowadzana była w życie przez Jana Pawła II i Benedykta XVI. To św. Jan Paweł rzucił hasło „nowej ewangelizacji” i wciąż do tego wezwania powracał. Papież Franciszek w adhortacji „Evangelii gaudium” w swoim stylu rozwinął tę samą myśl, nawołując, aby Kościół był w stanie permanentnej misji. „Ewangeliczny katolicyzm” Weigla wskazuje także bardzo konkretnie, na czym polega owo misyjne, ewangeliczne otwarcie Kościoła na świat. Na pewno nie na naiwnym „ochrzczeniu” światowych mód w imię „taniego” miłosierdzia. Z drugiej strony reakcją na współczesność nie może być z skostniały tradycjonalizm, przyjmujący postawy tylko obronne. Autentyczne rozwiązanie problemu napięcia między współczesnym światem a Kościołem leży o wiele głębiej niż spór między tymi dwoma skrajnymi postawami. O tym w gruncie rzeczy jest ta książka. 

Ewangeliczny katolicyzm, czyli co?


Weigel dowodzi, że Kościół od 125 lat idzie drogą ewangelicznej reformy, która wydała już wiele dobrych owoców. Model katolicyzmu potrydenckiego, choć spełnił dobrą rolę, już się wyczerpał. Zastąpiła go nowa forma bycia Kościoła, którą autor nazywa „katolicyzmem ewangelicznym”, a czasem także „Kościołem nowej ewangelizacji”. Autor słusznie pokazuje, że nie jest to zasługa jednego papieża czy tylko Soboru Watykańskiego II. Był to proces zapoczątkowany przez Leona XIII i trwa on nadal. 
Na czym polega ów „ewangeliczny katolicyzm”? Najkrócej: to głęboka odpowiedź Kościoła na współczesność, czyli wieloaspektowa reforma wewnętrzna i nowa postawa wobec świata. Amerykański myśliciel zauważa, że tym, co niejako wymusiło reformę, była radykalna przemiana kulturowa, która zaszła na Zachodzie, a w świecie globalnej komunikacji jest eksportowana na cały glob. Jednym z najważniejszych elementów nowożytnej rewolucji kulturowej jest sekularyzacja, odwrócenie się od chrześcijaństwa i coraz częściej przejście na pozycje atakujące, chrystofobiczne i antykatolickie. Od czasów chrystianizacji Europy „nawrócona” kultura była nie tylko sprzymierzeńcem Kościoła, ale jednym z pasów transmisyjnych wiary. Po reformacji tak było zwłaszcza w krajach tradycyjnie katolickich jak Hiszpania, Portugalia czy Irlandia. Dziś sytuacja diametralnie się zmieniła. „Kościół XXI wieku na Zachodzie nie może dłużej liczyć na pomoc otaczającej go kultury w przekazie Ewangelii” – pisze Weigel. „Przeciwnie, kultura XXI wieku jest zasadniczo wroga Ewangelii, prawdom, których naucza Ewangelia, i sposobowi życia, do którego inspiruje. W takiej kulturze wiary katolickiej nie da się już wchłaniać wraz z wdychanym powietrzem”. Jako katolicy żyjemy i działamy dziś zasadniczo w kontrze do otaczającej nas popularnej kultury, która przez media, przemysł rozrywkowy, reklamy, politykę wywiera ogromny wpływ na ludzi. Skoro tak jest, to ludziom trzeba dziś na nowo proponować Ewangelię. Dlatego właśnie konieczna jest „nowa ewangelizacja”, czyli nowy misyjny zapał, nowa głębia wiary, czytelne świadectwo. George Weigel wylicza 10 elementów tej trwającej od wieku przemiany Kościoła w Kościół „nowej ewangelizacji”. Wiele tych punktów wydać się może oczywistością. Ale zestawienie razem tych wszystkich elementów daje porywający obraz odnowionego ewangelicznie Kościoła. 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6