Siła wiary

O wiele bardziej niepokojącą tendencją od rosnącej popularności religii wschodnich jest powiększanie się tej grupy ludzi, którzy już przestali szukać. O nowej ewangelizacji, synodzie i świadectwie mówi ks. Krzysztof Marcjanowicz z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji

Tekst publikujemy dzięki uprzejmości administratorów strony Seminarium.

Dlaczego jest coraz więcej osób, które są obojętne religijnie, których pytanie o Boga w ogóle nie interesuje?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Fenomen sekularyzacji, dechrystianizacji i życia w taki sposób, jakby Boga nie było, jest efektem wielu czynników, które znajdują się zarówno w Kościele, jak i poza nim. Niewątpliwie początki znajdują się w epoce Oświecenia z jej filozofią przeciwstawiającą racjonalność wierze. Katalizatorem stają filozofie Nietzschego i Marksa wprost negujące sens istnienia religii. Do tego dołączają się dynamiczne przemiany społeczne: od Rewolucji Przemysłowej zaczynając, poprzez industrializację, urbanizację, migracje i przeprofilowanie rodziny wielopokoleniowej, a kończąc na globalizacji z królującym hedonizmem i materializmem. Trzeba również uderzyć się w piersi i z realizmem popatrzeć na to, że ewangeliczna sól, w niektórych częściach świata, utraciła swój smak, a nakaz „idźcie i głoście” został zredukowany do instytucjonalnego oczekiwania w kancelarii na petenta.

Czy to dlatego religie wschodnie cieszą się coraz większą popularnością? Czyżby nasza liturgia przegrywała w konfrontacji z rytami religii Dalekiego Wschodu?

Człowiek szuka czegoś transcendentalnego, czegoś, co go przekracza i nadaje sens jego egzystencji. Świetnie ilustruje to św. Augustyn w swoich „Wyznaniach”: Stworzyłeś nas Boże bowiem jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie. W tych poszukiwaniach próbuje różnych dróg. Religie wschodu, wrzucone w kontekst kultury zachodniej, pociągają swoim orientalnym kolorytem, odmienną muzyką, nowością, otwartą wspólnotą. Warto byłoby się zastanowić, czy w naszych wspólnotach parafialnych nie dałoby się poprawić niektórych aspektów, szczególnie w dziedzinie celebracji i przeżywania liturgii. I bynajmniej nie chodzi mi o to, żebyśmy zaczęli ubierać się na pomarańczowo i uderzać w bębenki. Wręcz przeciwnie! – skorzystajmy z tego skarbca, który od wieków stanowi liturgia, łącząc go rozważnie i umiejętnie ze współczesną kulturą.

O wiele bardziej niepokojącą tendencją od rosnącej popularności religii wschodnich jest powiększanie się tej grupy ludzi, którzy już przestali szukać…

Czyżbyśmy znajdowali się na równi pochyłej?

Lepiej nie zakładajmy ani czarnych, ani różowych okularów. Taki stan rzeczy powinniśmy potraktować jako realne wyzwanie, przed którym znajduje się Kościół w XXI wieku. Warto pamiętać, że ok. 30 roku był taki miesiąc, w którym jeden z Dwunastu się powiesił, Mistrz został zabity na krzyżu (i tylko jeden z Dwunastu miał odwagę mu towarzyszyć!) a dziesięciu Apostołów schowało się w Wieczerniku... A mimo to zanieśli Ewangelię aż na krańce ówczesnego świata. Siła wiary nie jest siłą wyrażaną statystycznie, a dynamika Zmartwychwstania przerasta nasze wyobrażenia. Naszym zadaniem jest zmiana tej rzeczywistość na lepszą we współpracy z łaską Boga.

Wygląda na to, że nowa ewangelizacja jest właśnie taką próbą zmierzenia się z rzeczywistością. Czy ruchy charyzmatyczne są odpowiedzią Kościoła na zdechrystianizowany świat?

Już w Instrumentum Laboris, czyli pozycji, która jest punktem wyjścia do dyskusji synodalnej, zwrócono uwagę na „znak nadziei”, jakim są szeroko rozumiane ruchy odnowy w Kościele, które pokazują realną możliwość życia ewangelią w dzisiejszych czasach. O ile dobrze pamiętam, to mówi się tam o uznaniu i uwadze, z jaką Kościoły lokalne patrzą na młodych ludzi, którzy z entuzjazmem i ze świeżymi siłami tenże Kościół ożywiają. Podobne słowa znajdują się w przesłaniu końcowym synodu (punkt 8), w którym Biskupi zachęcają, aby przyjąć dary Ducha Świętego obecne wśród świeckich oraz wśród grup kościelnych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9